facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-02-10
 

Mizhirgi East zdobyte przez Rosjan

Na początku stycznia czterech rosyjskich alpinistów - Sasza Gukow, Alik Izotow, Sergiej Kondraszkin i Wiktor Kowal zdobyło Mizhirgi East (4927m) w górach Kaukazu.
Było to pierwsze zimowe przejście tą trasą.
Zespół opuścił bazę 2 stycznia. Następnego dnia, po przekroczeniu szczeliny brzeżnej, wszedł w ścianę, na której wspinaczkę znacząco utrudniał osypujący się śnieg.
Z dnia na dzień pogoda stawała się coraz gorsza (silne podmuchy wiatru, duże opady śniegu). Trzeciego dnia widoczność spadła do kilku metrów, jednak tego dnia wspinacze pokonali całą lodową część filara i dotarli do podstawy przedwierzchołka ściany Mizhirgi Wschodniego. W nocy wiatr się wzmógł, a czwórka Rosjan spędziła noc w pozycji siedzącej, co godzinę odśnieżając namiot.
Następny dzień przyniósł ze sobą temperaturę rzędu -30 st oraz bardzo silny, porywisty wiatr. Grupa dotarła jednak do kluczowego miejsca tzw. "icy room", czyli do oblodzonej pionowej rysy o długości 40 metrów. Wspinacze założyli stanowisko na małej półce, w okolicach połowy długości rysy. Co chwila spadały na nich z góry małe śnieżne lawiny uniemożliwiające dalszą drogę.
Po kolejnej nocy spędzonej w pozycji siedzącej wpinaczy czekały kolejne wyciągi na grani wierzchołkowej - mikst i lód na zmianę. Pogoda bez zmian. Obóz założyli na grani pełnej skalnych żandarmów na wysokości 4900 metrów. Sasza i Alik stwierdzili u siebie odmrożenia palców u rąk i nóg.
Ostatniego dnia wspinaczki, kiedy znajdowali się już blisko wierzchołka, pogoda uległa poprawie. Grupa stanęła na szczycie Mizhrigi Wschodniego. Wracając Rosjanie postanowili zejść na południową stronę, jednakże zejście okazało się bardzo dramatyczne: najpierw w nocy silny podmuch wiatru zrzucił namiot z czwórką wspinaczy w środku pięć metrów niżej na zbocze, a kolejny rozerwał namiot i wyssał z niego plecaki Siergieja i Saszy oraz cały sprzęt. Niedługo później idącego na końcu Saszę Gukowa porwała schodząca cicho lawina, ale udało mu się samemu wydostać za pomocą czekana. Ostatkiem sił Rosjanie dotarli do schronu koło Jangi-Kosh.

Więcej na: wspinanie.pl

Szczegółowa relacja z wyprawy oraz zdjęcia na: mountain.ru
 fot. muntain.ru
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
Piotr Michalski
 
2018-09-20
GÓRY
 

Słowacy pod Mont Blanc - powstały dwie nowe drogi!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-20
GÓRY
 

Manaslu: Monika Witkowska dotarła pod C3!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com