Proszę czekać...
facebook
 
baner
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
baner
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2014-03-14
 

Kolosy - wrażenia z Gdyni

Podobnie jak muzułmanie muszą choć raz w życiu odbyć pielgrzymkę do Mekki, tak samo podróżnicy powinni pojechać do Gdyni na Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów potocznie zwane „Kolosami”.

Mimo że te kilka dni w marcu zaznaczone są na czerwono w kalendarzu przede wszystkim wszelkiej maści globtroterów i obieżyświatów, to natkniemy się tutaj także na grotołazów, wspinaczy, himalaistów, polarników, cyklistów, kajakarzy i pewnie długo by wymieniać przedstawicieli różnych aktywności, którzy już na Kolosach gościli lub mają zamiar w przyszłości się pojawić.

W tym roku po raz pierwszy wybrałam się do hali Gdynia Arena. Stała się ona dla mnie na trzy kolejne dni domem, gdyż spędzałam w niej czas od rana do późnej nocy. Program był na tyle ciekawy, że żal było opuszczać salę, gdzie odbywały się pokazy nawet po to, by udać się do toalety. Na szczęście organizatorzy zapewnili nam krótkie przerwy, które pozwoliły uczestnikom nie umrzeć z głodu i pragnienia.

By zająć dobre miejsce, należało pojawić się przed wejściem około godz. 9.30, gdy rozpoczynały się pokazy. Wkrótce potem ustawiały się przed bramkami gigantyczne kolejki chętnych, którzy musieli grzecznie czekać, by być wpuszczonymi przez ochroniarzy dopiero, gdy inni zwolnili im miejsce. Chętnych do opuszczenia budynku było zdecydowanie mniej niż tych, którzy próbowali się do niego dostać. Bywały momenty, szczególnie na sobotnich pokazach, że duża sala była zapełniona do ostatniego krzesełka. Podobne tłumy można było zastać na małej sali, gdzie odbywały się prezentacje, które nie brały udziału w konkursie. Samych kuponów wrzuconych przez głosujących naliczono 5, 5 tys., co świadczy dobitnie o rozmiarze imprezy.

Adam Bielecki po prelekcji. Fot. Kamila Gruszka



Mnie osobiście Kolosy w Gdyni przypominały Krakowski Festiwal Górski, który znam od początku istnienia. Obecnie jest to wydarzenie, które gromadzi wspinaczy niemal z całej Polski. Wszyscy, który w mijającym roku zaistnieli na scenie wspinaczkowo-górskiej, mają tam swoje wystąpienia i chwalą się osiągnięciami. Podobnie jest na Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni, choć w większym stopniu dotyczy to podróżników, alpiniści czy przedstawiciele innych aktywności są tutaj w zdecydowanej mniejszości. Szczególnie pokazów górskich brakowało mi w tym roku. Typowo wspinaczkowe były tylko dwa: Marcina Tomaszewskiego „Bushido, czyli nowa polska droga na Great Trango Tower” oraz „Tagveggen. Pamięci Macieja Berbeki i Tomka Kowalskiego” Marcina Księżaka. „Everest. Góra gór” Moniki Witkowskiej nie brał udziału w konkursie, zresztą wejście na Everest podczas wyprawy komercyjnej to bardziej wyczyn turystyczny niż himalajski czy alpinistyczny. Za to sporo było i to zakończonych sukcesami przedsięwzięć jaskiniowych, jak choćby dokończenie eksploracji jaskini J2 w Meksyku...


Całość relacji można przeczytać na blogu Kamili Gruszki w serwisie GORYonline.

 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2017-11-09
HYDEPARK
 

Ostatnia w koronie. Z archiwum Jerzego Kukuczki

Komentarze
0
 
 
Łukasz Kocewiak
 
2017-09-28
HYDEPARK
 

Aconcagua. W cieniu Śnieżnego Strażnika

Komentarze
0
 
Goryonline
 
Goryonline
 
Goryonline
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2017 Goryonline.com