facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2015-01-14
 

Narty i żarty, historia narciarstwa

Narty to wspaniały sport. Łączący ludzi swobodą przebywania w „białym świecie”. Warto pamiętać jednak, że narty to także sytuacje komiczne, a nawet arcykomiczne. Tu ktoś zaryje nosem w śnieg, inny zabłądzi i zamiast zjechać do Kuźnic, wpada jak bomba do Podbańskiej z numerem startowym na plecach, tamten złamie nartę. Można opowiedzieć i napisać całe opasłe tomisko o wesołych sytuacjach narciarzy w górach. Wybrałem z ogromnego archiwum Muzeum Tatrzańskiego i swojego szereg opowieści o „nartach i żartach” z dawnych lat. Jest to opowieść o historii polskiego narciarstwa opowiedziana pół żartem, pół serio... Opowieści zakopiańskich i lwowskich taterników i narciarzy, sprzed ponad 100 lat, okraszone fragmentami książki „W stronę Pysznej”. Miłej lektury.

Na początku były sardynki..
Kto smaruje, ten jedzie – ta prawda stara prawie jak najstarszy samochód odnosi się także do narciarstwa. Kto nie smaruje desek musi się odpychać kijami. Ten nie jedzie. Pierwszy narciarz zakopiański, Stanisław Barabasz dotarł z Janem Fischerem w Wielki Piątek nad Czarny Staw Gąsienicowy. Pochodzili na nartach po stawie i planowali drogę zjazdu. Ale czym posmarować deski? Posmarowali je olejem z sardynek, co na pewno zdziwiło lisy zamieszkujące Halę Gąsienicową, bo na widok sardynkowego śladu podążyły najpewniej za pierwszymi narciarzami. Z kolei Józef Schnaider, pionier narciarstwa w Karpatach Wschodnich, jako smar do nart proponował sól, stearynę, ewentualnie śledzia, by zmniejszyć „nalepianie się śniegu pod deski”... Jak widać każdy z pionierów polskiego narciarstwa miał zupełnie inny pomysł na smarowanie nart.


Autor karykatury: Stanisław Hirschel, ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego


Humor z Pysznej...
Schronisko SN PTT na Pysznej było ulubionym miejscem dawnych wyrypiarzy. Na stole w jadalni leżała stara księga „Silva rerum SN PTT Pyszna” pełna rysunków, tekstów dawnych narciarzy, tekstów interesujących choćby dlatego, że Pysznej juz nie ma. Wstępu do narciarskiego Raju bronią zielone tablice TPN a schronisko spłonęło w 1945 r. Teksty pozostały.

czytaj dalej TUTAJ.
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com