facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Nalle Hukkataival w Fontainebleau

Nalle Hukkataival na L’Alchemiste (fot. Neil Hart)

 

 

Nalle Hukkataival ma fajne hobby - w wolnych chwilach (jeśli akurat nie pokonuje autorskich projektów) odnajduje nieco zakurzone ekstremy i przypomina o nich światu. Wczoraj pokonał naprawdę mocno zapomniany i otoczony mitem „nie do zrobienia” bulder L’Alchemiste. Otwarty przez Marca Le Menestrela w 1997 bulder nigdy nie doczekał się powtórzenia. Wkrótce po pierwszym przejściu jakiś kretyn postanowił skuć chwyty, w tym kluczową klameczkę. Linia oryginalnie wyceniona na 8B (co w tamtych czasach już samo w sobie było niemalże granicą ludzkich możliwości) po obrywie zaczęła uchodzić za niemożliwą do przejścia. Ale jak udowodnił Fin wszystko da się zrobić. Jak teraz trudny jest L’Alchemiste? Bardzo trudny:-) Niewiele więcej możemy powiedzieć, gdyż Nalle jak to ma ostatnio czasem w zwyczaju, nie wypowiedział się jasno na ten temat.

 

 

Nieco wcześniej Fin dokonał również aktu trzeciego przejścia innej nieco zapomnianej linii: Force du Destin 8B+:

 

„Powiedzieli mi, że nie powinienem nawet próbować bo crux to masywny, parametryczny ruch do krawędzi - to zmotywowało mnie nawet bardziej do przejścia. Moim zdaniem, przy moim wzroście 8C - bardzo fajne. Legendarny bulder otwarty przez lokalnego strongmena Kevina Lopatę"

 

 

 

Na Force du Destin (fot. Scott Noy)

 


źródło: FB

Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com