facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2006-02-09
 

TARGASSONE - info

W  Chaosie jest 7 głównych sektorów, ale w całej okolicy jest ich aż 24, gdzie obecnie zrobionych i wycenionych jest ok. 485 bulderów, a możliwości są znacznie większe... Zresztą z powodu takiej ich ilości, tylko niektórym zostały nadane nazwy...


Dojazd:

Najkrótsza trasa  z Polski prowadzi przez Perpignan N116 (uwaga, ostatnia szansa zatankowania LPG) w kierunku Prades aż do Mont Louis, potem D618 przez góry i serpentyny do Font Romeu.  Stąd już tylko 3 km do Targasonne. Chaos zaczyna się tuż za wioską przy kempingu La Griole i rozciąga się na przestrzeni kilku kilometrów aż do następnej wioski Angoustrine. Chaos Targasonne jest położony na wysokości 1500 m n.p.m. we Wschodnich Pirenejach.



Noclegi, zaopatrzenie i nie tylko:

Najtańszy camping w okolicy to „La Griole”, leżący po części także na obszarze  sektora Chapeau du Napoleon. Ceny: ok. 3,90 E od osoby i 2 E za zwierzę. Oferuje również możliwość wynajęcia przyczepy kempingowej lub domku.
Na zakupy (nawet podstawowe typu bagietki) trzeba jechać do Font Romeu, gdzie możemy zaopatrzyć się w bardzo tanim Lidlu i trochę droższym Super U, tutaj również znajdziemy stację benzynową. Woda pitna dostępna jest w każdym kranie na kempingu i w centrum wsi. Dla spragnionych ochłody wybudowano w Targasonne nieduży basen (wstęp ok. 4 E). Oprócz tego okolica obfituje w gorące źródła, dostęp do których zazwyczaj jest płatny, zaś dzikie trudno samemu znaleźć.
Przy kempingu działa jedyna sensowna knajpka w okolicy „Chez Sylvia”. Można napić się tu kawy, piwka, posmakować specjałów miejscowej kuchni, pooglądać telewizję, poczytać miejscową prasę, pooglądać przewodniki po Pirenejach, a przede wszystkim zagłębić się w lekturze bulderowego topo. Pani Sylvia jest osobą bardzo sympatyczną i chętną do pomocy w awaryjnych sytuacjach.



Kiedy najlepiej?

Wspinać można się przez cały rok. Najcięższe warunki panują zimą, ale podobno śnieg na kamieniach nie utrzymuje się dłużej niż dwa dni. W lecie z kolei trochę za ciepło, wspinać się da tylko wcześnie rano lub dopiero po 18 -tej. Jak poinformował nas miejscowy eksplorator, w lecie niektóre buldery są zdecydowanie o stopień trudniejsze niż w rzeczywistości (7b staje się mocnym 7c). Najlepiej wybrać się tam po prostu wiosną lub na jesień.

Sektory i wyceny

W samym Chaosie jest 7 głównych sektorów, ale w całej okolicy jest ich aż 24, gdzie obecnie zrobionych i wycenionych jest ok. 485 bulderów, a możliwości są znacznie większe... Zresztą z powodu takiej ich ilości, tylko niektórym zostały nadane nazwy, przeważającą większość oznaczono kolejnym numerkiem. Prawie wszystkie problemy są bardzo łatwe do odczytania, mają bardzo logiczne i ewidentne linie, bez ograniczników i kombinacji. Wobec ogromu głazów byłoby bezsensem je komplikować. Poza tym, za wyjątkiem dwóch starych pasaży sprzed dwudziestu lat, w Targasonne nie ma żadnych podkuwanych chwytów ani stopni.
Jeśli zaś chodzi o wyceny, to nie są one podawane ze „szwajcarską precyzją", może z wyjątkiem najtrudniejszych problemów, aczkolwiek na bieżąco są one weryfikowane za sprawą coraz większej ilości międzynarodowych wspinaczy i uzupełniane w podręcznym kajecie, do którego wszyscy mają dostęp. Chaos to tysiące głazów porozrzucanych po miękkich, trawiastych łąkach. Buszując w tym labiryncie każdy znajdzie coś dla siebie – wedle życzenia i preferencji, niezależnie od stopnia pokonywanych trudności: dachy, okapy, krawądki, oblaki, ściski, techniczne wyjścia na głazy, high-ball’e… Skała (granit) jest bardzo przyjemna i można się wspinać nawet kilka dni z rzędu, nie ryzykując totalnego wytarcia skóry i dziur w palcach.



Jeśli chodzi o topo rejonu jest kilka możliwości:

1. strona poświęcona bulderom w Targasonne z bardzo dokładnymi mapkami sektorów, listą bulderów i wycenami: www.targabloc.apinc.org
2. w knajpce „Chez Sylvie” dostępne są na bieżąco aktualizowane kajety, w których odręcznie naszkicowano mapki i zaznaczono buldery. Zeszyty dodatkowo zdobi radosna twórczość plastycznna i grafomańskie popisy niektórych znanych wspinaczy;
3. kilka lat temu ukazała się mapka Chaosu, do kupienia na kempie, jednak bardzo już nieaktualna;
4. w Angoustrine znajduje się knajpka „Le pirate”, gdzie również znajdują się zeszyty bulderowe, podobno można tam wypożyczyć crash-pady;
5. najlepiej spotkać jednak miejscowych wspinaczy, bo na początku ciężko przełożyć schematyczne bazgroły na sytuację rzeczywistą.

Kilka drobnych uwag...

Mieszkańcy Targasonne są przemiłymi ludźmi. Spotyka się ich bardzo często, ponieważ są właścicielami łąk, na których porozrzucane są głazy. Jak wskazuje doświadczenie, ci mili ludzie przestają być takimi, kiedy na ich polach rozkłada się biwaki lub parkuje samochody. Lepiej zatem przejść dookoła ogrodzonego pastwiska, nie niszcząc często prowizorycznych ogrodzeń, a tym bardziej nie wydeptywać nowych ścieżek. Należy uważać na występujące w tej okolicy żmije.

Tekst: Xenia Kuciel

Foto: Maciek Oczko, Xenia Kuciel

"Góry", nr 2 (141) luty 2006

(kg)

 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2017-12-18
HYDEPARK
 

Kurtyka. Sztuka wolności

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-11-09
HYDEPARK
 

Ostatnia w koronie. Z archiwum Jerzego Kukuczki

Komentarze
0
 
 
Łukasz Kocewiak
 
2017-09-28
HYDEPARK
 

Aconcagua. W cieniu Śnieżnego Strażnika

Komentarze
0
 
Goryonline
 
Goryonline
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com