facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2006-05-26
 

Little Big Man na Grandes Jorasses

Każdy z nas słyszał o północnej ścianie Jorrasów, jednak tylko niewielu wie, że również na stronę wschodnią...


Każdy z nas słyszał o północnej ścianie Jorrasów, jednak tylko niewielu wie, że również na stronę wschodnią góra ta opada wspaniałym i potężnym tysiącmetrowym urwiskiem. To właśnie na tej ścianie, za sprawą dwójki doświadczonych i bardzo znanych w Francji alpinistów Philippe Batoux i Lionel’a Daudet’a, powstała w marcu tego roku nowa, bardzo wymagająca linia.

Powiedzmy parę słów o autorach tej nowości. Philippe Batoux od kilku lat systematycznie otwiera nowe drogi na najpoważniejszych alpejskich ścianach – przypomnijmy chociażby poprowadzoną w 2003 roku, wraz z Patrick’iem Gabarrou i Benoît Robert, drogę A Ley (V 5.10+ A3 WI5+ M5+, 850 m; Grandes Jorasses). Również w zeszłym roku wspinał się na Jorrasach, a dokładnie na północnej ścianie Pointe Margherita, gdzie w towarzystwie Patrick’a Gabarrou i Christophe Dumarest’a otworzył poważaną drogę o trudnościach VI M5+ A3 5c (850 metrów). Natomiast Lionel Daudet zasłynął przede wszystkim ze swoich solowych wspinaczek wielkościanowych. Szczególnie głośno było o epopei, jaką przeżył, realizując swój plan wspięcia się największymi północnymi ścianami Alp, solo, bez pomocy z zewnątrz. Po pokonaniu znajdującej się na Jorrasach drogi autorstwa Walerego Babanowa Eldorado (pierwsze powtórzenie) udał się on na nartach pod Matterhorn, by tam jako pierwszy powtórzyć drogę Roberta Jaspera Freedom. Niestety, podczas tej wspinaczki doznał poważnych, zakończonych amputacjami odmrożeń.

W tym roku Francuzi wbili się w ścianę 14 marca, po tym jak dostali dobrą prognozę pogody na najbliższe kilka dni (jeszcze na początku lutego, podczas pierwszej próby zostawili u podnóża ściany, całkiem spory depozyt). Początkową część ściany pokonali istniejącą lodową drogą Les Hirondelles (III M5+). Po około 350 metrach droga ta doprowadza do dużego pola śnieżnego, nad którym zespół rozpoczął wspinaczkę dziewiczym terenem. Początkowo była to kolejna lodowa nitka o długości około 250 metrów. Zastane na niej trudności były znacznie większe niż na Les Hirondelles, toteż wyceniono ten fragment drogi na M6 A1.
Na kolejne 320 metrów przypadał w przeważającej części teren skalny, a co za tym idzie najtrudniejsze fragmenty hakowe drogi: dwa wyciągi A3 (45 m i 60 m). Kilka wyciągów wyżej Francuzi napotkali wielką, litą płytę. Nie chcąc wiercić dziur pod skyhooki, co byłoby niezgodne z wyznawaną przez zespół filozofią, uciekli za pomocą wahadła do ciągnącego się na prawo systemu rys i zacięć, którymi biegnie włoska droga Groucho Max. Drogą tą przeszli kolejne dwa i pół wyciągu, by odbić w lewo w ogromne, zakończone dachem zacięcie. Dotarcie do tego miejsc zajęło Francuzom 4 dni. Jak się okazało także następne cztery dni musieli spędzić w tym miejscu, w zawieszonym pod okapem portaledge, gdyż załamanie pogody i śnieg przewalający się przez ścianę praktycznie całkowicie uniemożliwiał jakąkolwiek działalność
22 marca pogoda poprawia się na tyle, że można było rozpocząć dalszą wspinaczkę. Po pokonaniu jeszcze kilku hakowych wyciągów o trudnościach do A2 i mikstowego pasażu o trudnościach M5 Philippe wraz z Lionelem docierają do łatwiejszego mikstowego terenu,  którym to jeszcze tego samego dnia osiągają wierzchołek.
Tego samego dnia zjeżdżają do pozostawionego niżej portaledgea, w którym to spędzają kolejną noc w ścianie. Na cały następny dzień przypadają zjazdy, do których wykorzystują stanowiska z ich nowopowstałej drogi. Późnym popołudniem osiągają  podstawę ściany.

Droga została nazwana Little Big Men i jest ona dedykowana dwóm francuskim wspinaczom „o niewielkim wzroście, lecz naprawdę wielkich duchem”, którzy zginęli w tym roku w górach. Pierwszy z nich to zaginiony w styczniu na stokach Makalu Jean-Christophe Lafaille, a drugi to Damien Charignon, który zginął 13 marca w lawinie pod Serre Chevalier.

fot: Lionel Daudet

Little Big Man Philippe Batoux, Lionel Daudet, 14-23 marca 2006
Les Hirondelles 350 m, III M5+;
- nowy lodowy fragment 250 m, M6, A1;
- nowy skalny fragment 320 m (w tym 2,5 wyciągu Groucho Max), A3 M5 6a;
- łatwiejszy mikst 200 m.

3 (143) 2006

(dg)

Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-10-30
GÓRY
 

David Lama zdobywa samotnie Luang Ri w Himalajach!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com