facebook
 
baner
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
baner
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Tylko w GÓRACH Nie przegap

W tatrzańskim numerze: Góry, gdzie pieniądze są zbędne…

…oczywiście w granicach rozsądku, bowiem kolejny odcinek cyklu zabiera nas na Islandię. To prawda, że na miejscu znajdziemy dużo pożywnych mchów i porostów – również tereny do darmowego rozbicia namiotu jak okiem sięgnął – jednak położonej nieco na uboczu wyspy nie da się zdobyć autostopem. Mając jednak na względzie tytułową obietnicę postanowiliśmy rozwiązać przyziemny problem w niezbyt wyszukany, za to skuteczny sposób – drukując bardzo wartościowy plakat i dołączając go do każdego egzemplarza GÓR.

 
 
 

Zapiski na marginesie reklam wspinaczkowych cz. I

Reklama towarzyszy nam na co dzień, toteż najczęściej nie zdajemy sobie sprawy, że zmienia się ona razem z nami i w pewnym sensie jest świadectwem danego czasu. Taka refleksja przychodzi dopiero, kiedy przyjrzymy się reklamom sprzed lat. Dotyczy to także „ogłoszeń” firm produkujących sprzęt wspinaczkowy i górski. 

 
 
 

W tatrzańskim numerze GÓR: Kieżmarski Szczyt turystycznie

Kieżmarski jest pierwszym zdobytym, znaczącym szczytem Tatr Wysokich, co miało miejsce jeszcze na początku XVII wieku. Obecnie najpopularniejsza trasa na niego prowadząca jest łatwiejsza niż wejście na Rysy, choć należy pamiętać, że cel wycieczki znajduje się poza znakowanym szlakiem, dlatego wedle obowiązującego prawa można na niego wejść jedynie z przewodnikiem wysokogórskim posiadającym odpowiednie uprawnienia.

 
 
 

Czekając na Godota - Pierwsze przejście na centralnej turni Torres del Paine

Patagonia. Niesamowite krajobrazy, 1000-metrowe granitowe ściany, idealne rysy, lodowe grzyby, dzikie lodowce. To brzmi bardzo obiecująco i zachęcająco, należy jednak wziąć pod uwagę wiatr, wichury, zimno, oblodzoną skałę, długie podejścia, kiepską pogodę .

 
 
 

W tatrzańskim numerze GÓR: Grań Wideł

Pod względem urozmaicenia form i kształtów obiekty wchodzące w skład Grani Wideł są ewenementem w skali Tatr. W trakcie pogodnego dnia nie ustępują strzelistością wielu wybitnym formacjom Alp czy Dolomitów, zaś przy mglistej i pochmurnej aurze niezwykle tajemnicza atmosfera na grani przywodzi na myśl powieści z gatunku fantasy.

 
 
 

Highline po polsku

W 2007 roku w Dolinie Yosemite bawił  Janek Gałek. Janek jest znany wszystkim, którzy w choć najmniejszym stopniu interesują się slacklinem lub jego wersją na „wysokości”, czyli highlinem.

 
 
 

W następnym numerze GÓR: Łomnica superstar

Co się działo w śmigłowcu podczas podejmowania mnie ze ściany? Na twarzach trójki ratowników, z którymi wysiadłem na lotnisku w Popradzie, widać było uczucie wielkiej ulgi. Długo nie mogłem zrozumieć jej przyczyny. W końcu pilot powiedział mi prawdę: kiedy byłem już przypięty do ratownika, śmigłowiec zaczął tracić siłę ciągu.

 
 
 

Roraima – świat zaginiony

Kiedy chce się opisać tak niesamowite miejsce jak Roraima, siłą rzeczy przywołuje się jakieś skojarzenia, pragnie się ten niezwykły twór przyrody do czegoś porównać, by zaciekawić, zadziwić, przekazać wrażenie niezwykłości. Jest to jednak miejsce, w stosunku do którego wszelkie porównania wydają się blade i banalne!

 
 
 

W następnym numerze GÓR: „Wielka Trójca”

Letni numer GÓR, który ukaże się już niebawem, zdominują Tatry. Jak co roku… Jednak tym razem królować będzie „Wielka Trójca”, czyli Łomnica, Widły i Kieżmarski Szczyt.

 
 
 

GÓRY (255) – Góry, gdzie pieniądze są zbędne

Alpy Nadmorskie, to kolejna propozycja Katarzyny Nizinkiewicz na trekking w góry, „gdzie pieniądze są zbędne”. Tydzień, dwa, trzy… Obojętne jak długo będziemy przemieszczać się z plecakiem po tym zakątku Alp, jedyną ceną jaką przyjdzie nam zapłacić, to wysiłek na podejściach, trud wyszukiwania optymalnych przejść przez wysokie przełęcze i  zaangażowanie w wynajdywanie zdatnych do noclegu „caban”. Koszty te jednak szybko się zwrócą, dzięki niesamowitym widokom i niemal całkowitej izolacji od cywilizacji, jaką odnajdziemy w wielu tamtejszych dolinach.

 
 
 

Droga po Jurę - Avatar Kraków

Przejdź wyznaczoną drogę na ściance Avatar w Krakowie i zdobądź przewodnik Jura 2 w promocyjnej cenie :-) 

 
 
 

Widmo Brockenu

Słyszał o nim każdy lub prawie każdy, doświadczyli nieliczni. Ci ostatni, niezależnie od tego, czy wierzą w przesądy, z pewnością zastanawiają się – są wybrańcami losu, a może właśnie otrzymali od Losu ważny komunikat. 

 
 
 

GÓRY (255) – Kinga Baranowska jakiej nie znacie

…Ale czy na pewno? Czy tak łatwo ulegamy powierzchownym wrażeniom? Nie wspominając o sile medialnego oddziaływania GÓR ;). Bo do tej pory mogliśmy zobaczyć Kingę wyłącznie podczas epickich zmagań z ośmiotysięcznikami – ukrytą w puchowym kombinezonie, w kominiarce, z czerwonym od mrozu nosem ;). Tak sobie wyobrażamy naszą czołową himalaistkę, taki jest też „obowiązujący” wizerunek ludzi gór… No, może już tylko za wyjątkiem polarów, będących nieodłącznym atrybutem lat dziewięćdziesiątych ;).

 
 
 

Strefa korzyści już aktywna!!!

Długo oczekiwana strefa ze specjalnymi ofertami stworzona dla prenumeratorów magazynu GÓRY. 

 
 
 

Strzeż się piorunów

To, że w czasie burzy nie powinno się chodzić po górach, to „oczywista oczywistość”. Zwłaszcza że w komunikatach meteo często pojawiają się burzowe ostrzeżenia, dzięki czemu możemy dopasować naszą wycieczkę do prognoz. Z drugiej strony, wszystkiego przewidzieć się nie da – prawdopodobnie nieraz jeszcze zostaniemy przez burzę zaskoczeni.

 
 
 

Mont Blanc biegowo – na dwa sposoby

Jeśli czujemy nieodpartą potrzebę precyzyjnego nazywania rzeczy po imieniu, to będziemy mieli problem. Dlaczego? Bo w zasadzie nie powinniśmy określać mianem biegania osiągnięć, o których chciałem opowiedzieć. Bieganie to przecież „ruch, w którym występuje faza lotu”. A „faza lotu” nie brzmi dobrze w kontekście śmigania po oblodzonych graniach, szybkiego pokonywania popękanych lodowców lub błyskawicznego wkaszania skalnych odcinków o trudnościach dochodzących do V+. Przyznacie, że jest to trudny do spełnienia wymóg formalny, zwłaszcza gdy zmagamy się z wyzwaniem wysokim na 4810 metrów. Słowem, gdy wdrapujemy się, najszybciej jak się da, na szczyt Mont Blanc.

 
 
 

GÓRY (255) – Kto to powiedział?

„Wiedziałam, że jestem inna, ale czerpałam z tego wiele radości” – czy wiecie, kto to powiedział? Nie? W takim razie może to będzie łatwiejsze – „Zawsze kochałam czystą siłę, która jest podstawą bulderingu”. Pod tym podpisać mógłby się niemal każdy facet, ale śmiałość, aby publicznie wyznać to głębokie uczucie, znalazła dziewczyna. Domyślacie się, kto był taki szczery?

 
 
 

GÓRY (255) – Alpejskie czterotysięczniki biegowo: Breithorn

Wyobraźcie sobie trasę górskiego biegu o długości maratonu, startującą z Zermatt, z której rozpościera się widok na Matterhorn i masyw Monte Rosa. Podejście wije się wąską ścieżką poprzez lasy, łąki, piargi, pola śnieżne i lodowce, a zbieg jest niezwykle piękny, techniczny i wytrzymałościowy. Opłaty startowej nie ma, a termin i towarzystwo na trasie wybieracie sami. Brzmi jak marzenie? Tak właśnie wygląda biegowa wycieczka na Breithorn, czterotysięcznik w Alpach Pennińskich.

 
 
 

GÓRY (255) – Wspinaczkowe rejony na wyjazd z dziećmi

W pierwszym odcinku cyklu przedstawiamy dwie – za to solidnie opracowane – propozycje na rodzinny wyjazd z dziećmi. Sprawa z wyborem miejsc jest o tyle trudna, że zależy w dużej mierze od wieku dzieciaków i ich temperamentu oraz od tego, czy mamy kogoś do opieki lub jesteśmy w większej grupie. Najważniejszym kryterium będzie oczywiście bezpieczne otocznie i lita skała nad głową, ale pomocna okaże się także łatwa logistyka na miejscu i komfortowy dostęp do sektorów.

 
 
 

Outdoorowy Dzieciak, czyli vademecum rodzica na trasie

Dla wszystkich rodziców, którzy uważają, że warto zabrać w góry swoje dzieci, przedstawiamy kilka porad:

 
 
 
 
1
...
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2017 Goryonline.com