facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-04-17
 

Himalajska wyprawa TOPR na Dhaulagiri zdobywa wysokość

"W dniu 13.04.2009 z bazy wyruszył zespół Grzegorz Bargiel, Edward Lichota, Andrzej Mikler, Ryszard Gajewski trasując drogę przez lodowiec, która uległa zmianie w wyniku dużych opadów śniegu.

W trakcie marszy w kierunku obozu pierwszego o godzinie 14:30 wraz z Peterem Hamorem pochowaliśmy Piotra Morawskiego, którego ciało zgodnie z himalajską tradycją zostaje opuszczone na linach do szczeliny lodowcowej na wysokości 5700 m n.p.m., po czym udają się na nocleg do obozu pierwszego.

Następnego dnia  Grzegorz Bargiel, Edward Lichota i Andrzej Mikler idą w kierunku miejsca obozu drugiego. Po ostatnich opadach droga wymaga torowania w świeżym śniegu, teren jest bardzo zmieniony (duże pryzmy  przewiewanego śniegu), w związku z tym biwak udaje im się założyć  na wysokości 6450 m n.p.m., gdzie spędzają noc. Tego samego dnia do jedynki dochodzi Maciej Pawlikowski i Tomasz Witkowski.

Kolejnego dnia (15.04.2009) z jedynki w kierunku obozu drugiego wychodzą Maciej Pawlikowski, Ryszard Gajewski i Tomasz Witkowski, po drodze mijają kolegów, którzy schodzą na odpoczynek do bazy. Tomasz Witkowski zostaje w namiocie na 6450 m n.p.m., a Maciej Pawlikowski i Ryszard Gajewski próbują dotrzeć na właściwe miejsce obozu drugiego. W trakcie ich podejścia rozpętała się burza śnieżna i biwak zmuszeni byli założyć w pierwszym dogodnym miejscu, co wypadło na wysokości 6650 m n.p.m.. W nocy duży opad śniegu (burza śnieżna) stwarza  zagrożenie lawinowe. Około północy konieczne jest odkopanie namiotu i założenie stanowiska asekuracyjnego po drugiej stronie grani dla zaasekurowania namiotu i siebie linami. W namiocie śpią w uprzężach i butach wpięci do liny asekuracyjnej. Po tej ciężkiej nocy wszyscy schodzą w kierunku bazy. Tomasz Witkowski likwiduje biwak na 6450 m n.p.m. i przygotowuje depozyt do zabrania w kolejnej turze na miejsce obozu drugiego. Ryszard Gajewski i Maciej Pawlikowski przed wyruszeniem w dół przenoszą jeszcze namiot w bezpieczniejsze miejsce na grań, gdzie pozostawiają go z opuszczonymi masztami w celu zabezpieczenia przed porwaniem przez wiatr.  Po drodze w dół cała trójka spotyka się w obozie pierwszym,  gdzie po krótkim odpoczynku schodzi do bazy.  W bazie spotyka się cały skład wyprawy.

Oprócz naszej wyprawy na Dhaulagiri rozpoczęły wczoraj działalność wyprawa koreańska i Ekspedycja Armii Indyjskiej – mówi Ryszard Gajewski, kierownik wyprawy TOPR na Dhaulagiri.

 Ryszard Gajewski - kierownik wyprawy
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-11-20
GÓRY
 

15-letni Connor Herson klasycznie na The Nose!

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-11-19
GÓRY
 

Gdzie na weekend w góry? - Przymierzaj Przemierzaj

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com