facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Błoto i skały - Piotrek Hercog w Gorbeia Suzien

O zawodach Gorbeia Suzien nie wiedzieliśmy absolutnie nic.  Podczas Przeglądu Filmów Górskich w Lądku-Zdroju baskijski himalaista Alex Txikon gdy tylko się dowiedział, że Piotr Hercog biega, natychmiast zaczął opowiadać jakie to u niego w kraju wspaniałe zawody są i że on bardzo na nie zaprasza. Grzecznie kiwnęliśmy głowami, bo po pierwsze – nie wypadało inaczej, a po drugie – nie takie już zaproszenia rozpływały się wraz z pierwszymi promieniami słońca po sobotniej imprezie integracyjnej. Tym razem jednak było inaczej – Alex pamiętał, nalegał i do jednych zawodów dobudowywał cały program wakacji. O wakacjach kiedy indziej – teraz o zawodach. 

Gorbeia Suzien – bo o nich mowa – rozegrały się w sobotę, 18 października w Kraju Basków (Hiszpania) w masywie Gorbeia, będacym najwyższym szczytem (1481 m) Gór Biskajskich. Góry są  skrzyżowaniem naszych Bieszczadów z Jurą Krakowsko – Częstochowską, czyli szerokie połoniny i mnóstwo wapiennych skał.  Trasa liczyła 32 km, a suma przewyższeń 2300 metrów – dla porównania takie same przewyższenia są na trasie Supermaratonu Gór Stołowych o długości prawie dwukrotnie większej (50km) a mówi się, że to najtrudniejszy maraton w Polsce... Gorbeia Suzien to także mistrzostwa Hiszpanii i Andory w SkyRunningu. 


Piotr początkowo kręcił trochę nosem na dystans, bo zazwyczaj koło 30km to dopiero przestaje go wszystko boleć, koło 70 zaczyna wyprzedzać, po 100 odzyskuje wigor, a po 150 wchodzi do czołówki. No ale że w kraju Basków trudno o zawody Ultra, Alex zapraszał bardzo, a sezon biegowy Piotra dobiegał końca, to się jednak zdecydował. 

Na starcie stanęło ponad 500 zawodników. Pierwsza pięćdziesiątka to czołówka  – wśród nich Tofol Castanyer, Antonella Confortolla, Jonathan Wyatt, Zaid Ait Malek i wielu innych – absolutnie topowi biegacze, w dodatku specjaliści od krótkiego dystansu i stromego podbiegu. Nadzieja na dobre miejsce oddalała się w tempie Świerca na zbiegu z Kasprowego....


Jesień w Kraju Basków jest, jak mówią jego mieszkańcy - chłodna i dżdżysta, w dniu zawodów było około 30 stopni i palące słońce.  Na krzakach dojrzewały owoce kiwi i cytryny. Cóż poradzić, jesień to jesień, kalendarza nie przeskoczymy.  Wspólny start nastąpił z rynku uroczego miastego Zeanuri o 9:15 (200 metrów n.p.m.), następnie bieg świetnie przygotowanymi duktami leśnymi (widać, że w lesie organizator szedł z kosą spalinową i przygotowywał ścieżkę o szerokości minimum 2 metrów), aby po 5 km być już w paśmie połonin na wysokości około 1000 metrów. Trasa trudna technicznie: niżej dużo błota, wyżej kamienie, wymagające uwagi zbiegi, doskonale oznaczona z sześcioma świetnie zaopatrzonymi punktami odżywczymi (nowość w stosunku do polskich zawodów – pomidory i melony).


Pierwszy szczyt -  Lekanda (1307 m. ) to także koniec odcinka „Kilometro Verticale“ czyli „Kilometr w Pionie“. Tutaj Piotrek melduje sie na 50. pozycji. Najlepszy zawodnik (zresztą zwycięzca również z roku ubiegłego) Ionut Zinca pokonał całą trasę w 2 godziny i 46 minut . Piotrkowi zajęło to niespełna 40 minut dłużej, co dało mu 38. pozycje.  Zapytany „czy nie dało się tego pobiec lepiej?“, spojrzał przeciągle najpierw na mnie, potem na mój brzuch  i odpowiedzał: „to były ostatnie, nieplanowane zawody mojego cyklu treningowego. Pewnie mógłbym pobiec lepiej o jakieś 15 – 20 minut gdybym sie lepiej przygotowywał. Ale to nie jest mój dystans! Oni wymiekną po setnym kilometrze o ile do niego dobiegną, a ja ich nie dogonię do trzydziestego. Na początku czułem sie naprawdę źle, ale potem z każdym kilometrem było lepiej.“  


Na mecie na zawodników i osoby towarzyszące czekały atrakcje, wieczorna impreza integracyjna i prelekcje gwiazd sportu. W naszej ocenie to perfekcyjnie przygotowana impreza, bez sztucznego zadęcia, w fantastycznym miejscu, oddalonym od Polski o pół dnia podróży samolotem (która kosztuje w obie strony około 150Euro na osobę – lotnisko Bilbao). Wszystkie elementy organizacji – trasa, punkty odżywcze, opieka medyczna, oprawa, nagrody, program dodatkowy były naprawdę na świetnym poziomie, przy wpisowym wynoszącym 35Euro. (Informacja dla kolekcjonerów – nie ma medali). Nie można też nie wspomnieć o gościnności Basków, która według nas mocno wykracza poza ramy tego co widzieliśmy do tej pory w wielu krajach. Warto start w Gorbeia Suzien umieścić w kalendarzu startów na rok przyszły.

Strona internetowa: http://www.gorbeiasuzien.com 

 

 

Wyniki: 

OPEN:

 

1

ZINCA, IONUT

2:46:16

2

CASTANYER BERNAT, TOFOL

2:46:56

3

EGEA CACERES, ARITZ

2:47:59

4

AIT MALEK, ZAID

2:50:27

5

GIL, ALFREDO

2:51:10

6

HERNÁNDEZ SÁNCHEZ, PEDRO JOSÉ

2:51:52

7

CRESPO GUTIERREZ, JAVI

2:52:38

8

WYATT, JONATHAN

2:54:19

9

REICHERT, FLORIAN

2:58:57

10

ORTIZ, IVAN

2:59:55

 

...

 

32

HERCOG, PIOTR

3:25:18

 

 

PANIE: 

 

1

MAIORA, MAITE

3:14:42

2

GARCIA DE LOS SALMONES, AZARA

3:26:20

3

CONFORTOLA, ANTONELA

3:28:26

4

QUINCOCES ALTUNA, NAHIA

3:31:46

5

CALVILLO ARTEAGA, ELENA

3:43:34

6

REGUEIRO RODRIGUEZ, SONIA

3:47:17

7

OLAZABAL DONATO DE LOPEZ, ALIZIA

3:48:40

8

ZORROZA IRIONDO, MARIA

3:49:50

9

IRIGOYEN ODRIOZOLA, UXOA

3:51:13

10

VAZQUEZ RODRIGUEZ, MONTSERRAT

3:51:30

 

 

Więcej o zespole Salomon Suunto Team na www.trailrunning.pl 

Goryonline
 
2015-08-25
FOTO-VIDEO
 

Bieg Granią Tatr 2015 - fotorelacja

Komentuj 0
Goryonline
 
2018-11-14
BIEGI GÓRSKIE
 

Golden Trail Series 2019 z Wielkim Finałem w Nepalu

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-24
BIEGI GÓRSKIE
 

Wyłoniono najlepszych polskich zawodników w Skyrunningu!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com