facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2012-08-01
 

Kronika TOPR 30.07.2012.

W Tatrach bardzo duży ruch turystyczny. Morskie Oko, Dolina Kościeliska, Giewont, Kasprowy Wierch to rejony najliczniej odwiedzane przez turystów.
Przy takiej ilości osób nietrudno o wypadki i kontuzje. Na szczęście w minionym tygodniu nie doszło  w Tatrach do poważnych wypadków. Ratownicy mieli wiele pracy udzielając pomocy turystom, którzy doznawali kontuzji kończyn czy ran spowodowanych upadkami.  I tak:
Poniedziałek 23.07.
Po godz. 15-tej z Ornaku do szpitala przewieziono turystkę z Gdańska, która będąc w dość zaawansowanej ciąży źle się poczuła.
Po godz. 20.30 powiadomiono TOPR, że na szlaku z 5-ciu Stawów do Roztoki znajduje się niepełnosprawny turysta, który opadł z sił i ma problemy z samodzielnym poruszaniem się. Z 5-ciu Stawów z pomocą pospieszył pełniący tam dyżur ratownik a z Centrali  samochodem na Wodogrzmoty i dalej quadem  wyjechała dwuosobowa ekipa ratowników . Po dotarciu do turysty udzielono mu I pomocy, ogrzano , zwieziono na Wodogrzmoty i samochodem przetransportowano do szpitala.
Wtorek 24.07.
Po godz. 16.tej spod progu Stawiarskiego na Wodogrzmoty  quadem i dalej samochodem do szpitala przetransportowano 21-letnią turystkę z Suchedniowa, która doznała kontuzji nogi.
W tym samym czasie ratownik pełniący dyżur w Stawach z rejonu Świstówki sprowadził do schroniska 26-letniego turystę z Wodzisławia, który tak osłabł, że nie był w stanie samodzielnie kontynuować wycieczki.
Po godz. 18-tej z Kondratowej do szpitala przetransportowano 56-letnia turystkę z Rybnika, która schodząc z Przeł. pod Kopą Kondracką skręciła nogę.
W tym samym czasie druga ekipa ratowników udzielała na Nosalu pomocy 53-letniemu turyście z Giżycka, który doznał kontuzji ścięgna Achillesa. Rannego po zaopatrzeniu zniesiono w noszach do Kuźnic i dalej samochodem przetransportowano do szpitala.
Po godz. 23-ciej ratownik pełniący dyżur w M. Oku powiadomił Centralę, że ze wspinaczki na Mięguszowiecki Szczyt Wielki drogą Świerza nie powrócił dwuosobowy zespół taterników. Próba łączności telefonicznej nie powiodła się. Sprawdzono czy taternicy nie zeszli na stronę słowacką. Liczono również na to, że po późno skończonej wspinaczce taternicy późno w nocy powrócą do schroniska.
Środa 25.07.
Ponieważ taternicy nie powrócili do schroniska i nie nocowali również w schronisku nad Popradzkim Stawem rano w rejon MSW wystartował śmigłowiec, z pokładu którego spenetrowano północne ściany MSW. Chmury nie pozwoliły na przebicie się na stronę południową. Poproszono ratowników słowackich by sprawdzili Dol. Hińczową i płd. ściany MSW. Z chwilą poprawy pogody ponownie wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu desantowali się ratownicy .Jedna grupa na Mięguszowieckiej Przeł. pod Chłopkiem , druga na Cubrynie, z zadaniem sprawdzenia Drogi po Głazach i płd. ścian MSW. W czasie trwania poszukiwań do ratowników dotarła informacja, że poszukiwani taternicy dotarli do schroniska w M. Oku. Odwołano zespoły poszukiwawcze, które powróciły do M. Oka przed godz. 19-tą. Jak się okazało taternicy po późno skończonej wspinaczce w  związku ze słabą znajomością topografii nie potrafili Drogą po Głazach powrócić  na Mięguszowiecką Przeł. pod Chłopkiem i dalej szlakiem do M. Oka. Noc spędzili poniżej wierzchołka i wcześnie rano zjazdami wycofali się do Dol. Hińczowej. Stamtąd zeszli na Popradzki Staw , zeszli do drogi, dojechali do Łysej Polany i stamtąd pieszo  po godz. 14-tej doszli do M. Oka. Na pytanie dlaczego nie odbierali telefonów powiedzieli , że wyczerpały im się baterie. Nie przyszło im jednak do głowy by poprosić napotkanych turystów o przekazanie informacji do TOPR i zaniepokojonych rodzin ,że wszystko jest ok. ani skorzystać z telefonu w schronisku przy Popradzkim Stawie. Przez kilkanaście godzin ratownicy TOPR i HZS poszukiwali ich w rejonie Mięguszowieckich Szczytów a śmigłowiec jak się później okazało niepotrzebnie latał prawie dwie godziny.  
Po godz. 12-tej powiadomiono TOPR, że na Suchych Czubach znajduje się turystka, która doznała bolesnego urazu stawu skokowego. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu w pobliżu oczekującej na pomoc turystki desantował się jeden z ratowników . Po udzieleniu I pomocy ranną włożono do noszy i z miejsca wypadku i windą wciągnięto na pokład będącego w zawisie śmigłowca. W czasie udzielania pomocy do ratownika zgłosiła się druga turystka, skarżąca się na kontuzje obu stawów kolanowych. Ratownik udzielił jej I pomocy . Po założeniu uprzęży ewakuacyjnej została ona również podebrana przez śmigłowiec i obie turystki przetransportowano do szpitala. 
Czwartek 26.07.
O godz. 12-tej powiadomiono TOPR, że podczas prac leśnych prowadzonych w Dol. Lejowej poważnie zranił się 18-letni mieszkaniec Dzianisza. Rannego po udzieleniu I pomocy śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
Po południu z Hali Gąsienicowej do szpitala przetransportowano19-letnią Poznaniankę z objawami silnego zatrucia pokarmowego.
Piątek 27.07.
Po godz. 12-tej z Dol. Białego do szpitala przetransportowano 64-letnią turystkę z Gdańska , która upadając uderzyła głową w kamień, doznając ran głowy.
Do podobnego zdarzenia doszło po godz. 14-tej na Hali Kondratowej, gdzie 5-cio letni turysta również w wyniku upadku i uderzenia głową o kamień zranił głowę. Został on samochodem  przetransportowany do szpitala.
Po godz. 16-tej z Dol. Małej łąki do szpitala przetransportowano 50-cio letnią turystkę z Łodzi, która upadając złamała rękę.
Sobota 28.07.
Po godz. 11-tej z Hali Kondratowej do szpitala przewieziono 35-letniego turystę   z objawami  zatrucia pokarmowego.
Po godz.15-tej będący nad Zielony Stawem Gąsienicowym  36-letni turysta z Anglii doznał bolesnej kontuzji stawu skokowego. Na miejsce wypadku ratownicy polecieli śmigłowcem. Po desancie udzielono turyście I pomocy. Po włożeniu do noszy został on windą wciągnięty na pokład śmigłowca i przetransportowany do szpitala.
W tym czasie do podobnego wypadku doszło w rejonie Świnicy. Jeden z ratowników desantował się w pobliżu oczekującego na pomoc turysty. Po udzieleniu I pomocy turysta został windą wciągnięty na pokład będącego w zawisie śmigłowca i przetransportowany do szpitala.
Niedziela 29.07.
Po godz. 13-tej na szlaku na Stoły kontuzji stawu skokowego doznał  57-letni turysta z Gdyni. Przybyli na miejsce wypadku ratownicy udzielili mu I pomocy. Następnie w noszach zniesiono go do oczekującego w Dol. Kościeliskiej samochodu i przewieziono do szpitala.
Po godz. 14-tej z Wiktorówek do szpitala przewieziono 87-letnią turystkę z Bystrzycy Kłodzkiej, która poważnie zasłabła.
Na najbliższy tydzień synoptycy przewidują zmienną pogodę. W pierwszej części tygodnia ma być trochę opadów. Możliwe są również burze. Pod koniec tygodnia pogoda ma się poprawić, ma być ciepło i słonecznie. Możliwe są zwłaszcza popołudniami miejscowe opady i burze. Przed wyruszeniem w góry radzimy się zapoznać z aktualną więc bardziej realną prognozą pogody. Niech tragiczny w skutkach wypadek rażenia piorunem w Pieninach będzie dla wszystkich ostrzeżeniem przed burzą. Nie lekceważmy tego zjawiska. W góry wychodźmy wcześnie rano tak b y przed burzą powrócić do miejsca zamieszkania.

Pobrane z Topr.pl
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com