Blask pastelowych kamieni – Tafraout
Wstawka… Lokalna ciekawostka. Must have – połoga rysa na nogi i dłonie. Wygląda przystępnie. W zasadzie taka jest… Ale coś tu nie gra. Ślisko. To żart? Niebieska skała pomalowana farbą. Psychodeliczny koncept zrodzony w umyśle szalonego Belga. Dobrze, że rysa jest głęboka i prosta. Może piątkowa. Z góry rozciąga się surrealistyczny widok. Wokół kolorowe kamienie – różowe, żółte, pomarańczowe… Najwięcej jest niebieskich i błękitnych. Połyskują w promieniach zachodzącego słońca. Miał chłop fantazję… I cierpliwość. Kolejna rysa – to samo. Ślisko. Tym razem czarna farba. Co za mydło, jak na Jurze! Trzeba się dobrze zacierać, ale i tak wypluwa… Następnym razem puści.


