facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2012-12-27
 

Wycieczki szkolne w Tatry tylko z przewodnikiem

To już pewne - Tatrzański Park Narodowy chce swoim zarządzeniem zakazać wycieczkom szkolnym ruszania w góry bez przewodnika. Podobnie ma być w Karkonoszach. Dyrektorzy parków obawiają się, że inaczej w rezultacie ostatnich zmian w prawie ucierpią bezpieczeństwo dzieci i przyroda.
Przepisy regulujące zawód przewodników zmieniły się w styczniu br. Zmiany dotyczą również przewodnictwa górskiego (na terenach parków narodowych i obszarach powyżej 1000 m n.p.m.), ale zaczęły obowiązywać dopiero 17 października, a więc tuż przed martwym sezonem w Tatrach. - Na razie nie odczuliśmy więc, że coś się zmieniło. Ale czas na oceny przyjdzie wiosną, kiedy w góry ruszą największe tłumy - zaznacza Paweł Skawiński, dyrektor TPN.

Czas na szkolne wyprawy górskie to przede wszystkim maj i czerwiec - wtedy szlak do Morskiego Oka pęka w szwach. Ambitniejsi ruszają też na Giewont czy Kościelec. Ale tłumnie jest też w styczniu i lutym - zorganizowanie spaceru w zimowej górskiej scenerii kusi bowiem wychowawców. Trzeci taki czas to początek roku szkolnego (wrzesień, październik) - w końcu przemarsz po górach to dobra rozgrzewka.

Teraz ruszą wszyscy

Dyrektorzy tatrzańskiego i karkonoskiego parku obawiają się, że jeśli
dzieci ruszą w góry jedynie pod opieką wychowawcy czy wuefisty, skończy się na łamaniu podstawowych zasad ochrony przyrody i przeludnieniu szlaków - do tej pory, gdy w najgorętszym sezonie szkolnych wycieczek przewodników zaczynało brakować, w góry ruszali tylko ci, którym udało się zarezerwować miejsce w grafiku jednego z nich. Teraz ruszą wszyscy.

Z prośbą o uregulowanie tej kwestii TPN zwrócił się do Ministerstwa Edukacji Narodowej, które w odpowiedzi zaznaczyło, że istniejące przepisy są wystarczające, bo nakładają na organizatora wyjazdu obowiązek powierzenia dzieci pod opiekę specjaliście w danej dziedzinie.

- Dla nas oczywiście lepszy byłby zapis wprost, a ponieważ zarówno ustawa o ochronie przyrody, jak i nowa ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach dają dyrektorowi parku podstawy do wydania w tej sprawie wewnętrznego przepisu, w połowie stycznia lub kwietnia w regulaminie zapiszemy, że grupy szkolne muszą wynająć przewodnika tatrzańskiego. Sprawdziliśmy już zgodność takiego zapisu z prawem - tłumaczy Skawiński. Nie wyklucza też zorganizowania kampanii społecznej uczulającej na ten problem.

Wolne przewodnictwo

Są jednak tacy, którzy uważają, że obowiązek korzystania z usług przewodnickich to nieuczciwa praktyka rynkowa i nierówne traktowanie turystów. Z takimi argumentami wystąpili na początku roku twórcy akcji społecznej "Wolne przewodnictwo". Postulowali inne sposoby ograniczania ruchu turystycznego w Tatrach: zwiększenie opłat, zamykanie części szlaków, zaostrzenie kontroli.

Wygląda jednak na to, że niezależnie od obowiązujących przepisów dyrektorom szkół i wychowawcom korzystanie z usług profesjonalistów w górach weszło w krew. Większość z nich przywołuje górskie wypadki i zaznacza, że w takim terenie dzieci muszą mieć odpowiednią opiekę. - Na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo uczniów, dlatego nie robimy żadnych wycieczek w góry, które nie byłyby prowadzone przez osoby posiadające do tego niezbędne uprawnienia i kompetencje. Mamy to nawet zapisane w naszym wewnętrznym regulaminie szkoły - zapewnia Jan Hrynczuk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 153 w Krakowie.

- Niezależnie od tego, czy taki przepis jest, czy go nie ma, i tak będziemy polegać na usługach fachowców - dodaje Hrynczuk.
Bartek Pasiowiec
 
2018-10-30
GÓRY
 

David Lama zdobywa samotnie Luang Ri w Himalajach!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com