facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
 
 
2011-12-13
 

I Manewry Dryboonkrowe Pamięci Ascety - podsumowanie

Dryboonkring królował 10 grudnia w Janówku. "I Manewry Dryboonkrowe Pamięci Ascety" za nami, kolejne mamy nadzieję przed nami. Czas na kilka słów podsumowania.
W zorganizowanych przez KW Warszawa Manewrach wystartowało 33 osoby, w tym 8 kobiet, razem z kibicami na miejscu było ok. 60 osób. Zjechali się zawodnicy z całej Polski – zaczynając od północy z Gdańska, Poznania, Warszawy, Łodzi, Kielc, Sosnowca i Krakowa, reprezentujący następujące Kluby z tych miast.

O godz. 10:00 słowo wstępne wygłosił  prezes KW Warszawa – Marcin Miotk – przedstawiając sylwetkę  patrona Manewrów – Tadeusza Targalskiego „Ascetę”. Następnie Michał Waś, Sędzia Główny, przedstawił drogi eliminacyjne, zasady i regulamin. Zawodnicy wspinali się na 4 drogach eliminacyjnych, przygotowanych specjalnie na Manewry. Początkowo ruch skupił się na 2 pozornie najprostszych drogach, by stopniowo rozszerzyć się o kolejną. Jerzy, sędzia na drodze nr 1 przez dłuższy czas się nudził, zapewne z powodu przydługich instrukcji na temat ograniczników mających uchronić letnie przystawki ;) 

Ponieważ drogi eliminacyjne nie były trudne większość osób kończyła je wpięciem się w karabinek zjazdowy (zdaniem innych to poziom zawodników był tak wysoki ;) ), o wyłonieniu finałowych „trójek” zadecydowały czasy. I tak w kategorii kobiet w finale znalazły się 4 koleżanki, a w kategorii mężczyzn do finału zakwalifikowano 8 kolegów.


"W finale było wszystko - emocje, loty, złość i radość i przede wszystkim wyrazisty zwycięzca: Jestem-Dziś-Poza-Waszym-Zasięgiem-Banaś, który zadbał o show adekwatny do prezentowanego poziomu sportowego”. Droga finałowa, jak przystało na tę, która miała wyłonić najlepszych zawodników, była zacna. Mimo że finał żeński został zdominowany przez dziewczyny z Krakowa, to żadnej nie udało się poprowadzić całej drogi. Należy jednak zaznaczyć, że dziewczyny walczyły niezwykle dzielnie i z pasją.

Finał męski był jeszcze bardziej emocjonujący
, obfitujący w artystyczne niemalże loty. Jeden z kolegów wprowadził nawet element szkoleniowy pokazując wszystkim zebranym dlaczego należy wspinać się w kasku. Do ostatniej wpinki doszło 4 zawodników, ale najwięcej emocji dostarczył Paweł Olendzki znany jako Doktor, który do finału dostał się rzutem na taśmę i postawił wysoko poprzeczkę, śrubując czas już na samym początku tak, że inni musieli się mocno spinać, by zawalczyć o wygraną. Skutkiem tego były niezwykle efektowne loty. Bezkonkurencyjny okazał się Krzysztof Banasik z UKA, zapewne dlatego, że maksymalnie się odchudził z ubrania – słowem „lajt end fast” króluje.

Nagrody ufundowane przez Yeti (sweter puchowy), Salewę (plecaki oraz termosy) i KW Warszawa (statuetki) wręczał autor statuetek Piotr Włodarczyk, a powędrowały do następujących osób:

Kobiety

1. Ilona Gawęda

2. Iwona Soczyńska

3. Agata Żak

Mężczyźni

1. Krzysztof Banasik

2. Paweł Olendzki

3. Jan Mondzelewski

Nagrody pocieszenia, śruby, identyczne z tymi, z jakimi wspinał się Asceta trafiły do rąk Justyny Florczak i Borysa Mościckiego. W trakcie niezwykle emocjonującego finału kto mógł raczył się niezwykłym piwem przygotowanym przez naszego klubowego kolegę - Piotrka Juszkiewicza! Dodatkowo każdy z uczestników otrzymał nr 1/2011 oraz jeszcze ciepły najnowszy (2-3/2011) numer „Taternika”.


Podsumowaniem całych zawodów niech będzie wypowiedź Doktora:

”Puchar od Włodara to cacuszko - stał dziś na środku stołu podczas niedzielnego, rodzinnego śniadanka w Kielcach.

Cenne nagrody rzeczowe, tudzież uznanie (zwłaszcza w oczach Pań) to sprawy miłe - ale prędzej czy później przeminą - a Puchar będzie trwał - ot co!
 
W finale było wszystko - emocje, loty, złość i radość i przede wszystkim wyrazisty zwycięzca: Jestem-Dziś-Poza-Waszym-Zasięgiem-Banaś, który zadbał o show adekwatny do prezentowanego poziomu sportowego”.


 fot. Maciek Bryński
 fot. Maciek Bryński
 fot. Maciek Bryński
 fot. Maciek Bryński
 fot. Maciek Bryński
 
 
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
Goryonline
 
Goryonline
 
2018-06-05
HYDEPARK
 

Hajzer. Droga Słonia.

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-22
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com