facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Karl Egloff z nowym rekordem na Denali - w 11 godzin i 44 minuty na szczyt i z powrotem!

Karl Egloff, ekwadorsko-szwajcarski ultramaratończyk i wspinacz 20 czerwca zdobył Denali (6915 m n.p.m.) - i to w jakim stylu! Wejście na najwyższy wierzchołek Ameryki Północnej zajęło mu bagatela 7 godzin 40 minut, a łączny czas, jakiego potrzebował by pokonać drogę z bazy na szczyt i z powrotem, wyniósł 11 godzin i 44 minuty! Tym samym pobił o 4 minuty dotychczasowy rekord należący do Kiliana Jorneta.

Karl Egloff na pierwszym planie, a w tle jego zdobycz. ;-) Fot. FB Karl Egloff

 

Wejście Egloff’a nie tylko zapisało się w historii jako najszybsze, ale również przybliżyło go o jeden szczyt do zrealizowania projektu ,,7 Summits”, którego celem jest ustanowienie rekordów prędkości na wierzchołkach Korony Ziemi. Denali to dla niego czwarta po Kilimandżaro (5895 m n.p.m.), Aconcagua (6961 m n..m.) i Elbrusie (5642 m n.p.m.) góra na liście najwyższych szczytów każdego z 7 kontynentów, na której udało mu się pobić rekord prędkości wejścia!

 

Wspominaliśmy, że Karl jest również biegaczem, co na pewno ma nie mały wpływ na jego formę i osiągane w górach wyniki. Niecałe trzy tygodnie po udziale w maratonie Zegama-Aizkorri w hiszpańskich upałach, Egloff stanął na wierzchołku Denali, na mroźnej Alasce. Próbował również w zeszłym roku, jednak wówczas na drodze do realizacji celu stanęła pogoda. Tym razem podczas akcji górskiej temperatura wynosiła nawet do -30 stopni, a do tego pojawiały się silne wiatry o prędkości 40-50 km/h.

 

 

Ustanowiony przez Egloffa światowy rekord szybkości wejścia na Denali był zaledwie minutę lepszy niż wynik poprzedniego lidera tej osobliwej klasyfikacji, Kiliana Jorneta. Droga z bazy (2194 m n.p.m.) na szczyt zajęła mu aż 2 godziny mniej niż Kilianowi - bo 7 godzin i 40 min. Sporo czasu Karl stracił podczas zejścia co finalnie dało mu rezultat 11 godzin i 44 min. Jest to świetny wynik biorąc pod uwagę, że Egloff w przeciwieństwie do Jorneta, który ze szczytu zjechał na nartach, wspinaczkę ukończył pieszo.

 

,,Marzenia trzeba spełniać, nawet jeżeli wydają się niemożliwe.” - napisał wkrótce potem na swoim profilu na Facebooku.

 

Oto jak prezentują się ustanowione przez Karla rekordy na poprzednio zdobytych szczytach :

Kilimandżaro - 6 godzin 42 minuty

Aconcagua - 11 godzin 52 minuty

Elbrus - 4 godziny 20 minut

 

Poza działalnością górską Karl planuje również zorganizowanie pierwszej wyprawy eskpedycyjnej z Ameryki Łacińskiej, która miałaby przejść z Antarktyki na Biegun Południowy.

 

Trzymamy kciuki za realizację wszystkich zaplanowanych przez Karla projektów!

Źródło: Rock&Ice, FB Karl Egloff, festiwalbiegowy.pl

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
 
 
Copyright 2004 - 2019 Goryonline.com