facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2006-11-23
 

Zodiac solo-clean

W ostatnich tygodniach jesiennego sezonu w Yosemitach przeszedłem solo-clean Zodiac’a na El Capie.


Informacja nadesłana

W ostatnich tygodniach jesiennego sezonu w Yosemitach przeszedłem solo-clean Zodiac’a na El Capie. Droga wyceniana na 5.9/A2+ lub C3+ jest robiona w klasycznym stylu hakowym (A2+) lub bez użycia młotka (C3+), czyli clean stosując wszystkie odmiany kości, hooków, camów, a nawet ręcznie osadzając haki. Niektórzy, dla dokładnego opisu stylu przejścia, podają ile razy wbijali haki, ale w gruncie rzeczy, można tylko wspinać się hacząc lub czysto.

The Zodiac, znany jako mega-klasyk Doliny, został dwa lata temu gruntownie „posprzątany” ze starego żelastwa, pętli, nadkompletu nitów i śmieci przez trzech znanych wspinaczy: Ivo Ninova, Gabriela Mc Neely i Bryan’a Law. Po pięciu dniach ciężkiej pracy zwieźli cały złom pozostawiając w ścianie jedynie nity w dużych, ale rozsądnych odstępach oraz solidne stanowiska. Po dwóch latach przybyło około 10-15 haków, kostek i headów, co jak na tę 16 wyciągową drogę nie jest dużą ilością.
Po Wielkim Czyszczeniu drastycznie spadła ilość przejść tej drogi i wzrosła ilość wycofów. Jak udało mi się dowiedziec, zanotowano tylko jedno przejście clean. Obecnie wspinanie jest bardziej ryzykowne, wyczerpujące i wymagające dużej koncentracji przy użyciu micro kostek.

Po przyjeździe na Camp 4 starałem się zasięgnąć u „miejscowych” opinii o moim projekcie i muszę przyznać, że wszyscy raczej powątpiewali w moje zamiary podkreślając dodatkowo, że jest to dla mnie pierwsza droga na El Capie. Tymczasem ja uparłem się, bo przejście clean było od dawna moim celem. Niestety już na wstępie miałem problem, bo w miejscowym sklepie zabrakło Alienów i cam hooków, które podobno są konieczne do czystego przejścia. No cóż, kolejny dzień przemyśleń i koncentracji dla podbudowania psyche i... po trzech kursach noszenia sprzętu wbiłem się w ścianę.

W drodze miałem wiele ciekawych przygód, o których mógłbym osobno opowiedzieć, ale wyjątkową rzeczą było to, że minął mnie w ścianie zespół prowadzony przez znanego szybkobiegacza Ammona McNeely (8 przejście Zodiaca), który wspinając sie z braćmi Timmem i Seanem O’Neill zrobił drogę w 26 godzin. Może nie jest to szokująca wiadomość, ale trzeba zauważyć, że Sean ma sparaliżowane nogi i przemałpował drogę podciągając sie na rękach.

Wchodząc w ścianę zrezygnowałem z powszechnie stosowanego poręczowania, spędzając na Zodiacu 6 biwaków. Ponieważ jedzenie skończyło mi się wcześniej niż wspinanie, musiałem dwa ostatnie dni zadowolić się wyłącznie piciem. Droga jest wymagająca i piękna do ostatnich metrów. Niektóre jej fragmenty, po wycięciu nitów, zmuszają do ryzykownej wspinaczki. Moje przejście jest pierwszym solo-clean po Wielkim Czyszczeniu.

Pozdrawiam

Marek Raganowicz “Regan”

2006-11-23

(kg)

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Maciek Szopa
 
2018-02-22
GÓRY
 

Alex Txikon ruszył w kierunku szczytu Mt Everest

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-02-21
GÓRY
 

28 polskich szczytów w 6 dni. Padnie rekord?

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
Goryonline
 
2018-02-20
GÓRY
 

Film z dnia wypadku Rafała Froni na K2

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
2018-02-19
GÓRY
 

Wieści z K2: szybkie postępy na Żebrze Abruzzi

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com