facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
 
 
2012-06-03
 

Bieszczadzki Puchar Paralotniowy 2012 po 2 miesiącach

Po raz kolejny piloci BPP udowodnili, że w Bieszczadach da się latać pomimo niezbyt sprzyjającego ukształtowania terenu i warunków termicznych. Pierwsze dwa miesiące tegorocznego Pucharu były poniekąd wyjątkowe. Pomimo późnego startu padło kilka życiowych rekordów i spełniły się pewne marzenia.
Piątek 13 kwietnia, wbrew powszechnemu przekonaniu, okazał się szczęśliwy dla dwóch pilotów z Prowing Team. Mariusz Witlański i Arkadiusz Sabat mieli bowiem okazję, po raz pierwszy w tym roku, oglądać Jezioro Solińskie z powietrza, gdy to po starcie z Roztok Górnych osiągnęli wysokość ponad 2500 m i przelecieli 43 km.

Pod koniec kwietnia Borys Chojnacki i Augustyn Duma pokazali wysoką formę wykonując z Bezmiechowej swoje najdłuższe, ok. 70-kilometrowe loty, co Borys potwierdził dwa dni później dublując ten wynik. Bartek Kądziołka zaliczył w tym dniu 41 km.

W międzyczasie Witlański i Sabat, zmotywowani wynikami kolegów, polecieli ok. 65 km z tego samego miejsca lądując w okolicach Radymna. Tego samego dnia Wacław Warda pokonał 30 km, a Waldemar Wójcik zaliczył swoje pierwsze minimum w XCC (klasyfikacja ogólnopolska).


Kolejnym dniem zasługującym na uwagę był 1 maja. Wtedy to Witlański okazał się najlepszy pokonując trasę 78 km pomimo poważnych dolegliwości żołądkowych, które w końcu zmusiły go do awaryjnego lądowania w okolicy Przemyśla. Ścigający go tego dnia Sabat wylądował kilometr bliżej (77 km), a Chojnacki zrealizował w stu procentach założony wcześniej plan, lądując u siebie w ogródku (37 km). Swoją obecność w pucharze, 25-kilometrowym lotem, zaznaczył również rozgrzewający się dopiero Maciej Baran z Leska (Prowing Team).

10 maja znów zgromadził na starcie w Bieszczadach pełnych nadziei pilotów BPP i okazał się dniem wyjątkowym. Piotr Bramberger po 8 km locie zaistniał w tegorocznej klasyfikacji, Roman Romanowski podczas lotu na 17 km pobił swój rekord wysokości 3000 m, Maciej Baran 35-kilometrowym lotem do Ustrzyk Dolnych pobił swój rekord odległości, a Borys Chojnacki, po pokonaniu 55 km, prawie domknął trójkąt próbując okrążyć Jezioro Solińskie.
Na szczególną uwagę zasługuje 56-kilometrowy (docel-powrót) lot naszego Guru, dla którego ma on dużo większą wartość niż zdobyte punkty, bo wartość sentymentalną. Szybując wzdłuż pasma najwyższych gór w Bieszczadach zatoczył on krąg nad Tarnicą na wysokości ponad 2000 m i wrócił w kierunku miejsca startu, spełniając tym samym swoje odwieczne marzenie.
Podczas gdy to wszystko miało miejsce, Arkadiusz Sabat po starcie z Roztok Górnych, był w drodze po swój pierwszy i największy jak dotąd trójkąt w Bieszczadach za 78 punktów, co umocniło go pozycji lidera BPP.


19 maja należał do Marcina Sobaszkiewicza z Leska, który lecąc z Roztok pobił swój życiowy rekord, pokonując dystans 20 km i tym samym zapisał się w klasyfikacji zawodów na wysokim 10 miejscu.

Dzień później w tym samym miejscu padły dwie kolejne „życiówki”. Ich autorami byli Maciej Baran i Roman Romanowski. Ten drugi po zaliczeniu Hyrlatej wrócił nad górę Jasło, skąd obrał kierunek na Kalnicę, by ostatecznie wylądować za Wołkowyją. Oszacowano, że długość lotu wyniosła 37 km, niestety zapis tracka GPS urwał się po 14 km z powodu wyczerpania baterii... Szkoda.

Maciek okazał się bardziej przezorny i na swoje konto zapisał cały lot, którego początek był podobny do lotu Romana, lecz po dotarciu nad Kalnicę zdecydował się on na powrót do Roztok Górnych, domykając swój pierwszy trójkąt za 47 punktów. Należy wspomnieć, że cały ten podniebny spektakl z zazdrością i podziwem obserwowali z ziemi inni piloci, którzy jednak nie zdecydowali się na start z powodu zbyt dynamicznie budujących się dookoła chmur burzowych.

Do tego momentu wszystkie loty odbywały się przy wiatrach południowych, jednak w sobotę 26 maja zawiało z północnego-wschodu. Oczywistym wyborem miejsca startu była Laworta koło Ustrzyk Dolnych, gdzie na starcie stawiło się kilku pilotów. Już na początku dnia niebo zasnuło się chmurami w 80 procentach i wydawało się, że latania nie będzie. Po pewnym czasie pojawiło się trochę słońca i jako pierwszy wystartował Mariusz Witlański, a jakiś czas po nim Borys Chojnacki, Arkadiusz(Aro) Sabat i pozostali. Mariusz najszybciej zbudował wysokość i po wykręceniu chmury odleciał w kierunku Hoczwi, gdzie po 25 km zmuszony był lądować z powodu pełnego zachmurzenia.

Po jakimś czasie Aro podążył trasą Mariusza kierując się jednak nieco bardziej w kierunku Weremienia, gdzie na chwilę pojawiło się słońce, co umożliwiło na dalszy lot w stronę Cisnej. Tam też Aro zdecydował ominąć deszcz, który miał za plecami, więc wykonał zwrot i lecąc wzdłuż granicy dotarł w okolice Nowego Łupkowa, gdzie wylądował po 4 godzinach pokonując dystans 65 km…15 minut później zaczął padać deszcz.
Borys próbował przebić się w tym samym kierunku, ale odcięty przez burzę ze względów bezpieczeństwa musiał zawrócić i wylądował pod Żukowem pokonując 15 km.

 

Podsumowując, pierwsze dwa miesiące pucharu należy zaliczyć do udanych. Przed nami kolejne cztery i miejmy nadzieję, że będą równie owocne. Jeżeli pogoda dopisze, wiele jeszcze może się wydarzyć, więc pięknych i bezpiecznych lotów dla wszystkich i do zobaczenia na starcie.

KLASYFIKACJA GENERALNA BPP 2012 (dzień 1 czerwca 2012)

1. Arkadiusz Sabat          359 pkt (Lesko)

2. Mariusz Witlański       223 pkt  (Lesko)

3. Borys Chojnacki         189 pkt   (Ustrzyki Dolne)

4. Wacław Kuzło            132 pkt   (Lesko)

5. Maciej Baran              130 pkt  (Lesko)

6. Wacław Warda              65 pkt    (Rzeszów)

7. Bartłomiej Kądziołka    41 pkt   (Ustrzyki Dolne)

8. Roman Romanowski     38 pkt   (Sanok)

9. Arkadiusz Rzucidło       20,5pt    (Rzeszów)

10. Marcin Robaszkiewicz   20 pkt   (Lesko)

11. Waldemar Wójcik    19 pkt   (Ustrzyki Dolne)

12. Jerzy Gajda               8 pkt    (Jasło)

13. Piotr Bramberger      7 pkt     (Ustrzyki Dolne)

14. Augustyn Duma        6 pkt     (Stefkowa)

15. Krzysztof Rogowski  5 pkt   (Lisów)

16. Ryszard Pszenny        4 pkt   (Sanok)


Info: www.prowing.pl
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2018-05-22
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-10
HYDEPARK
 

Górskie wyprawy fotograficzne

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-03
HYDEPARK
 

Zwyciężyć znaczy przeżyć. Ćwierć wieku później

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-03-14
HYDEPARK
 

Denis Urubko – „Skazany na góry”

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com