facebook
 
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2017-02-16
 

Niebiańskie Góry na krańcu Świata

Najnowszy numer już wkrótce zadebiutuje na półkach salonów prasowych oraz w czytnikach on-line. Dajemy wam dziś przedsmak tego co zobaczycie w najnowszym wydaniu magazynu GÓRY. Wszystkich którzy już dziś chcą zamówić nowy numer i odebrać pakiet gratisów zapraszamy do preorderu >> http://bit.ly/2laBjRM

 

 

 

Po całym dniu spędzonym w siodle kolana tak bolą, że wydaje mi się, że przy zejściu z konia upadnę. Jedziemy płaskowyżem wznoszącym się na szczycie pasma rozdzielającego szeroką dolinę Ak-saj (‘biała woda’) od wąskiego kanionu jej południowego dopływu Kok-kija (‘niebieska wstęga’). Płaskowyż rozciąga się na wysokości około 3500 metrow. Wokoł nas faluje morze trawy, poruszane porywistym wiatrem. Mam na sobie wszystkie najcieplejsze rzeczy, ale i tak wiatr przeszywa mnie do szpiku kości. Gdzieniegdzie widać pomarańczowe skały o fantastycznych kształtach. Pod nami kilkusetmetrowe, strome zbocze, a przed nami rozlewisko Kok-kija. Wśrod morza białych kamieni płyną dziesiątki strumieni. Po obu stronach, brzegiem rozlewiska ciągną się zielone łąki, a nad nimi porośnięte żołknąca trawą gory. Niektore z nich zwieńczone są skałami. Z daleka widać kilka jurt. Na prawo słabo widoczne pasmo Kok-kija, oddzielające rzekę od Chin i pokryte w najwyższych partiach lodowcami. Naprzeciw horyzont zamyka ogromny grzbiet Sary-beles (‘żołta przełęcz’ lub ‘żołte siodło’). Gory wznoszące się ponad rzeką prezentują się majestatycznie. W tym roku lato było bardzo deszczowe, dlatego szczyty w dużej części pokryte są śniegiem. Zachodzące słońce iskrzy się w potokach wody – to jeden z najpiękniejszych widokow podczas naszej wyprawy w pasmo Kokszał-too w gorach Tien-szan (‘niebiańskie gory’) na pograniczu Chin i Kirgistanu (…)

 

 

 

Tekst / Damian Wojciechowski TJ, Karol Zalewski

 

 

Celem podróży będzie próba pierwszego przepłynięcia przez polską ekipę położonego na wysokości 3500 metrow jeziora Kelsuu, pierwsze polskie wejście na mierzący 4650 metrow wierzchołek Sary-beles i spłynięcie rzeką Kok-kija do jej połączenia z rzeką Ak-saj. O tym czy cel podróży został osiągnięty dowiecie się z lektury najnowszego 254 numeru magazynu GÓRY. 


 

Więcej nowości i ciekawych artykułów znajdziesz na naszym nowym serwisie: www.magazyngory.pl
 
Kinga
 
2026-04-16
Tylko w GÓRACH
 

Wspinaczka w kolebce chrześcijaństwa - Armenia

Komentarze
0
 
 
Kinga
 
2026-04-16
Tylko w GÓRACH
 

Hardangervidda - Arktyka najbliżej Polski

Komentarze
0
 
 
Kinga
 
2026-04-07
Tylko w GÓRACH
 

Dolina Charakusa – z dala od tłumów

Komentarze
0
 
 
Kinga
 
2026-03-27
Tylko w GÓRACH
 

Życie związane z liną

Komentarze
0
 
 
Kinga
 
2026-01-14
Tylko w GÓRACH
 

Dobre, bo... z Podhala

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2026 Goryonline.com