Quo vadis, literaturo górska?
Obserwując rodzimy rynek księgarski, co kilka lat nieodmiennie zadaję sobie pytanie: „Quo vadis, literaturo górska?”. Po raz pierwszy przywołałem ten cytat za profesorem Jackiem Kolbuszewskim dwa lata temu, gdy na łamach GÓR omówiłem nowości wydawnicze. Nie od dziś wiadomo, że tematyka wspinaczkowa rzadko idzie w parze z bardziej ambitną formą piśmiennictwa. Nieliczne wyjątki (Długosz, Skoczylas, Kurtyka, Raganowicz) tylko potwierdzają tę regułę. Przy czym można przyjąć, że książki wyprawowe, biografie wybitnych alpinistów czy monograficzne opracowania dotyczące historii alpinizmu nie muszą epatować wyszukaną i zarazem wykwintną formą.


