Jesień w Norwegii – Góry Skandynawskie cz. 2
Dolinę zalało morze mgły. Kiedy się w niej zanurzałam, stawała się półprzezroczysta, rozświetlona słonecznymi promieniami. Drzewa i trawy były obwieszone kropelkami, lasy magiczne. Wieś i szosa – mroczne, wilgotne. Na przeciwległym zboczu leżało małe muzeum, stara, kilkusetletnia gospoda. Dopiero teraz zorientowałam się, że idę jakimś pielgrzymkowym szlakiem.


