facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2011-11-04
 

Lama, Siegrist, Burdet, Frost na Cerro Kishtwar w Himalajach

David Lama, Stephan Siegrist, Denis Burdet i Rob Frost poprowadzili nową drogę na północno-zachodniej ścianie Cerro Kishtwar (6155 m) w Himalajach. Korzystając z dobrej pogody Stephan Siegrist i Denis Burdet wspięli się także na pobliski, dziewiczy wierzchołek White Saphire (6040 m).

Pod koniec września uczestnicy wyprawy dotarli do Kaszmiru, regionu, który przez dwie dekady był niedostępny z powodów politycznych. Bazę założyli na wysokości około 5000 m. 28 września weszli w ścianę, lecz obrana droga okazała się zbyt niebezpieczna (wiszące seraki). Postanowili się wycofać ponieważ zdali sobie sprawę, że niosąc cały sprzęt będą zbyt wolni, aby przejść lodowy kuluar (który z podnóża ściany był niewidoczny), wystawiony na obrywy lodowych seraków.


Stefan Siegrist na 8 wyciągu drogi Yoniverse. Fot. visualimpact.ch

Po krótkim odpoczynku, 30 września, ponownie wbili się w ścianę. Tym razem żebrem, które także okazało się bardziej niebezpieczne niż się spodziewali: słaby, pionowy lód i kiepska asekuracja. Pomimo przeciwności całej czwórce udało się wejść na południowy wierzchołek (6155 m). Na szczycie spędzili godzinę podziwiając widoki, a następnie zeszli do C1, gdzie spędzili noc. W Base Campie zameldowali się następnego dnia o godzinie 20.

Nowa droga nazwana została Yoniverse. Warto nadmienić, że przejścia dokonano w stylu alpejskim, bez użycia spitów. Rejon ten już wcześniej eksplorowali Brytyjczycy. W 1993 roku zgrany duet Mick Fowler i Steve Sustad osiągnął północny wierzchołek, a następnie wszedł na zachodni (zdobyty także przez wyprawę Siegrista).
 
Stefan Siegrist i Denis Burdet po krótkim odpoczynku postanowili skorzystać z dobrych prognoz pogody i wejść na dziewiczy szczyt, ółnocno-zachodnią ścianą, w stylu alpejskim, wspięli się na zachodni wierzchołek o wysokości 6040 m, który nazwali White Saphire. Następnie zeszli na wschodni, o 60 metrów niższy, wierzchołek i dopiero stamtąd wrócili do Base Campu. Cała akcja zajęła im trzy dni.

Stephan Siegrist tak komentuje wyprawę na swoim blogu: ”Kishtwar to jedna z moich najlepszych ekspedycji w życiu. Wszystko zagrało perfekcyjnie. Zespół (Denis Burdet, David Lama, Stephan Siegrist, fotograf Rob Frost i filmowiec Stefan Schlumpf) był świetnie zgrany, pogoda cudowna, cel honorny, region oddalony od cywilizacji, a góra fascynująca. Krótko mówiąc: fantastycznie!”. Zachwyt Siegrista, który w 2007 roku wszedł wraz z Denisem Burdetem i Thomasem Senfem na Arwa Spire, świadczy o tym, że Cerro Kishtwar wart jest wysiłku i pokonania wszystkich logistycznych problemów.



Stefan Siegrist i Rob Frost podczas zejścia. Droga Yoniverse biegnie lodową nitką na prawo od wierzchołka Cerro Kishtwar. Fot. visualimpact.ch

Źdródło: planetmountain.com
Bartek Pasiowiec
 
2018-11-20
GÓRY
 

15-letni Connor Herson klasycznie na The Nose!

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-11-19
GÓRY
 

Gdzie na weekend w góry? - Przymierzaj Przemierzaj

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com