facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2005-09-19
 

Andrej Grmovsek o klasycznym powtórzeniu Camilotto Pellesier

Tre Cime są najbliższymi ścianami Dolomitów w drodze od mojego rodzinnego miasta – Mariboru. Poza tym oferują bardzo trudne wspinanie klasyczne po małych krawądkach, czyli takie, jakie lubię


Prezentujemy wywiad z autorem trzeciego przejścia najtrudniejszej klasycznej drogi na Cima Grande. Więcej informacji w Echach z gór.



Piotr Drożdż: Dwa lata temu zrobiłeś Akut, a rok temu Couzy Route na Cima Ovest. W tym sezonie obrałeś kolejny cel na Tre Cime. Dlaczego tak bardzo polubiłeś ten rejon?

Andrej Grmovšek: Tre Cime są najbliższymi ścianami Dolomitów w drodze od mojego rodzinnego miasta – Mariboru. Poza tym oferują bardzo trudne wspinanie klasyczne po małych krawądkach, czyli takie, jakie lubię. Na północnych ścianach znajduje się wiele trudnych dróg, niegdyś najbardziej wymagających hakówek, a dziś największych ekstrem klasycznych. Na tych urwiskach po prostu zapisano historię wspinaczki ścianowej w ostatnim stuleciu. Dlatego Tre Cime są wyjątkowe, są jednak również bardzo wymagające z powodu kruchej i często mokrej skały oraz niskich temperatur.

Droga Camilotto Pellesier była jedną z najbardziej kontrowersyjnych linii „Ery Direttissimy” w Dolomitach. Pierwsi zdobywcy zostawili na niej ogromną liczbę nitów i haków. Na większości dróg w tym rejonie znajduje się bardzo dużo starego żelastwa, jednak właśnie Camilotto określiłeś jako swego rodzaju „via ferratę”. Można zatem podejrzewać, że jest ona znacznie bardziej „żelazna” niż inne linie. Czy tak jest w istocie?

Na Camilotto osadzono bolty co półtora metra, ponadto biegnie dokładnie prosto do góry. Na żadnej innej drodze na Tre Cime nie osadzono takiej liczby nitów. Jednak podczas klasycznego przejścia musisz wykorzystywać linię „słabości” ściany, co wymusza trawersowanie w lewo lub w prawo od „drabiny nitów”, a co za tym idzie wiąże się z minięciem wielu z nich.

Podejrzewam, że większość tych nitów kompletnie nie nadaje się do asekuracji podczas wspinaczki klasycznej – nie wytrzymałyby żadnego lotu...

To są prawie trzydziestoletnie nity Cassina, ale czasami ich stan jest zaskakująco dobry.

Jak porównałbyś powagę Camilotto i Couzy Route? Równie ciekawe byłoby także porównanie tych dwóch dróg do modernistycznych linii typu Phantom Der Zinne?

Na obu drogach – Camilotto i Couzy – jest mnóstwo żelastwa, ale w przypadku Couzy jest ono o wiele bardziej archaiczne, poza tym na części wyciągów tej drogi skała jest nieprawdopodobnie krucha. Na Phantomie jest wiele sporych run outów, ale haki i spity są w dobrym stanie. Ponadto trudności techniczne Phantoma są niższe, mimo to ta właśnie droga jest prawdopodobnie najbardziej poważna.

Twój przyjaciel i partner wspinaczkowy Marko Lukič – autor drugiego klasycznego przejścia Camilotto dokonanego wkrótce po jej odhaczeniu przez Bubu – był pierwszym, który odczuł jej trudności jako niższe (niż zaproponowane przez Włocha). Jednak o ile wiem, Marko przecenił tylko kluczowy wyciąg. Ty zaś zaproponowałeś niższe wyceny wszystkich trzech najtrudniejszych długości liny...

Odczucia Marko co do trudności drogi były w dużym stopniu takie same, jak moje, choć być może nie wyraził tego wystarczająco jasno.

Którą z najtrudniejszych dróg zrobionych przez ciebie na Tre Cime – Phantom Der Zinne, Akut, Couzy Route, Camilotto Pellesier – uważasz za najpiękniejszą?

Bez wątpienia największe wrażenie robi Couzy, która znajduje linię słabości ściany w bardzo przewieszonym terenie i jest prawdopodobnie najtrudniejszą z wymienionych dróg.

Czy masz kolejne projekty na Tre Cime? Droga Hiszpańska, może Bellavista?

Myślę, że w następnym roku odpocznę sobie od Tre Cime. Bellavista jest imponującą linią, ale podejrzewam, że jest bardzo, bardzo trudna. Chciałbym, aby moim następnym projektem na Tre Cime była nowa droga!

"Góry", nr 9 (136), wrzesień 2005

(kg)

Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-10-30
GÓRY
 

David Lama zdobywa samotnie Luang Ri w Himalajach!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com