Przedsprzedaż przewodnika wspinaczkowego „Góry Sokole”
„Góry Sokole” to najnowsze, szóste już wydanie kultowego przewodnika wspinaczkowego Michała Kajcy po najpopularniejszym rejonie wspinaczkowym w Sudetach.

„Góry Sokole” to najnowsze, szóste już wydanie kultowego przewodnika wspinaczkowego Michała Kajcy po najpopularniejszym rejonie wspinaczkowym w Sudetach.
Polska biegaczka narciarska, mistrzyni i multimedalistka olimpijska, mistrzyni i multimedalistka mistrzostw świata, czterokrotna zdobywczyni Pucharu Świata w biegach narciarskich Justyna Kowalczyk – Tekieli wystąpi podczas VII edycji SNOW EXPO – nie tylko dla narciarzy.
Fjallraven rozpoczyna poszukiwania 20 osób, które wezmą udział w 300-kilometrowej wyprawie psim zaprzęgiem. Doświadczenie nie jest wymagane.
O determinacji w poszukiwaniu nowatorskich rozwiązań, produkcji bazującej na przyjaznych naturze technologiach i najlepszym na świecie puchu z JACKIEM WYLĘŻKIEM, zastępcą dyrektora firmy Cumulus, rozmawia ANDRZEJ MIREK.
Firma Bakosport Sp. z o.o. - od ponad 20 lat dystrybutor wiodących marek outdoorowych: La Sportiva, Deuter, Ortovox oraz Darn Tough, w związku z rozwojem poszukuje pracownika do pracy stacjonarnej w biurze w Warszawie na stanowisku: ASYSTENT DZIAŁU HANDLOWEGO.
Zeszłego lata nie mogłam się zdecydować, dokąd jechać. Byłam zmęczona i, zanim zdążyłam pomyśleć, córka kupiła mi bilet (w jedną stronę). 10 sierpnia o zmierzchu wylądowałam w Stavanger i poszłam rozbić namiot na plaży. Miałam tylko jeden pomysł na ten szlak. Z miejsca, w którym Góry Skandynawskie wpadają do morza, od razu wysokie i piękne, od ujścia pierwszego na południu fiordu do Grövelsjön, gdzie skończyłam wędrówkę zimą. Bez szos, bez pośpiechu i bez oczekiwań. Takie były północne odcinki tych gór – pandemiczna wędrówka na nartach przez Szwecję w 2020 i jesienna Laponia w 2022 roku. Podobało mi się, że te trzy trasy się łączą i razem rysują piękną linię przez całe Góry Skandynawskie. Czułam się wolna, miałam przed sobą aż dwa miesiące i kalosze, a to sporo zmienia.
„Szybciej, wyżej, mocniej” – to nie tylko dewiza MKOL-u, ale też skojarzenie, które od zawsze budziło we mnie hasło #speedup, noszone z dumą na sztandarach przez markę Dynafit. Kiedy więc w moje ręce (a właściwie na nogi) trafiła para nowych butów biegowych sygnowanych logo ze śnieżną panterą, instynktownie poczułem, że nie będzie to egzemplarz na luźne przebieżki z głową w chmurach, a raczej model, dzięki któremu podrasuję statystyki. Nie pomyliłem się!
Przed nami wyjątkowe święto gór – spotkania z legendami i historie z granicy ludzkich możliwości, którym towarzyszyć będzie niezapomniana atmosfera. To wszystko za sprawą Festiwalu Górskiego w Ustroniu, który odbędzie się w dniach 26-27 września pod hasłem „Historie z krawędzi ludzkich możliwości”.
Do długodystansowego trekkingu w obcym kraju zazwyczaj starannie się przygotowujemy. Uważnie wybieramy cel, studiujemy opisy, zbieramy mapy i dumamy nad zawartością plecaka. Ja decyzję o wyjeździe na górską wędrówkę do Hiszpanii podjąłem w godzinę, a przez kilka kolejnych pakowałem się, by następnego ranka już siedzieć w aucie wiozącym mnie do Barcelony.
Desery w górach? Do tej pory raczej nic nadzwyczajnego – przesłodzony baton lub tabliczka czekolady. Aż do teraz. Firma Lyommy, specjalizująca się w daniach liofilizowanych, właśnie wprowadziła produkt, którego jeszcze nie było: liofilizowany sernik baskijski.
W tym numerze GÓR kontynuuję opisy tras, które moim zdaniem zasługują na miano najwspanialszych. Według mojej definicji piękna. Są więc dzikie i różnorodne, oferują spektakularne widoki oraz pozwalają odkrywać nieznane zakątki tych gór – nie tylko szczyty, ale też doliny, stawy czy wodospady. Na wszystkich poradzi sobie doświadczony turysta prowadzony przez uprawnionego przewodnika tatrzańskiego. Zdobywanie ścian zostawmy wspinaczom, a ja zapraszam do cudownego świata nieznanych, bo pozaszlakowych Tatr.
Palmowska… dla ludzi owładniętych wspinaczkową pasją to znaczące nazwisko. Jedno z tych, które stanowią o świetności polskiego alpinizmu i himalaizmu. Stanowią…? Tak, mimo tragicznego wypadku w Tatrach w połowie czerwca tego roku czas teraźniejszy jest tu najwłaściwszą formą. I już zawsze pozostanie – dokonania Krystyny, a przez to i Ona sama, stają się w naszej pamięci nieśmiertelne.
Od ponad pięciu dekad Patagonia projektuje odzież i sprzęt, które mają być wiernymi towarzyszami outdoorowych przygód. Dlatego marka jasno deklaruje: tworzymy ekwipunek na lata, nie na sezon. Z myślą o przyszłości stawia nie tylko na trwałość swoich produktów, ale też na troskę o środowisko. Bo Patagonia to więcej niż marka outdoorowa – to głos w obronie planety.
Pojawienie się tanich biletów na trasie Budapeszt – Baku poskutkowało krótką dyskusją, której efektem był zakup tychże, rezerwacja hotelu i fury. Sprawdzone towarzystwo nie dało się wysadzić z siodła na Synaju i zgłosiło akces do odwiedzenia Azerbejdżanu: Piotr, który jednak jeszcze nie wszedł na wszystkie szczyty w Europie, Maciek – kolekcjoner krajów, w których można się wspinać, i Adam – nasz supernawigator.
20-28 września 2025 r. w stolicy Korei wystartuje aż 7 zawodniczek i zawodników Kadry Narodowej PZA w parawspinaczce: Jadwiga Gąsienica-Chmiel, Agnieszka Kwolek, Krzysztof Kuczewski, Anna Lipińska, Jakub Szmańda, Bartłomiej Szyszkowski, Jan Zaleski. Dla tego ostatniego zawody MŚ będą debiutem w rywalizacji międzynarodowej.
Historia nagrody Złoty Czekan (Piolet d’Or) – najważniejszej w świecie alpinizmu – sięga 1992 roku. Jednak w aktualnym formacie – już jako Złote Czekany (Piolets d’Or) – impreza wystartowała w 2009 roku. Po raz pierwszy opuściła Francję w latach 2018–20, kiedy galę organizowano w ramach festiwalu w Lądku-Zdroju. W programie tegorocznej, jubileuszowej edycji festiwalu także znalazło się wiele ważnych Czekanowych akcentów.
Niedawno na prośbę Redakcji GÓR ponownie przeczytałem książki Simone’a Moro, które doczekały się polskiej edycji. Chronologicznie rzecz ujmując, były to: Kometa nad Annapurną (Stapis, 2011), Zew lodu (Agora, 2015), Misja helikopter (Agora, 2015) i Widziałem otchłań (Mova, 2022). Z tytułów, które nie ukazały się na polskim rynku, warto wymienić Nanga – relację z pierwszego zimowego wejścia na Nanga Parbat – oraz Siberia – 71, czyli opowieść o wyprawie uwieńczonej pierwszym zimowym wejściem na Pik Pobiedy, najwyższy szczyt Gór Czerskiego.
Zapytana o to, kim byłaby, gdyby nie została zawodową wspinaczką, Nina Caprez odpowiedziała: „Profesjonalną marzycielką”. Patrząc na to, jaką drogą konsekwentnie podąża, wydaje się, że całkiem sprytnie łączy pozornie sprzeczne wybory.
Prawdopodobnie artykuł ten lepiej prezentowałby się w formie teledysku – z wielkościanowymi łojantami sprawnie obsługującymi camy czy kości, ale też z wirtuozerią poczynającymi sobie na gitarach, fletach i marakasach. Jego bohaterami są bowiem muzykujący wspinacze. A także żeglarze, windsurferzy, paralotniarze i kolarze górscy… Słowem: miłośnicy dobrej zabawy.
29 sierpnia 2024 roku wraz z Victorem Saundersem siedzieliśmy markotni w metalowej budzie w dosyć przygnębiającym miejscu – nazywało się Koksil i było położone przy Szosie Karakorumskiej, jakieś 12 kilometrów od przełęczy Khunjerab, przez którą biegnie granica z Chinami. Znajdowaliśmy się na wysokości około 4000 metrów, a z powodu nisko wiszących chmur, które spowijały całą okolicę, nie mieliśmy co liczyć na atrakcyjne widoki. Stały tu tylko trzy budynki: mały, betonowy barak, zimny, sterylnie wyglądający posterunek policji oraz nasz blaszany schron.