facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-04-06
 

Strajk tragarzy wyprawy TOPR na Dhaulagiri

Tragarze (tzw. kulisi) niosący ładunki polskiej wyprawy ratowników TOPR na Dhaulagiri zastrajkowali i nie chcieli iść dalej. Powodem strajku było nagłe załamanie pogody.
Dzięki negocjacjom podjętym przez ratowników udało się przekonać 35 tragarzy, aby szli dalej.  Dodatkowo Sirdar karawany zaangażował jeszcze kilka osób z miejscowej ludności.

Pierwszego kwietnia ratownicy dotarli do Dovan  - położonej na skraju dżungli osady pasterskiej, która służy również jako pole namiotowe dla wypraw i trekkingów przechodzących tą doliną.

Popołudnie było dość pogodne, pod wieczór zaczął padać drobny deszcz, który szybko przerodził się w wielką burzę. W ciągu godziny spadło 10 cm gradu wielkości grochu, a następnie przez kilka godzin padał deszcz, który kompletnie przemoczył nasze namioty. Jeden z namiotów podmył tak silnie, że trzeba było rozstawić nowy – mówi Maciej Pawlikowski, uczestnik wyprawy.

Następnego dnia rano okazało się, że większa część tragarzy nie chce iść dalej ze względu na warunki atmosferyczne. W okolicach bazy włoskiej (Italian Base Camp) leży ok. 10 cm śniegu, natomiast dojście do bazy głównej jest już w głębokim śniegu do pół uda. To spowodowało, że tragarze chcieli zawrócić. Negocjacje z tragarzami trwały około dwóch godzin. Część tragarzy pozostała. Dodatkowo zaangażowano kilka  osób z miejscowej ludności – dodaje Pawlikowski.

Wczesnym popołudniem ratownicy dotarli do Sallagari (3010 m.n.p.m), gdzie został rozbity kolejny obóz. Stąd kulisi wahadłowo noszą ładunki wyprawy do góry. Ryszard Gajewski, kierownik wyprawy, wraz z trzema ratownikami (Grzegorzem Bargielem, Edwardem Lichotą, Andrzejem Miklerem) udali się „na lekko” z namiotami szturmowymi do wyżej położonej Italin Base Camp.

Trzeciego kwietnia pozostali uczestnicy wyprawy i tragarze wyruszyli również do bazy włoskiej. W związku z tymi kłopotami założenie naszej bazy pod Dhaulagiri opóźni się o jeden, dwa dni – mówi Pawlikowski.

Ratownicy wylecieli z Polski 23 marca br. Celem wyprawy jest zdobycie siódmego co do wielkości ośmiotysięcznika – Dhaulagiri  położonego w środkowo-zachodnich Himalajach Nepalu na wysokości 8167 m n.p.m.  W ten sposób ratownicy chcą uczcić setną rocznicę powstania TOPR oraz przypomnieć udział Polaków w zdobywaniu tej góry. Szczególną pamięć pragną oddać Jerzemu Hajdukiewiczowi, który wziął udział w wyprawach na Dhaulagiri (1958 i 1960) oraz przyczynił się do rozwoju medycy górskiej i nowoczesnych metod ratowniczych.

 Źródło: Perception PR

Zapraszamy do śledzenia relacji na na blogu wyprawy w naszym serwisie.


Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-10-30
GÓRY
 

David Lama zdobywa samotnie Luang Ri w Himalajach!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com