facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2008-04-28
 

Przez Wertepy

„Niewiele rajdów ukończyłem na tak dużej prędkości jak Wertepy. Mieliśmy idealną możliwość przećwiczenia szybkich przepaków, zmienialiśmy tylko buty, zabieraliśmy coś do jedzenia czy picia i... już nas nie było.” – powiedział na mecie pierwszej edycji Adventure Racing Cup Piotrek Kosmala, jeden ze zwycięzców.

„Niewiele rajdów ukończyłem na tak dużej prędkości jak Wertepy. Mieliśmy idealną możliwość przećwiczenia szybkich przepaków, zmienialiśmy tylko buty, zabieraliśmy coś do jedzenia czy picia i... już nas nie było.” – powiedział na mecie pierwszej edycji Adventure Racing Cup Piotrek Kosmala, jeden ze zwycięzców.

Na starcie 120 km trasy Profi i 40 km Open w Skokach koło Poznania stanęło ponad stu zawodników i zawodniczek rajdów przygodowych oraz biegaczy. Zawody zaliczane do cyklu AR Cup rozpoczęły się siedmiokilometrowym biegiem Salomon Trail Running poprowadzonym w naturalnym terenie: po polnych ścieżkach, leśnych drogach i zalanych wodą łąkach. Prolog w formie biegu był nowością w rajdach w Polsce, po nim nastąpił handicupowy start następnego etapu – rolek. 



Szybkie zmiany
Piotrek Dymus (Speleo Salomon Suunto) szczerze relacjonował: Rolek było 6 km. To był etap, którego najbardziej się bałem. W tygodniu przed zawodami wyszedłem trzy razy pojeździć, w sumie jakieś 2 h, niedużo, ale pomogło. Raczej nie straciliśmy, bo nikt poza Darkiem i Piotrkiem ze Speleo Salomon Isostar nas nie doszedł. Darka Bonarskiego taka wspólna jazda tylko zachęcała: to bardzo miłe uczucie prowadzić zawody od samego początku do końca. Będąc na czele stawki nigdy nie wiadomo, co się dzieje za plecami, a to zmusza do jeszcze mocniejszego napierania - i to podoba mi się najbardziej.
Szybka zmiana butów i wpadamy po rolkach na pierwsze rowery, przejechałem już dobry kilometr i poczułem, że jakoś niewygodnie trzymam kierownicę – mówi Piotrek Dymus - patrzę na dłonie, a tu ochraniacze rolkowe. Przepaki między etapami były tak szybkie, że nie było czasu na długie zastanawianie, na przebieranie i kombinowanie, co zabrać w dalszą drogę. Agnieszka Zych (Speleo Salomon Thule) z mieszanego zespołu, który wygrał w swojej kategorii, przytaknęła: Piotrek Hercog ciągle poganiał mnie na przepakach, miałam czas tylko na zmianę butów i jedzenie w biegu. Dobrze, że nie skończyło się niestrawnością.

 




Wiosłowanie i bagno
Po południu zawodnicy zaczęli etap kajakowy, czyli 11km spływ Wartą. Kasia Zając (Speleo Salomon Prijon) napomknęła: na pogodę podczas rajdu nie mogliśmy narzekać. Jak dla mnie było nawet trochę za ciepło. A Warta okazała się bardzo spokojną rzeką i trzeba się było napracować, żeby się przemieszczać. Te opowieści o prędkości nurtu dochodzącej do 12km/h były przesadzone. Na 18 km trekingu niespodzianką było wcale nie najłatwiejsze zadanie specjalne, jedno z dwóch (a licząc bagno – trzech) podczas całych zawodów. Darek Bonarski przytaknął: most linowy był dla mnie bardzo męczący, bagno wspaniałomyślnie postanowił zaliczyć Piotrek Kosmala, ścianka wspinaczkowa mimo butów SPD poszła bez problemów.   

Na mecie najlepiej
Finałowy etap rowerowy przeplatany 5 km biegiem na orientację i 10 km jazdę na orientację minął szybko. Piotrek Dymus zapamiętał: utkwiła mi końcówka rowerów, kiedy wiadomo było, że jedziemy po zwycięstwo. Ale najbardziej wjazd na metę, to było naprawdę miłe. A Piotrek Kosmala dodał: i walka o każdą sekundę na trasie.
Artur Kurek z drugiego zwycięskiego teamu podsumował: założeniem Adventure Racing Cup było zorganizowanie imprezy dla rywalizacji sportowej, ale jednocześnie dla fajnej zabawy, niezbyt trudnej nawigacyjnie. Organizator poprowadził trasę starannie układając poszczególne punkty kontrolne, pochował je w ewidentnych, łatwych do identyfikacji na mapie i w naturze miejscach, a jednocześnie postarał się o możliwość wyboru wariantów dotarcia na PK. Zawody nie były łatwe, ale dobre przygotowanie zawodników i odpowiednie limity czasowe pozwoliły czerpać radość z rywalizacji wszystkim, do samego końca zawodów.




Wyniki

Profi Men
 
1. Speleo Salomon Suunto (Piotr Dymus, Artur Kurek) – 8h09min
1. Speleo Salomon Isostar (Darek Bonarski, Piotr Kosmala) – 8h09min
3. Navigator Suunto 1 (Maciek Dubaj, Sławek Łabuziński) – 8h46min
3. Naviagtor Suunto Komandor (Łukasz Warmuz, Maciej Mierzwa) – 8h46min
 
Profi Mix
  1. Speleo Salomon Thule (Agnieszka Zych, Piotr Hercog) – 8h31min
  2. Navigtor Suunto (Justyn Frączek, Paweł Moszkowicz) – 8h55min
  3. Galileos Plan Team 1 (Dorota Kwiatkowska, Rafał Fronia) – 9h07min
 
Open
  1. GreenBeerTeam (Marek Choromański, Tomasz Radomiński) – 3h43min
  2. Swingersi od Estery (Maciej Indyka, Jan Boczar) – 3h51min
  3. Nie rozumiem (Mariusz Leśniewski, Zdzisław Formella) – 4h03min
 
Zapraszamy na drugą edycję AR Cup – Eksploris w Zakopanem, w długi majowy weekend. Zapisy na www.arcup.com 

Monika Strojny

Zapraszamy do fotogalerii

2008-04-28

(kg)
 
Goryonline
 
2018-11-07
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”. Góry, wolność i niepodległość

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-19
HYDEPARK
 

Film „No Trace Tatra” na jesiennych festiwalach

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-16
HYDEPARK
 

Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com