facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2005-02-16
 

Do recenzji książki T. Boruckiego pt. Prawda w sporze o Tatry

Recenzentka Beata Słama podała szereg niezgodnych ze stanem faktycznym informacji o treści i formie w/w książki, a mianowicie...


Recenzentka Beata Słama podała szereg niezgodnych ze stanem faktycznym informacji o treści i formie w/w książki, a mianowicie:

1) Jednostronnie interpretuje, że książka posiada tytuł, sugerujący, że autor ma monopol na prawdę. Przeczy temu fakt, iż w żadnym miejscu publikacji autor nie uzurpuje sobie takowej wyłączności, a wprost przeciwnie - prawda jest tu tylko przedmiotem dociekań.
2) Dezinformuje, że książka jest rozwinięciem artykułu pt. Dylematy dyrektora (z "Gór i Alpinizmu" nr 1 (97)/2004, s. 47-49). W rzeczywistości opis poczynań dyrektora P. Skawińskiego zajmuje tylko 8 ze 120 stron, przy czym z treścią w/w artykułu pokrywa się nieznacznie.
3) Oszczerczo insynuuje, że Prawda... jest paszkwilem na obecnego dyrektora TPN, przedstawiającym go jako przekupnego dyletanta. W rzeczywistości w całej książce nie ma żadnych pomówień - nie tylko dyrektora P. Skawińskiego, ale w ogóle jakichkolwiek osób. Są tam jedynie udokumentowane fakty poczynań decydentów i wyważone oceny ich postaw w sporze o Tatry.
4) Dezinformuje, że książka jest peanem na cześć byłego dyrektora TPN Wojciecha Byrcyna. Tymczasem tę "kontrowersyjną postać" książka wręcz odbrązowiła (zob. s. 87-88).
5) Imputuje zbyteczność tekstu na temat propagandy olimpiady, ponieważ jest ona już raczej nieaktualna. A przecież slogany olimpijskie są w książce demaskowane w kontekście wciąż na nowo podejmowanych starań o igrzyska w Tatrach (na rok 2014 - zob. s. 42).
6) Świeżo upieczona laureatka "Brązowego Jaja" z tupetem insynuuje, iż przedstawiony w książce obraz stanu przyrody Tatr jest z gruntu fałszywy, a autor zamiast być precyzyjnym i dysponować argumentami nie do podważenia... - ...wpada miejscami w histerię. W rzeczywistości w książce znajdują się rzeczowe dane, udokumentowane w oparciu o bogate piśmiennictwo (ponad 50 ważniejszych pozycji), autor zaś jest przewodnikiem tatrzańskim i mgr inż. leśnikiem prezentującym fachowe opinie. O obiektywizmie publikacji świadczy też szereg przytoczonych ocen i wypowiedzi wielu specjalistów, m.in. dr P. Skawińskiego (zob. s. 22-23, 25, 44-45, 49, 53, 62 i inne).
7) Szkaluje książkę, nazywając ją bublem pod względem wydawniczym. Tymczasem publikacja została starannie zredagowana, co mogą potwierdzić biegli poloniści; posiada też dość bogatą szatę graficzną (34 ilustracje).

Podsumowując: od strony merytorycznej i językowej książka jest przeciwieństwem dyletantyzmu i grafomaństwa recenzentki, piszącej stylem rozegzaltowanej pensjonarki o sprawach, o których nie ma bladego pojęcia. B. Słama z recenzji zrobiła paszkwil szkalujący publikację i jej autora. Urąga to etyce dziennikarskiej. Jednak paszkwilanckie represjonowanie "nieprawomyślnej" Prawdy... - stosując recenzencką odzywkę - przypomina skok na główkę do pustego basenu: prowadzi do zderzenia z twardą rzeczywistością.

Tomasz Borucki

"Góry", 1-2 (128-129), styczeń-luty 2005

(kb)

Goryonline
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-10
HYDEPARK
 

Burka w Nepalu nazywa się sari

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-07-31
HYDEPARK
 

Revelations

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-07-30
HYDEPARK
 

Magazyn TATRY (nr 65)

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com