facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2013-01-16
 

Z fajerwerkami na Giewont. Biuro głupoty ekstremalnej

Od czasów zabicia małego niedźwiadka w Tatrach myślałem, że już żadne zachowanie turystów w górach mnie nie zaskoczy. Pomyliłem się.
Oto biuro podróży zorganizowało sylwestrową imprezę z fajerwerkami na Giewoncie, w sercu Tatrzańskiego Parku Narodowego. Uczestnicy wyprawy wiedzieli, na co się piszą. Biuro Podróży Ekstremalnej zaoferowało chętnym płatną wyprawę na Giewont w sylwestra z atrakcjami charakterystycznymi dla tej nocy: czyli szampanem i fajerwerkami na szczycie.

Z internetowego ogłoszenia biura można się dowiedzieć, że wycieczki w Tatry organizuje już od jakiegoś czasu. Nie wiem, kim są jego właściciele, ale wiem, że o Tatrach nie mają bladego pojęcia.

Trzeba być skrajnie nieodpowiedzialnym albo zwyczajnie głupim, by w zimową noc urządzać pirotechniczne widowisko na tatrzańskim szczycie, bardzo huczne i rozjaśniające okolicę - tak że race bez trudu można było dostrzec w Zakopanem - urządzając przy tym horror dzikim zwierzętom. W górach człowiek jest gościem, obserwowanym z ukrycia przez licznych mieszkańców, gospodarzy tatrzańskich lasów. Gdy klienci Biura Podróży Ekstremalnej rok 2013 witali na Giewoncie odpalaniem sztucznych ogni, chwilę później wybudzone ze snu dzikie zwierzęta musiały wpaść w panikę. Niedźwiedzie czy kozice reagują w takiej sytuacji chaotyczną ucieczką powodowaną strachem. Nieraz zdarzało się, że zdezorientowane gnały w śniegu przed siebie i ginęły w lawinach lub spadając w przepaść. Dlatego każdej zimy Tatrzański Park Narodowy apeluje, by Nowy Rok w górach powitać w ciszy i zadumie, wsłuchując się w otaczającą przyrodę, by choć na chwilę stać się jej prawdziwą cząstką.

Uczestnicy Biura Podróży Ekstremalnej nie posłuchali tego apelu, choć musieli zdawać sobie sprawę z tego, co robią. Ale dla nich był to powód do dumy, wyczyn ekstremalny, którym się przechwalali. Filmową relację z tego wydarzenia zamieścili nawet w popularnym serwisie internetowym. Ten drugi przykład ich głupoty tym razem przysłużył się władzom TPN. Dzięki nagraniu straż parku namierzyła uczestników sylwestrowej wyprawy na Giewont, grożą im kary po kilka tysięcy złotych.

Ja bym poszedł jeszcze dalej i zakazał właścicielom biura prowadzenia jakiejkolwiek działalności turystycznej, zwłaszcza w górach. Albo nakazał zmianę nazwy na Biuro Głupoty Ekstremalnej.

Cały tekst: http://krakow.gazeta.pl/
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
Piotr Michalski
 
2018-09-20
GÓRY
 

Słowacy pod Mont Blanc - powstały dwie nowe drogi!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-20
GÓRY
 

Manaslu: Monika Witkowska dotarła pod C3!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com