facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-07-06
 

Yosemity - niesamowity sezon Alexa Honnolda

Jak pisaliśmy wcześniej, Alex Honnold dokonał w tym roku w towarzystwie Seana "Stanley" Leary jednodniowego, najszybszego jak dotąd (8,5 godziny), przejścia drogi Salathé Wall (VI, 5.13b, 35 wyciągów).
Alex nie raz już gościł na łamach naszego portalu. Jak pisaliśmy już wcześniej (nius), dokonał on w tym roku w towarzystwie Seana "Stanley" Leary jednodniowego, najszybszego jak dotąd (8,5 godziny), przejścia drogi Salathé Wall (VI, 5.13b, 35 wyciągów).

Jak się okazało Alex, co w ostatnich latach jest już małą tradycją, został w Dolinie na cały sezon wiosenny. Na wyniki tego pobytu nie trzeba było długo czekać – w pierwszych dniach czerwca, w ciągu czterech dni pokonał w towarzystwie swego znajomego Conrada (prawdopodobnie chodzi o kolegę z teamu The North Face, czyli o Conrada Ankera) słynną drogę autorstwa młodszego z braci Huberów - El Corazón (VI 5.13b, 35 wyciągów).

Alex Huber linię tę wytyczył w 2001 roku. Złożyły się na nią fragmenty skały wchodzące w skład głównie dróg Son of Heart i Flight of Albatross, ale także trochę z Salathé Wall oraz Heart Route. Alex oczywiście musiał też dodać kilka swoich wariantów, które umożliwiiłyby połączenie wszystkiego w jedną całość możliwą do przejścia klasycznego. Znakomity film opowiadający o tej wspinacze to Center Of The Universe (zapraszamy do obejrzenia fragmentu tego już kultowego materiału).

Choć linia ta w dużej mierze pokrywa się z drogą Golden Gate (5.13b, 41 wyciągów), to jest ona od niej znacznie trudniejsza, posiada aż pięć wyciągów o stopniu 5.13 i pięć o wycenie 5.12. W czasie kiedy powstała, była z pewnością jedną z najbardziej ciągowych linii na El Capitanie, co więcej na tych najtrudniejszych wyciągach asekuracja nie należy do najłatwiejszych w założeniu.

W przeciwieństwie do Golden Gate, El Corazón do czerwca 2007 roku nie doczekał się żadnego powtórzenia.

W końcu w drogę tę wbił się najbardziej utalentowany jeśli chodzi o wspinanie klasyczne na El Capitanie wspinacz na świecie, czyli Tommy Caldwell. W towarzystwie swej żony – Beth Rodan pokonał ją we wspinaczce trwającej siedem dni (małżeństwo zaatakowało drogę od dołu, bez wcześniejszego patentowania, a także bez użycia lin poręczowych). Beth i Tommy do wysokości Gray Ledges wymieniali się na prowadzeniu, później większość wyciągów, w tym te kluczowe, prowadził już Tommy. Cała droga poza jednym wyciągiem o wycenie 5.13 została pokonana w najszlachetniejszym stylu on sight.

Na skompletowanie swojego tegorocznego przejścia Alex Honnold potrzebował, jak już pisaliśmy wyżej, tylko czterech dni. Młody Amerykanin prowadził przez całą drogę, a kluczowe wyciągi padły w stylu RP. Honnold z jak największym szacunkiem wypowiadał się o psychicznym aspekcie tej linii (pamiętajmy o kim piszemy – ten człowiek ma na swoim koncie jedne z najpoważniejszych solówek na świecie, w tym, przypomnijmy szybko, przejście jednego dnia bez asekuracji Astromana i Regular North Face Route of Rostrum oraz pierwsze przejście w historii bez asekuracji dróg Regular Northwest Face VI, 5.12, 23 wyciągi; znajduje się ona na północnej ścianie Half Dome, a także Moonlight Buttress V, 5.12d, 9 wyciągów - linii znajdującej się na północnej ścianie Angels Landing, w parku narodowym Zion, Utah, Te dwie ostatnie linie ciągle nie doczekały się pełnego klasycznego przejścia w wykonaniu zespołów z Polski).

Alex szczególnie wspomina także biegnący wzdłuż okapu wyciąg 24, którego wycena opiewa na 5.13, a także prowadzanie innych wyciągów o tej samej trudności, na których po raz pierwszy w życiu zdarzyło mu się osadzać asekurację z prowadzenia za pomocą haków i młotka.

Dodajmy, iż wcześniej Honnold pokonał dwa razy zarówno Golden Gate jak i Salathé Wall, z którymi - jak już pisaliśmy wyżej - El Corazon ma część wyciągów wspólnych. Jak wspomina sam zainteresowany, przyczyniło się to znacząco do jego niesamowicie krótkiego czasu przejścia tej niezwykle wymagającej linii.

Parę dni przed tą wspinaczką, tym razem w towarzystwie dwóch przyjaciół, Alex dokonał prawdopodobnie dopiero pierwszego powtórzenia innego yosemickiego ekstremu, jakim jest czterowyciągowa drogą Shockwave. Ta wyceniona na 5.13b linia została pokonana w stylu RP.

Ostatnim dokonaniem Alexa, o którym chcemy wspomnieć, jest przejście w towarzystwie wymienianego już niejeden raz Seana "Stanley" Leary, w czasie jednego dnia dwóch (!!!) dróg na ścianie El Capitana. Pierwszą z nich była linia Salathé Wall (VI, 5.13b, 35 wyciągów), którą to zespół pokonał w czasie czterech godzin i pięćdziesięciu pięciu minut, a drugą była najsłynniejsza droga na tej ścianie, czyli The Nose (VI, 5.14a, 31 wyciągów), na przejście której Amerykanie potrzebowali siedmiu godzin i czterdziestu minut. Na obu drogach zespół przez większość wyciągów wspinał się klasycznie, kluczowe długości liny w celu zwiększenia tempa zostały pokonane na A0.

Czy ktoś ma jakieś pytania?;-) 

Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
Piotr Michalski
 
2018-09-20
GÓRY
 

Słowacy pod Mont Blanc - powstały dwie nowe drogi!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-20
GÓRY
 

Manaslu: Monika Witkowska dotarła pod C3!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com