facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2014-07-14
 

Wielicki 30 lat temu na Broad Peaku...

Dokładnie 30 lat temu Krzysztof Wielicki zdobył Broad Peak, dokonując pierwszego wejścia (i zejścia) na szczyt ośmiotysięczny w ciągu doby. Polak wystartował z bazy o godzinie 00.30, aby zameldować się w niej z powrotem o 22.20.  

Wielicki działał w ramach wyprawy KW Katowice pod kierownictwem Janusza Majera. W skład ekspedycji wchodzili także Walenty Fiut i Ryszard Pawłowski. Osobno działał zespół Jerzy Kukuczka – Wojtek Kurtyka. Pierwotnym celem obu zespołów było poprowadzenie nowych dróg – na ścianie południowo-wschodniej oraz grani południowej. Kiedy okazało się, że nie da się zrealizować tych planów z powodu warunków, zespół z wyprawy KW Katowice postanowił atakować szczyt drogą normalną, natomiast Kukuczka i Kurtyka zdecydował się na próbę trawersu masywu Broad Peak. 


Równie ambitne wyzwanie postawił sobie Krzysztof Wielicki, który postanowił spróbować wejść na Broad Peak w ciągu doby. W planowanej na wrzesień wywiadzie-rzece Wielicki przyznaje, że pomysł podsunął mu Wojtek Kurtyka:


"Wojtek widział, że mam bardzo dobre tempo i powiedział pół żartem, pół serio, że chyba byłbym w stanie w jeden dzień wejść na tę górę. Wtedy dotarło do mnie, że ma to sens: jeśli do trójki dochodziłem w sześć czy siedem godzin, to można było pójść dalej. Idea została mi więc podrzucona, a ja ją kupiłem"


Pierwszą, nieudaną próbę Wielicki podjął 4 lipca. Kolejny atak nastąpił tuż po północy 14 lipca – dokładnie trzydzieści lat temu. Tego samego dnia z obozu III w kierunku szczytu wyruszyli Majer, Fiut i Pawłowski.


"Nigdy nie ukrywałem, że planowałem swój atak w dniu, kiedy koledzy wyjdą z trójki do szczytu. Chciałem spotkać ludzi po drodze i dlatego zawsze podkreślałem, że nie traktuję tego jako osiągnięcie solowe, ale jako wyczyn wydolnościowy. Udowodniłem, że można wyjść na ośmiotysięcznik z bazy i do niej wrócić w ciągu 24 godzin. Natomiast z prawdziwą samotnością nie miało to nic wspólnego: po drodze były namioty polskie, włoskie i szwajcarskie. Naturalnie nie było takiego tłoku, jak teraz, ale obecność kilku wypraw na górze sprawiała, że czułem się bezpiecznie" – wspomina dzisiaj Wielicki. 


Na szczycie Broad Peak; fot. Krzysztof Wielicki



Ostatecznie wyprawa skończyła się pełnym sukcesem. O godzinie 15.00 na szczycie Broad Peak stanął zespół Majer-Fiut- Pawłowski, a godzinę później samotnie zameldował się na nim Wielicki, któremu jeszcze tego samego dnia udało się zbiec do znajdującej się 3150 metrów niżej bazy. Jeszcze raz sięgnijmy do cytatu z wywiadu-rzeki Mój wybór


"Pod koniec miałem słabe nogi i musiałem uważać na każdy krok, ale generalnie byłem w dobrym stanie. Tyle że nie potrafiłem się cieszyć zwycięstwem. Zupełnie nie dochodziło do mnie, że być może udało mi się zrobić coś wyjątkowego. To dowód, że zarówno sukces, jak i porażkę trzeba mieć z kim dzielić. Jeśli jest z tobą partner, występuje naturalna chęć, aby się wspólnie cieszyć. A jak jesteś sam, to stwierdzasz tylko, że jesteś zmęczony i idziesz spać. Tyle że ja nie mogłem nawet zasnąć, i to nie – jak to się zdarza – z powodu skrajnego zmęczenia fizycznego, lecz psychicznego. Podczas takiego długiego przejścia emocje się kumulują i nie jest łatwo wyrzucić je z głowy"


Po jednodniowym wejściu z pierwszym zdobywcą szczytu K.Diembergerem i J.Tullis; fot. arch. Krzysztof Wielicki



Dodajmy, że powodzeniem zakończył się również trawers Kurtyki i Kukuczki, którzy w ciągu pięciu dni dokonali niesamowitego trawersu masuwu Broad Peak. 

 

Więcej o wspinaczce Krzysztofa Wielickiego przeczytacie w planowanym na wrzesień pierwszym tomie wywiadu-rzeki Piotr Drożdża “Krzysztof Wielicki: Mój wybór”. 

Goryonline
 
Łukasz Ziółkowski
 
2016-02-26
GÓRY
 

NANGA PARBAT: KRÓTKA HISTORIA EKSPLORACJI

Komentuj 0
Łukasz Ziółkowski
 
2016-01-29
FOTO-VIDEO
 

Krzysztof Wielicki o zimowym K2

Komentuj 0
Goryonline
 
2015-12-02
GÓRY
 

PREMIERY książek na 13. KFG

Komentuj 0
Redakcja
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com