



„Idź na Motykę” – mówili… Ta trącąca sarkazmem formuła w przypadku dróg wspinaczkowych w Tatrach jest stwierdzeniem na miarę prawdy objawionej. Jeśli będziemy szukać satysfakcjonujących linii w niezbyt wysokim, lecz trzymającym klasę przedziale trudności, z pewnością nasz wybór padnie na jedną z Dróg Motyki. Raczej wcześniej niż później, bo liczne z nich to kursowe klasyki, a inne stanowią niebanalne opcje, na których zawieszamy oko, lustrując niektóre z pięknych tatrzańskich ścian.
W chwili, gdy kończę ten test, jestem właśnie w Céüse – miejscu, które bardzo szybko weryfikuje, czy nogi tylko stoją, czy naprawdę pracują na stopniach. Po wcześniejszych doświadczeniach z Indalo na polskiej Jurze i w mocno przewieszonych, westowych rejonach mam już dość jasny obraz: to buty, które najbardziej lubię wtedy, gdy od precyzji pracy stóp zależy cała sekwencja.
Mozolne nabijanie kilometrów, meta, która wcale się nie przybliża, nuda, samotność, zmęczenie… Tak „realiści” widzą rzeczywistość długodystansowego wędrowania. Dlaczego więc thru-hiking, wbrew temu wszystkiemu, staje się coraz bardziej popularny?
Chodnik jest jasny i gładki. Blask razi w oczy. Dalekobieżny autobus wydaje się nieproporcjonalnie wysoki. Nie wiem, gdzie schowałam okulary, i odruchowo zamykam oczy. Pod powiekami przesuwają się kilometry pyłu. Łany kalifornijskich maczków, domki często sklecone z byle czego, otoczone wspaniałymi ogródkami. Suche wzgórza z kępami półpustynnych drzew. Sto pięćdziesiąt kilometrów, które dzieli nas od Santiago, minęło zaskakująco szybko. Czuję się zdezorientowana. Różnica czasu, doba w podróży, kupowanie jedzenia w supermarkecie i pierwsza plama na bardzo jasnych spodniach.
Wspinanie w czeskich piaskowcach – wciąż stosunkowo mało popularne w naszym środowisku – kusi smakiem prawdziwej przygody i oldschoolowym, wybitnie ortodoksyjnym klimatem. Tamtejsze skały wymagają odpowiednich predyspozycji, przygotowania, znajomości reguł etycznych, a przede wszystkim żelaznej psychy. Między innymi dlatego zdobywanie zazwyczaj rzadko uczęszczanych turni zapewnia dużą dawkę satysfakcji i niezapomniane wrażenia. Zapraszamy was zatem w rejon Křížovego vrchu, gdzie warto rozpocząć przygodę w piachach i poczuć nieco tej specyficznej atmosfery.
Już 12 października rusza polska część LA SPORTIVA CLIMB WORLD TOUR 2026, czyli kolejna odsłona bezpłatnych testów butów wspinaczkowych włoskiej marki La Sportiva. W tym roku załoga La Sportiva Polska odwiedzi aż 13 obiektów wspinaczkowych w 10 miastach, a do dyspozycji uczestników będą trzy modele: najnowsza Skwama Lite, klasyczna Skwama oraz stworzony przy współpracy z Adamem Ondrą Ondra Comp.
Alpinizm od początku stanowi jeden z najważniejszych elementów tożsamości marki Salewa, choć sposób, w jaki kolejne pokolenia doświadczają gór, stale się zmienia. Okna pogodowe stają się krótsze, a warunki coraz mniej przewidywalne i bardziej skrajne, dlatego na znaczeniu zyskują uniwersalność, bezpieczeństwo oraz możliwość szybkiego dostosowania się do sytuacji.
Do obszernej wiaty wchodziło się pod nisko zwisającym okapem z ostrych, suchych liści kokosowych, które jak gont chroniły wielki stół przed opadami letniej pory deszczowej. Przez ostatni tydzień po zachodzie słońca komfortowo poruszało się w koszulkach, lecz tego wieczoru zaczął wiać zimny wiatr. Temperatura spadła do zaskakujących 17°C i wszyscy wskoczyli w puchówki.
Eagle Walk przecina Tyrol w 33 etapach, liczy 426 kilometrów i wymaga pokonania około 30 tysięcy metrów podejść. Aby poznać charakter tej trasy, nie trzeba jednak od razu przeznaczać miesiąca na jej pełne przejście. Wybraliśmy kilka fragmentów prowadzących przez Karwendel – największy park przyrody w Austrii i jedną z najbardziej efektownych wapiennych grup górskich w Alpach.