Nad zaletami francuskiego Fontainebleau rozpływaliśmy się na łamach ostatniego numeru GÓR, chwaląc sobie świetnej jakości wspinanie w miękkim piaskowcu, okraszone smakiem lokalnych bagietek i wytrawnego, czerwonego wina. Nie wiemy czy czy młodziutki Nico Pelosron zdążył rozsmakować się w tym drugim, wszak Francuz liczy sobie zaledwie 21 wiosen. Nie ulega natomiast wątpliwości fakt, że z bloszardzkimi klasykami z najwyższej półki trudnością jest za pan brat, czego dowód dał w tym tygodniu, powtarzając jedną z najczęściej "chodzonych" boulderowych 8C w podparyskim lesie jak i na całym świecie - The Big Island.