facebook  youtube  vimeo Kanał RSS
Górski magazyn sportowy - Góry

Tomaz Humar uratowany!

Tomaľ Humar przyzwyczaił już nas chyba do swoich przygód, które, niezależnie od tego, jak się kończą, zawsze okazują się skrajnie niebezpieczne.
Ola Taistra
Nina i Michał (Wgore.pl) w Andaluzji
Z początkiem maja pojawiła się u mnie w Andaluzji para mocno zmotywowanych wspinaczy warszawskiej areny wspinaczkowej "W góre".
Ola Taistra
On-sightowo w Andaluzji :-)
Kolejne tygodnie w Andaluzji mijają wyśmienicie...

Tomaž Humar przyzwyczaił już nas chyba do swoich przygód, które, niezależnie od tego, jak się kończą, zawsze okazują się skrajnie niebezpieczne. Wszystkie jego wielkie wspinaczki balansują na cienkiej granicy pomiędzy szaleństwem a geniuszem, życiem i śmiercią. Samotne dokonania na Dhaulagiri, Annapurnie, czy też nowa droga na pd. ścianie Aconcagui, poprowadzona wraz z Alešem Koželjem w 2003 roku, ukazały, jak blisko śmierci może znaleźć się człowiek i wyjść przy tym cało z opresji. W pewnym okresie wspinacz stwierdził nawet, że odtąd będzie już realizował swe zamierzenia samotnie, „gdyż nie chce stracić partnera”.

Tym razem Słoweniec spróbował swoich sił ponownie na Nanga Parbat (pierwsza próba miała miejsce w 2003 roku). Jego celem było poprowadzenie samotnie nowej drogi na 4500-metrowej ścianie Rupal, określanej jako „największa ściana świata”. Tą flanką biegły jak dotąd tylko trzy drogi: Messnera, Kukuczka – Carsolio oraz Droga Schella. Humar wszedł w ścianę 1 sierpnia, wybierając wspinaczkę w linii największego spiętrzenia. Trzeciego dnia osiągnął „lodowy labirynt” na wysokości 6400 m, z którego, pomimo kilku prób, nie umiał się wydostać. Piątego dnia rozpoczęto akcję ratunkową, jednak warunki – zwłaszcza omiatające ścianę lawiny - nie pozwalały na jakąkolwiek sensowną działalność. Taki stan rzeczy utrzymywał się aż przez pięć (!) kolejnych dni i nocy, które Tomaž przeżył w lodowej jamie na żeberku, na wysokości około 5900 m. Dopiero 10 sierpnia możliwy był lot śmigłowca. Pilot pakistańskiej armii dokonał cudu i, niemal zahaczając wirnikiem o lodowy stok, zdjął Słoweńca ze ściany na spuszczonej linie.

Po raz kolejny, można powiedzieć, udało się. Życzymy Tomažowi (chyba już po raz drugi), aby został starym alpinistą. Wielkim już jest...
 
8 (135) 2005

 

 
Dodane 0000-00-00 przez: Goryonline
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
Wyszukiwarka
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
Kanał RSS O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com