facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-03-25
 

Kolosy po raz dziesiąty

Ależ to była impreza! Ogromna sala, wielki ekran, mnóstwo ludzi. I cały czas coś się działo. W głównej hali, na korytarzach, w Sali Seminaryjnej, wszędzie.

A przy tym wszystkim, całym ogromie i skali imprezy, ta atmosfera, którą na Kolosach udaje się utrzymać już od dziesięciu lat: klimat autentycznych spotkań podróżników. Magnetyczny i energetyczny. Dzięki temu mamy za sobą trzy dni, które dla wielu uczestników i widzów były w tym roku kluczowe: „nakręciły” ich pozytywnie oraz zainspirowały do działania. Pozwoliły uwierzyć, że można i naprawdę warto realizować swoje marzenia.



X finał Kolosów, który odbył się w niedzielę 22 marca, zakończył trwające od piątku XI Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów. Imprezy po raz pierwszy zorganizowano w nowej, ogromnej Hali Sportowo-Widowiskowej „Gdynia”. Przeprowadzka udała się znakomicie, a publiczność dopisała jak zwykle, a nawet bardziej. Na niektórych pokazach, by pomieścić wszystkich chętnych do ich obejrzenia, trzeba było otwierać dodatkowe, boczne sektory trybun. Sprawa niebagatelna, bo miejsc siedzących było przygotowanych na sali ponad 1500.

Tak to wyglądało m.in. na prelekcji „Chopina”, który z okazji jubileuszu Kolosów przypomniał jedną z najbardziej niezwykłych podróży prezentowanych w historii OSPŻiA. W trakcie pięcioletniej autostopowej wędrówki dookoła świata w latach 1998-2003 on i nieżyjąca już dziś Kinga Choszcz pokazali, jak realizować marzenia i cieszyć się życiem w drodze. Przesłanie tej niesamowitej wyprawy pozostaje aktualne do dziś. „Chopin” zakończył nim swoje wystąpienie: „Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj." To słowa, które świetnie oddają atmosferę i specyfikę Kolosów.

Tomek brał udział w prezentowanej w niedzielę ekspedycji zakończonej zdobyciem najwyższego szczytu Arktyki. Dzień po Kolosach mówi tak: „Kurcze, nadal jestem pod wrażeniem. Co za mega impreza. Jestem nabuzowany energią i obmyślam wyprawy. No ale w sumie, co się dziwić? To właśnie po to było: żeby poznać ludzi i się zainspirować” – mówi. Z kolei Michał, który na Kolosach był po raz pierwszy, do tej pory podróżował niewiele. Do tej pory, bo te trzy dni zrobiły na nim kolosalne wrażenie: „Takie rzeczy ludzie robią.. Naprawdę – trzeba jeździć, szkoda życia na siedzenie i narzekanie. Kolosy i to, co tu zobaczyłem, zmieniły moje myślenie” – wyznaje.

Jego przykład jest ważny z jeszcze jednego powodu: tym, co wyróżnia Kolosy, jest ich otwarty i bezpretensjonalny charakter. To nie zamknięta, hermetyczna impreza dla wtajemniczonych, na której ci, co zjeździli pół świata (a przynajmniej się tym chwalą) zadzierają nosa i patrzą z góry na tych, którzy widzieli mniej. Klimat ekskluzywności i niedostępności – to nie tutaj. W Gdyni chwalenie się i wynoszenie ponad innych nie jest dobrze widziane. Tu ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami, wzajemnie inspirują, poznają się i cieszą. I jeszcze dostają za to nagrody.

By otrzymać możliwie pełny obraz imprezy, trzeba jeszcze dodać jej niezwykłą wprost różnorodność i to na bardzo wielu płaszczyznach. Spróbujmy zatem dokonać szybkiego przeglądu tego, co oglądaliśmy w Gdyni. A był to pełny przekrój najbardziej interesujących polskich przedsięwzięć podróżniczych roku 2008. Prezentowali się młodzi – uhonorowana Nagrodą Publiczności poślubna podróż Joli i Jarka Kaniów dokoła świata, którzy na Kolosy przyjechali z „owocem” tej wyprawy, trzymiesięczną Rózią – i znacznie starsi, jak np. 78-letni Henryk Widera, który,  żeby samotnie opłynąć jachtem Europę, interweniował u samego Władimira Putina, a podczas rejsu codziennie grywał na skrzypcach, jest bowiem emerytowanym koncertmistrzem szczecińskiej opery.

Było niezwykle zabawnie, ale kiedy było trzeba – poważnie, a momentami wręcz wzruszająco. Publiczność pękała ze śmiechu, gdy na filmie Wiesława Michalaka relacjonującego kajakową wyprawę do Ałtaju, jeden z bohaterów, spotkany po drodze Rosjanin, zastanawiał się, jak to jest, że rzeka płynie w dół po ziemi, ale do góry po drzewie już nie chce, a Jarosław Frąckiewicz udowodnił, że z profilu wygląda zupełnie jak Lenin. Wesoło było też na filmie Marka Klonowskiego, który z dystansem i autoironicznym poczuciem humoru opowiedział o niesamowicie trudnym i wymagającym przedsięwzięciu (zdobycie najwyższego szczytu Kanady, Mount Logan, oraz kilkudziesięciodniowy trawers lodowca), za które zresztą – wraz z Tomaszem Mackiewiczem – otrzymał Kolosa w kategorii „Wyczyn roku”. Z kolei grotołazi ze Speleoklubu Bobry Żagań pokazali wyjątkowo osobisty i refleksyjny film z dramatycznej wyprawy na Papuę.

O X edycji Kolosów i XI OSPŻiA opowiadać można by naprawdę sporo, ale najlepiej było tam  po prostu być, zobaczyć i poczuć atmosferę. Ci, którzy tę okazję mieli i z niej skorzystali, na pewno długo o tym nie zapomną. 

P. T.

Lista laureatów

SUPER KOLOS 2008
Kapitan Krystyna Chojnowska-Liskiewicz
za samotne opłynięcie świata w latach 1976-1978,  jako pierwsza kobieta na świecie. 

NAGRODA SPECJALNA - KOLOSY 2008
Marek Kalmus
za zasługi na polu propagowania unikalnej, duchowej i materialnej, kultury Tybetu a także prawa jego mieszkańców do własnej tożsamości narodowej.

KATEGORIA: PODRÓŻE

KOLOS 2008
Jakub Pająk
za 1500-kilometrową podróż w charakterze pomocnika karawany wielbłądów transportującej sól z Timbuktu do Taoudenni i z powrotem. 6 tygodni w prymitywnych warunkach koczowniczego życia na Saharze.

WYRÓŻNIENIE:
Arkadiusz Ziemba, Piotr Sudoł, Zbigniew Sas
za podróż rowerami przez dżungle i góry Madagaskaru do wsi Ambinanitelo, śladami Arkadego Fiedlera.

KATEGORIA: ŻEGLARSTWO

KOLOS 2008
Tomasz Lewandowski

za samotne opłynięcie świata, bez zawijania do portów, trasą przez Przylądek Horn,  w kierunku ze wschodu na zachód. Żeglarzowi towarzyszył pies Wacek.

WYRÓŻNIENIE:
Henryk Widera
za koncertowy rejs dookoła Europy na maleńkim jachcie „Gawot”. Gdy w październiku, po przepłynięciu 8 tys. mil morskich, powrócił do Szczecina, miał 78 lat.

KATEGORIA: ALPINIZM
 
KOLOS 2008
Kinga Baranowska
za zdobycie w ciągu jednego roku dwóch ośmiotysięczników: Dhaulaghiri oraz Manaslu. Na oba wspięła się jako pierwsza Polka. 


Fot. Piotr Drożdż



WYRÓŻNIENIE:
Michał Król, Andrzej Sokołowski, Przemysław Wójcik
za wytyczenie i pokonanie w stylu alpejskim nowej, trudnej drogi na północnej ścianie Pharilapcha w Himalajach Nepalu. Nazwali ją Dzień Niepodległości.

KATEGORIA: EKSPLORACJA JASKIŃ

KOLOS 2008
Wielkopolski Klub Taternictwa Jaskiniowego
za wyprawy, które w 2008 roku doprowadziły eksplorację systemu Hochschartehoehlen w masywie Goel w Austrii do głębokości 1189 m, przez co stała się najgłębszą jaskinią w całości wyeksplorowaną przez Polaków. Kolosa odebrał inicjator i wielokrotny kierownik eksploracji, Zbigniew Rysiecki.

WYRÓŻNIENIE:
Speleoklub Tatrzański
za odkrycie i wyeksplorowanie do głębokości 295 m jaskini Siwy Kocioł w masywie Małołączniaka w Tatrach Zachodnich. 

Wyprawa Rapa Nui 2008
kierowana przez Andrzeja Ciszewskiego za wykonanie dokumentacji 320 jaskiń na Wyspie Wielkanocnej.

KATEGORIA: WYCZYN ROKU

KOLOS 2008
Marek Klonowski i Tomasz Mackiewicz
za wyczerpujący trawers Mount Logan, najwyższego szczytu Kanady, dokonany w pionierskim stylu podczas 40-dniowej podróży przez największe lodowce Alaski i Jukonu.

WYRÓŻNIENIE:
Piotr Strzeżysz
za wyprawę „Que te vaya bien!”. 9 tygodni samotnej rowerowej, zimowej podróży  przez Andy. Łącznie pokonanych 40 km przewyższeń i 4000 km drogi.

Andrzej Muszyński, Paweł Wojtyszyn, Tomek Gola
za wyprawę Mukongo Minkebe Expedition. Poruszając się w gęstwinie ścieżkami słoni przeszli wraz z tragarzami niemal dziewiczą puszczę w Gabonie.

Grzegorz Gontarz, Szymon Gontarz, Piotr Zaśko
za wyprawę „Zielony lądolód: Grenlandia 2008”, w trakcie której dokonali 665-kilometrowego trawersu przez lodową czapę największej wyspy świata

NAGRODA IM. ANDRZEJA ZAWADY
Członkowie AKT Watra
na kontynuację wielkiego wyczynu rozpoczętego przez Polaków niemal 30 lat temu, dokończenie eksploracji wciąż niezdobytej części kanionu Colca w Peru.

NAGRODA DZIENNIKARZY
Henryk Widera
za koncertowy rejs dookoła Europy na maleńkim jachcie „Gawot”.

NAGRODY PUBLICZNOŚCI

Najlepsza prezentacja:
Jolanta i Jarosław Kaniowie
„Podróż poślubna dookoła świata”

Wyróżnienie:
Wiesław Michalak, Jarosław Frąckiewicz
„Ałtaj bliski sercu”

Grand Prix wystawy FotoGlob:
Piotr Milaniak (Salar de Uyuni)

Wyróżnienie FotoGlob:
Szymon Gontarz (Nawałnica)

Więcej: www.kolosy.pl

Wkrótce w serwisie fotogaleria zdjęć z imprezy.

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
Goryonline
 
Goryonline
 
2018-06-05
HYDEPARK
 

Hajzer. Droga Słonia.

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-22
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com