facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
 
 
2011-06-03
 

Nieudany kontratak na Makalu

Makalu musi poczekać  – podsumowała ze smutkiem Kinga Baranowska, która wraz z Fabriziem Zangrillim musiała zawrócić będąc zaledwie 400 metrów od wierzchołka.
– Wyszliśmy o północy w stronę szczytu. Niestety musieliśmy torować w bardzo głębokim śniegu. Później rozpętała się śnieżyca. Musieliśmy po prostu zawrócić – mówiła Kinga w nagraniu wysłanym na własną stronę internetową (www.kingabaranowska.com).

Z przykrością informuję, że Makalu musi na nas poczekać. Takie są góry właśnie. To one dyktują tutaj warunki, a nie my – mówiła Kinga. – Fabrizio jest wysoki i wziął na siebie główny wysiłek torowania drogi. Na wysokości 8000 m zawróciliśmy w śnieżycy. Czułam się dobrze, ale Fabrizio, który jest bardzo doświadczonym himalaistą uważał, że gdybym poszła dalej sama do góry, to bym nie zdołała wrócić w tych warunkach – mówiła Kinga w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Tym razem poprzeczka została zawieszona niezwykle wysoko. Makalu to piąty co do wysokości szczyt świata (8463 m n.p.m.). Kinga pierwszy raz próbowała go zdobywać. Okazał się górą niezwykle kapryśną i wymagającą. Od początku uczestnicy wyprawy zmagali się z silnymi wiatrami i ogromnymi ilościami śniegu.

Pierwszy atak nie powiódł ze względów zdrowotnych (zapalenie ucha Fabrizia) i polsko-amerykański duet musiał  zawrócić, aby dać szansę na powrót do zdrowia. Kolejnym etapem wyprawy była akcja ratunkowa. Stawką było życie Szwajcarki Joelle Brupbacher, której po dwóch dniach heroicznej walki nie udało się uratować.

Drugie wyjście w stronę szczytu było posunięciem bardzo odważnym. Uczestnicy pozostałych wypraw opuścili już bazę. Kinga i Fabrizio liczyli na sprzyjającą pogodę. W tak wysokich górach aura może zmienić się w ciągu kilku minut. Atak szczytowy odbywał się w skrajnie trudnych warunkach. Wspinacze ambitnie walczyli, lecz zwyciężył zdrowy rozsądek i trzeźwa ocena sytuacji. Oboje bezpiecznie, choć wyczerpani wrócili do bazy…
 

Więcej szczegółów:
www.kingabaranowska.com oraz na oficjalnym profilu na Facebooku: www.facebook.com/KingaBaranowskaClimber
 

Tekst red. Moniki Rogozińskiej na stronie rp.pl

 


Kinga Baranowska
Należy do czołowych himalaistek świata, zdobywczyni siedmiu ośmiotysięczników.
Na trzech z nich stanęła jako pierwsza Polka – Dhaulagiri, Manaslu i Kanczendzondze. Członkini kadry narodowej Polskiego Związku Alpinizmu we wspinaczce wysokogórskiej, a także członkini zarządu Klubu Wysokogórskiego Warszawa. Jest Ambasadorem akcji „Bezpieczniej w górach z Plusem”, promując numer ratunkowy: 601 100 300. Otrzymała liczne nagrody i wyróżnienia środowiskowe m.in. nagrodę Ministra Sportu za wspinaczkę na trzeci szczyt świata. Należy do Alpinus Expedition Team, jest Ambasadorem Olimpiad Specjalnych Polska, a także jest twarzą Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jurka Kukuczki. Z wykształcenia geograf i ekonomistka, na co dzień prowadzi prezentacje oraz spotkania motywacyjne dla firm. Od kilku lat sukcesywnie realizuje swoje plany związane z Koroną Himalajów, której do tej pory nie osiągnęła żadna Polka.

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Maciek Szopa
 
2018-06-22
GÓRY
 

Andrzej Bargiel w drodze pod K2

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
2018-06-12
GÓRY
 

Andrzej Bargiel rusza na K2 8611 m n.p.m.

Komentarze
0
 
Goryonline
 
Goryonline
 
2018-06-08
GÓRY
 

Kobiecy rekord na Salathe Wall 5.9 C2

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com