facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2008-10-04
 

Merino - w darze od natury

Chyba każdy z miłośników aktywności outdoorowej niejednokrotnie doświadczył...

Chyba każdy z miłośników aktywności outdoorowej niejednokrotnie doświadczył dobrodziejstw odpowiednio dobranej bielizny sportowej. Cenią ją zwłaszcza ci, którzy na własnej skórze doświadczyli topornych i technologicznie prymitywnych wynalazków, jakie produkowano w czasach panowania socjalizmu. Wolnorynkowe przemiany, sprawiły, że łatwy stał się dostęp do outdoorowych nowinek. Oczarowani osiągnięciami ludzkiej myśli, zapominamy często, że najlepsze, przetestowane w najróżniejszych warunkach rozwiązania podpowiada natura. Tak rzecz ma się z wełną… 



Panuje powszechne przekonanie, że w bieliźnie sportowej najlepiej sprawdzają się materiały syntetyczne, których włókna są zbudowane w taki sposób, że można mówić praktycznie o ich absolutnym braku chłonności. Jeśli chcielibyśmy wyobrazić sobie strukturę tkaniny syntetycznej, najlepiej porównać ją do nieuporządkowanego kłębka mini włókien. pomiędzy którymi przenika wilgoć i wydostaje się na zewnątrz. Czegoż można chcieć więcej? Tymczasem podobny, jeśli nie o wiele lepszy komfort użytkowania, można uzyskać dzięki zastosowaniu w bieliźnie sportowej wełny. 

Jej zalety jako materiału, nad doskonaleniem którego natura pracuje już od stuleci, doceniła czeska firma MERINO. Oczywiście nie każda wełna charakteryzuje się właściwościami odpowiednimi do wykorzystania w produkcji odzieży sportowej. Najlepsza do tych celów jest tzw. wełna merynosowa, która pochodzi z owiec gatunku Merynos. Są to owce górskie, które pochodzą z Hiszpanii, a potem przez Azję powędrowały do wielu zakątków świata. A ponieważ pochodzą z terenów o trudnych warunkach klimatycznych, sama natura sprawiła, że ich runo jest zdolne chronić ich ciała przed zimnem i spełnić wszelkie wymagania „funkcjonalne” owczej odzieży. Włókna są delikatne – kilkakrotnie cieńsze od wełny owiec nizinnych – i liczne: sierść jest gęsta (czyżby analogia do ludzkiego ubierania w kilka cienkich warstw?). Obecnie większość najlepszych jakościowo hodowli znajduje się w Australii oraz w Nowej Zelandii, bowiem tamtejsze góry nie są narażone na mnóstwo opadów, co odpowiada nie lubiącym deszczu owcom merynosowym. Z półkuli południowej pochodzi zatem większość surowca będącego podstawą jakościowego, delikatnego włókna.



Delikatność włókna jest warunkiem splecenia przyjemnej dla użytkownika tkaniny, bo – choć może trudno w to uwierzyć – wełna merynosowa nie drapie. I chociaż przy pierwszym założeniu możemy czuć swędzenie, to już po chwili noszenia ostre łuseczki i włoski oszlifują się i od tej pory bielizna zawsze już będzie przyjazna nawet dla najbardziej wrażliwej skóry. Jest ona do tego stopnia przyjemna, że istnieją tacy, którzy używają tylko tego rodzaju bielizny – i to nie tylko w czasie aktywności sportowej. 

Delikatność włókna mierzona jest złotem i z każdym mikronem w dół jej cena niewspółmiernie wzrasta. W praktyce używa się jednak włókien o średnicy 18 mikronów czy – mniej więcej dwukrotnie droższej – wełny o średnicy włókna wynoszącej 17 mikronów. Te najbardziej delikatne włókna pochodzą tylko z wyselekcjonowanych stad z wybranych owiec i tylko z konkretnych partii ich ciała. Jako ciekawostkę dodajmy, że średnica ta może osiągać nawet wartość ok. 15 mikronów, wtedy jednak zwykle jest przechowywana w sejfach obok sztab złota...

W czym więc tkwi tajemnica, dzięki której wełna merynos zdobywa popularność? Zyskała ona sympatię przede wszystkim tych, którzy cenią ekologię i to, co ma do zaoferowania człowiekowi matka natura. „To zupełnie inne uczucie, kiedy nosi się na ciele naturalny materiał, a nie uszlachetnioną ropę”, mówi jeden z tych, którzy zaprzedali duszę i ciało odzieży z wełny.  

Wełna merynos jest nadzwyczajnie odporna na zapach. Co prawda szczycą się tym także inne materiały, jednak merynos podnosi w tym względzie poprzeczkę o stopień wyżej. Potwierdzają to zarówno producenci, jak i użytkownicy. To oczywiście zasługa natury, która tak skonstruowała włókna, żeby uczynić z nich środowisko wrogie bakteriom. Ponadto struktura włókna leży u podstaw efektu „samooczyszczania”, który wywołują łuski na powierzchni włókien.



Dzianina z wełny merynosów bardzo dobrze odprowadza wilgoć i grzeje nawet wtedy, gdy jest mokra – to stara mądrość, świetnie znana naszym babciom. Wełna jest bowiem bardzo dobrym izolantem, tzn. materiałem o minimalnej przewodności cieplnej. Ponadto włókno wełny absorbuje wilgoć do ok. 20 do 35 % swojej objętości. Niejako „chowa” się ona wewnątrz włókna, które stale zachowuje się jak suche. Dodatkowo na jego powierzchni nie dochodzi do natychmiastowej kondesacji pary wodnej, jak w przypadku włókien syntetycznych, gdzie wszystkie procesy fizykalne przebiegają na powierzchni włókna. Tymczasem wełna proces odprowadzania wilgoci spowalnia, dlatego wełnianej bielizny nie poleca się dla bardzo intensywnych sportów o najwyższych wymaganiach dla odprowadzenia potu.

Wełna jest przewiewna, zatem oddycha – odprowadza wilgoć także przez pory samych włókien, dlatego tkanina może być gęstsza niż tkaniny z włókien syntetycznych, gdzie wilgoć odprowadzana jest wyłącznie po powierzchni włókien. O ile porównamy mocno zbitą dzianinę z materiału syntetycznego i z wełny, to ta pierwsza na ciele będzie się zachowywała prawie jak igielit – szczeliny między włóknami będą ściśnięte, a więc minimalne, i wilgoć przez nie nie przejdzie. W przypadku wełny wilgoć przenika przez włókno, dzięki czemu możliwa jest większa różnorodność gęstości dzianiny, przy zachowaniu wszystkich właściwości termoizolacyjnych. Dodatkowym plusem jest ognioodporność włókien – zresztą wiele mam już sprawdziło, jak pierwsze moirowe koszulki żyły w zgodzie z żelazkiem... Wełniane koszulki można (ale nie trzeba) prasować, dzięki specjalnym wykończeniom można je prać w pralce (uwaga, należy używać specjalnych środków piorących do wełny, fosfaty ją niszczą!) i nawet suszyć w mechanicznej suszarce.

DLACZEGO WEŁNA?
·        jest ekologiczna od A do Z
·        jest odporna za zapach – włókna odtrącają bakterie i samooczyszczają się
·        ogrzewa, nawet gdy jest wilgotna
·        przez nawarstwianie, obróbkę i łączenie z materiałami syntetycznymi doskonale sprawdza się w każdym z możliwych zastosowań

WEŁNIANEJ BIELIZNY SPORTOWEJ NAJLEPIEJ UŻYWAĆ
·        do czynności typu ekspedycyjnego, wielodniowych wycieczek, kiedy trzeba zminimalizować zawartość bagażu (ubrania można długo nosić bez konieczności prania)
·        do sportów, gdzie ważne jest utrzymanie odpowiedniego poziomu temperatury (skialpinizm itp.) – grzeje nawet wilgotna
·        szczególnie przy czynnościach zimowych zapewnia stałą izolację i komfort termiczny


ZOBACZ TAKŻE: www.icebreaker.com

Góry, nr 9 (172) wrzesień 2008

(kg)
 
 
 
 
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2018-05-16
BIZNES
 

„Zapłać podróżą za plecak!”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-15
BIZNES
 

Ambasadorzy AURY by Yeti

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-30
BIZNES
 

Millet ostrzega przed zakupami na milletpolska.pl

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-24
BIZNES
 

1% na Nasze Skały

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-20
BIZNES
 

Ruszaj w drogę z Chiruca EXPEDITION!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com