facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
 
 
2012-10-23
 

Wędrówki po Tatrach z Zofią Bachledą

Zofia Bachleda – Przewodnik Tatrzański II klasy, Międzynarodowy Przewodnik Górski UIMLA, Instruktor Narciarstwa Wysokogórskiego Polskiego Związku Alpinizmu, Instruktor Narciarski Polskiego Związku Narciarstwa, Instruktor Turystyki Wysokogórskiej VHT, kaskader.
Zachęcamy do przeczytania rozmowy z Zofią Bachledą - przewodniczką tatrzańską II klasy.
 
- Na jednej ze stron internetowych poświęconych turystyce górskiej widzę Pani zdjęcie i czytam: Nasza przewodniczka, Zosia Bachleda. Jest świetna!

- Faktycznie. Towarzyszyłam tej grupie w zdobywaniu tatrzańskich szczytów. Są ludzie, którzy zostają mi w pamięci. Pamiętam osoby, dla których wycieczki w góry były czymś niezwykłym. Wspinałam się kiedyś na Mnicha i na Gerlach z zakonnicą, która bardzo ciężko pracowała opiekując się starszymi ludźmi. Wspinaczki były dla niej wielkim marzeniem. Cała wyprawa odbyła się w „stroju służbowym”.
 
- Bywa niebezpiecznie?

- Oczywiście! Najbardziej ryzykowne są burze w ciągu lata i lawiny w zimie. Kiedyś, wspinając się z turystami na Mnicha, powietrze było tak naelektryzowane, że włosy „stanęły nam dęba”. We mgle nie było widać nadchodzącej burzy, ale na szczęście zdążyliśmy szybko zjechać pod ścianę i skryć się bezpiecznie pod kamieniami.
 
- Mówi się, że turyści w górach zachowują się nieodpowiedzialnie. Nieodpowiedni strój, wyposażenie, bagatelizowanie ryzyka.


- Owszem, zdarzają się i takie osoby. Trzeba jednak jasno powiedzieć: coraz więcej turystów bierze udział w kursach lawinowych, skitourowych czy turystyki wysokogórskiej. Ta potrzeba kształcenia się świadczy o dużej odpowiedzialności i wyobraźni. W górach spotyka się również turystów z dobrym, profesjonalnym wyposażeniem i przygotowanych do wycieczek.

 
Na Łomnicy. Fot. Archiwum Zofia Bachleda

- To Pani planuje trasę turystom, którzy proszą, aby towarzyszyła im Pani w wędrówce?

- Często to ja sugeruję i wybieram trasę. Wszystko zależy od ilości osób, wieku, doświadczenia i oczekiwań. Najtrudniej wybierać trasy turystom, z którymi chodzę już kilkanaście lat. A jeśli chodzi o wycieczki szkolne, to nauczyciele w porozumieniu z uczniami zwykle sami decydują, co chcą zobaczyć.
 
- Ma Pani swoją ulubioną trasę?

- Najbardziej lubię chodzić po Tatrach słowackich. Tam są większe przestrzenie i mniej ludzi.
 
- Można wskazać osobę, która przyczyniła się do tego, że została Pani przewodnikiem?


- Tak, to Kazimierz Przerwa-Tetmajer (śmiech). A tak poważnie: w dzieciństwie przeczytałam książkę „Na skalnym Podhalu” tegoż autora i wtedy już zaczęłam myśleć o przewodnictwie. Oglądałam filmy o górach, później zaczęłam się wspinać. Miałam 17 lat, kiedy „na kolanie” pisałam sobie zezwolenie od rodziców na uczestnictwo w kursie taternickim w Betlejemce. Od początku interesowało mnie przewodnictwo wspinaczkowe i pozatrasowe. Zdarzało mi się wspinać z turystami z zagranicy, zanim jeszcze zostałam przewodnikiem.

Czytajcie dalej na
nieznanetatry.pl >>
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-24
GÓRY
 

Złote Czekany 2018 przyznane w Lądku-Zdroju!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com