facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Tylko w GÓRACH Top artykułów z GÓR

Zmarł Marek Konecki – rysownik i karykaturzysta

W niedzielę, 18 kwietnia zmarł Marek Konecki, jeden z najbardziej płodnych rysowników i karykaturzystów, który przez kilka dekad przedstawiał środowisko ludzi gór w krzywym zwierciadle satyry. Był przy tym, można powiedzieć, postacią z innej epoki, dbającą szczególnie mocno o to, by swoimi pracami nikogo nie dotknąć. Trudno o to w sytuacji, gdy charakter rysunków bazuje na konwencji prześmiewczej – wydaje się wręcz niemożliwe w czasach, gdy społeczne zainteresowanie coraz mocniej przyciągają wyłącznie prowokacyjne treści.

 
 
 

Jannu - „Ściana cieni”

O zauroczeniu świętą górą Szerpów, dramatycznej akcji i wyzwaniach związanych z filmowaniem z Dmitrijem Gołowczenką oraz Elizą Kubarską, reżyserką Ściany cieni, rozmawia Izabela Wysocka. 

 
 
 

Ararat – vademecum zdobywcy

Ararat to wulkan położony w sercu Wyżyny Armeńskiej, na południowym wschodzie Turcji, nieopodal granic z Iranem i Armenią. Jest zarazem najwyższym masywem kraju, dzięki czemu stanowi bardzo atrakcyjny cel i ciekawe wyzwanie, na przykład jako pierwszy w karierze pięciotysięcznik. (Już niebawem na naszym profilu FB spotkanie live z autorem tekstu, Tomkiem Kobielskim – redakcja)

 
 
 

Ruwenzori – vademecum zdobywcy

Prezentuję bez wątpienia jedną z najpiękniejszych gór Afryki, na którą prowadzi jeden z najładniejszych trekkingów na tym kontynencie. Trzeci co do wielkości szczyt, leżący na granicy Kongo i Ugandy, to wspaniały pięciotysięcznik z zachowanymi jeszcze – choć nie wiadomo, jak długo, bo znikają w oczach – lodowcami. Ruwenzori jest w zasadzie nazwą całego masywu, a zdobywa się zazwyczaj najwyższy z wierzchołków Góry Stanleya, Margherita Peak (5109 m), bardzo niedoceniany i mało znany. Każdy chce wejść na Kilimandżaro, niektórzy kojarzą też Mount Kenya, ale Ruwenzori wciąż dla wielu pozostaje miejscem tajemniczym. (Już niebawem spotkanie live z autorem tekstu, Tomkiem Kobielskim – redakcja)

 
 
 

K2. Krzysztof Wielicki – jeden dzień z życia (26 lutego 2003 roku)

Skulony w śpiworze rozcieram zmarnięte stopy. Nie wiem, czy śpię, czy czuwam. Za dużo wrażeń, za dużo stresów w ostatnich dniach. Zdaję sobie sprawę, że to już ostatnie wyjście, na jakie nas stać. Ostatnia szansa, by zmierzyć się tej zimy z K2. Nie udało nam się w sezonie 1987/88 od strony pakistańskiej, gdy wyprawą kierował Andrzej Zawada. Teraz też miał być z nami, ale jego przedwczesna śmierć przekreśliła wspólne plany. Postanowiliśmy kontynuować jego wyzwania – bez Niego, ale dla Niego. Również dlatego znów jesteśmy zimą pod drugim szczytem świata. 

 
 
 

Ryszard Pilch - „Najbardziej lubiłem wspinać się po płytach”

Działał na Jurze, w Tatrach i w Alpach. Był autorem pięknych, klasycznych linii, zarówno w skałkach, jak i na Zamarłej Turni. Drogi te w przewodnikach opisane są jako Pilchówki. Ryszard Pilch zmarł 11 listopada 2020 r. Jeszcze na początku tego roku na łamach GÓR opowiedział nam o swoich wspinaczkowych doświadczeniach, inspiracjach i walce z chorobą. Nie przypuszczaliśmy wówczas, że poniższa rozmowa okaże się ostatnią... 

 
 
 

Magiczne słowo? Shukryia*

Opisane niżej przejście japońskiego zespołu zostało nagrodzone Złotym Czekanem w 2018 roku. W wrześniu tego roku, na Wielkiej Gali odbywającej się w trakcie XXV Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zaawdy w Lądku-Zdroju, Kazuya Hiraide i Kenro Nakajima otrzymają kolejną już nagrodę Piolet d'Or za przejście nowej drogi, śmiało poprowadzonej przez niebezpieczną, południową ścianę Rakaposhi.

 
 
 

Maciek Szopa - In Memoriam

W połowie lipca 2019 roku, jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość, że Maciek Szopa, od lat jedna z najważniejszych osób w redakcji GÓR, zginął w wypadku podczas rekreacyjnego wypadu w Alpy. Do dziś ciężko nam uwierzyć w to, że już nigdy z charakterystycznym uśmiechem nie przekroczy progu redakcji. Że już nigdy nie pojedziemy na wspólny trip, nie zaplanujemy nowego projektu, nie zawalczymy o klientów na targach czy o dobry materiał – na festiwalu. O Maćku niezwykle ciężko pisać w czasie przeszłym. Los zrządził, że muszę. 

 
 
 

Elbrus – vademecum zdobywcy

Elbrus (5642 m) – najwyższy szczyt Kaukazu, uważany też za najwyższą górę Europy. W tej kwestii trwa jednak nieustanny spór geografów i alpinistów. Według listy wierzchołków zaliczanych do Korony Ziemi, zaproponowanej przez Messnera, Elbrus dzierży miano najwyższego w Europie, więc każdy, kto kolekcjonuje jej perły, z pewnością będzie musiał się na niego wspiąć… A na dodatek wejdzie też na Mont Blanc, tak na wszelki wypadek ;).

 
 
 

Aconcagua – vademecum zdobywcy

Najwyższa góra Ameryki Południowej i druga co do wysokości w Koronie Ziemi. Leży w argentyńskiej części Andów, najdłuższego pasma na świecie. Bardzo często mówi się, że jest siedmiotysięcznikiem. Choć do tego miana brakuje jej naprawdę niewiele metrów, to jednak formalnie pozostaje sześciotysięcznikiem. Dla wielu osób stanowi przepustkę w góry najwyższe – nie bez powodu, ponieważ poza szczytami Himalajów i Karakorum jest najwyższa na świecie. Dlatego po zdobyciu jej wierzchołka można śmiało planować wyprawę na swój pierwszy ośmiotysięcznik.

 
 
 

Ueli Steck – „Jeśli nie akceptujesz ryzyka, nie powinieneś wchodzić w ścianę”

30 kwietnia 2017 roku, stoki Nuptse w Himalajach… Trudno w to uwierzyć, ale minęły już 3 lata od śmierci Ueli Stecka. Z tego powodu przypominamy archiwalny wywiad, który był opublikowany w GÓRACH w grudniu 2015 roku. Z UELI STECKIEM rozmawiał ŁUKASZ ZIÓŁKOWSKI.

 
 
 

Adam Ondra – „W takich chwilach ciężko mi kontrolować emocje”

„Nie musisz pytać mnie o źródło motywacji. To naturalna część mnie. Wspinam się, bo po prostu to lubię” – tak swoją filozofię przedstawiał Adam Ondra w 2012 roku. Jak jeszcze wyglądało jego podejście do wspinania 8 lat temu? Tego dowiecie się z archiwalnego wywiadu, jaki z Adamem przeprowadził Maciek Szopa. Od tego czasu zmieniło się naprawdę wiele…

 
 
 

Island Peak – vademecum zdobywcy

Jeden z najpopularniejszych, niskich sześciotysięczników – Island Peak ma 6189 metrów, więc wysokością nie może się równać na przykład z Aconcaguą, która ma prawie 7000 metrów. Jednak pod względem trudności technicznych jest zdecydowanie bardziej wymagający i stanowi świetne przygotowanie do ambitniejszych wejść. Zresztą, dość często bywa wykorzystywany do aklimatyzacji w drodze na Mount Everest czy Lhotse. 

 
 
 

Najtrudniejsze zjazdy w Tatrach – część 2

O klasykach ekstremalnego narciarstwa w Tatrach z EDWARDEM LICHOTĄ rozmawia Barbara Suchy.

 
 
 

Kulisy planu serialu „Ratownicy”

Wiosną 2010 roku napisano scenariusz 13-odcinkowego serialu, którego bohaterami mieli być ratownicy górscy pracujący w Tatrach. Oryginalny pomysł zakładał, że będą to TOPR-owcy, jak się jednak niebawem okazało, plany filmowców rozbiły się o mur przepisów TPN, który w zbyt dużym stopniu chciał ingerować w scenariusz. Oczywiście skończyło się na uniwersalnej wymówce o potrzebie ochrony przyrody… Kto wie, może i dobrze się stało. Solidarnie, współpracy odmówił także TOPR.

 
 
 

Najtrudniejsze zjazdy w Tatrach – część 1

O historii ekstremalnych zjazdów narciarskich w Polskich Tatrach z PIOTREM KONOPKĄ rozmawia Barbara Suchy.

 
 
 

Róża czy wampir?

Każda dekada ma swój niepowtarzalny styl i swoich bohaterów, jednak lata 80. odcisnęły wyjątkowe piętno na historii wspinania sportowego. Sprzęt, trening, trudności dróg – w tych wszystkich aspektach nastąpiły wtedy rewolucyjne zmiany. Niemal co roku pojawiał się nowy stopień trudności, ruch w skale urósł do rangi sztuki, a progres wydawał się nie mieć końca. 

 
 
 

Zdobyć wrzątek

Historia kuchenek nie jest długa, a rozpoczęła się około 1892 roku. Do tego czasu człowiek mógł dotrzeć tylko tak wysoko, jak wysoko potrafił wnieść opał, rozpalić ognisko i powiesić nad nim kociołek. Nie byłoby eksploracji gór najwyższych, rejonów polarnych ani innych odludnych miejsc, gdybyśmy nie wynaleźli sposobu na topienie śniegu lub lodu i pozyskiwanie z nich wody, najlepiej w postaci wrzątku. To niby oczywiste, ale obecnie mało kto się nad tym zastanawia. 

 
 
 

Yukon Quest w wersji biegowej

O niedźwiedzim mięsie, biegu 1000-milowym szlakiem gorączki złota, miesiącu spędzonym w totalnej głuszy i na wielkim mrozie z Michałem Kiełbasińskim rozmawia Piotr Gruszkowski.

 
 
 

Zygmunt Andrzej Heinrich – pierwszoplanowa postać drugiego planu

Himalajski wyga, dla którego góry wysokie były drugim domem. Stały się też miejscem wiecznego spoczynku. Miał na koncie zimowe i letnie wejścia na ośmiotysięczniki, liczne sukcesy na szczytach siedmiotysięcznych. Skromny, ostrożny, bezkonfliktowy, ciężko pracujący na sukces wyprawy. Mimo niewątpliwych osiągnięć, pozostaje dziś nieco w cieniu bardziej medialnych himalaistów swojego pokolenia.

 
 
 
 
1
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2021 Goryonline.com