facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2011-05-16
 

Ueli Steck na Cho Oyu. Następny Everest!

Kilka dni temu Ueli Steck i Don Bowie dotarli na szczyt Cho Oyu (8201 m n.p.m), szóstego najwyższego szczytu na świecie.
Szczytowanie miało miejsce zaledwie 18 dni po tym, jak Steck wszedł, czy raczej wbiegł, na Shisha Pangma (8027 m n.p.m) w zaledwie 10,5 godziny i to solo.

Niestabilne warunki pogodowe w ciągu ostatnich dwóch tygodni dały Uelemu oraz jego partnerowi dużo czasu na przeniesienie obozu pomiędzy szczytami oraz wykonanie rozpoznania drogi do wysokość 6800 m. Po kilku kolejnych dniach i skrupulatnych przygotowaniach, Ueli czuł się gotowy do ataku na szczyt.

Wejście na Cho Oyu jest drugim wejściem z planowanej trylogii himalajskich szczytów, które planowali Steck i Bowie. Ostatnie słowo należeć będzie do Everestu.


Don i Ueli na Cho Oyu, na wys. 7 tys. m

Steck tak pisał na Project Himalaya blog: „To był mój drugi ośmiotysięcznik w ciągu 18 dni. Nie czuję się już tak świeży, jak na Shisha Pangma. Jednakże czuję się szczęśliwy. Cho Oyu jest piękną górą. Cieszyło mnie także spotkanie z ludźmi, których tu poznaliśmy. Wszyscy byli bardzo pomocni i wszyscy pomagali sobie na wzajem. Ktoś podał herbatę, ktoś inny pomagał nowo przybyłym rozstawić namiot. Oczywiście tu na górze, byli zarówno wspinacze jak i nie-wspinacze.
To prawda, że wejście na górę tą drogą jest mniej wymagające technicznie. Niemniej jednak jest to szczyt wznoszący się na 8201 m n.p.m. Każdy ma swój cel. Nie ma znaczenia, czy ktoś zaczyna z 7600 metrów, by wejść na szczyt czy też potrzebuje na to dziesięciu czy też dwudziestu godzin. Po całej przygodzie każdy człowiek zabiera plecak własnych doświadczeń ze sobą i to się liczy. Ja zabiorę dobre wspomnienia z Cho Oyu. Teraz jestem trochę zmęczony. Oba szczyty czuję głęboko w kościach. Wrócimy teraz do Lhasy i trochę odpoczniemy. Następnie, jeśli Chińczycy wydadzą nam pozwolenie, wyruszymy do bazy pod Everestem. Być może tam także szczęście będzie nam sprzyjać.”

Ostatnio Steck i Adam Odra pokazali nam wiele :) Można by sądzić, że liczba ogłoszeń wspinaczkowych zaczynających się od słów „sprzedam szpej” drastycznie wzrośnie. Osobiście znalazłem trzy. Nie panikujmy! Jak powiedział kiedyś Alex Lowe - „Najlepszy wspinacz na świecie to ten, który ma najwięcej frajdy”. Weekend przed nami, a sezon w pełni!

Adam Latusek
Bartek Pasiowiec
 
2018-11-20
GÓRY
 

15-letni Connor Herson klasycznie na The Nose!

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-11-19
GÓRY
 

Gdzie na weekend w góry? - Przymierzaj Przemierzaj

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com