Tyrolskie foczenie - na dobry początek sezonu
Dwa lata temu w tekście o Kühtai wspomniałem, że bardzo lubię tę okolicę i chętnie znów tam wrócę. Tym razem pretekstem do tury był wyjazd do Horlachtal, doliny „za granią”, na południe od Kühtai właśnie. Jeszcze konkretniej – ciekawość, co takiego kryje dolinka powyżej zbiornika zaporowego Finstertaler Stausee. A że ekipa nie ma nic przeciwko takiemu wyborowi celu, to jedziemy!


