facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2010-07-21
 

Urazy na szlaku

Wędrując przez górskie wertepy, czy to szlakiem, czy to leśnymi ostępami jesteśmy narażeni na urazy.


Zaczynając od niegroźnych skaleczeń, zadrapań, skręceń, zwichnięć, a na złamaniach kończąc. Każdy świadomy turysta powinien zdawać sobie sprawę z tego niebezpieczeństwa i w razie konieczności umieć sobie z nim radzić. Krótko mówiąc – wspomnianych na wstępie urazów trzeba w miarę możliwości unikać, a w razie konieczności – umieć je opatrzyć.

Rany i skaleczenia

Istnieje wiele czynników i sytuacji, które mogą wywołać uszkodzenia skóry. W większości przypadków nasze działania sprowadzają się do wykonania tych samych czynności opatrunkowych. Niemniej jednak szybkość działania i użyte środki zapobiegawcze będą różnić się w zależności od stopnia uszkodzenia tkanki.
Podstawowe czynności to oczyszczenie rany z zabrudzeń, dezynfekcja zranionego miejsca i założenie opatrunku. W przypadku małych skaleczeń takie postępowanie powinno być wystarczające. Jeśli uszkodzeniu uległa tętnica, krew pulsuje szybko powodując krwotok mogący doprowadzić do dużego ubytku krwi – w takiej sytuacji wskazany jest opatrunek uciskowy. Jeśli skaleczeniu uległa kończyna pomocnym będzie uniesienie jej powyżej linii serca, aby w jak największym stopniu powstrzymać krwawienie. W przypadku dużych elementów tkwiących w ranach, nie należy ich usuwać, a opatrunek wykonać wraz z nimi, aby utrzymać je jako „korek” rany.
Częstym miejscem narażonym na krwotok, a niekoniecznie związanym z urazem jest nos. W takim przypadku stosujemy zimny okład w okolicach grzbietu nosa i karku oraz pochylenie
poszkodowanego w przód, zapobiegając przedostawaniu się wynaczynionej krwi do gardła (w żadnym wypadku nie należy przechylać głowy do tyłu, co może podpowiadać intuicja). Skutecznym sposobem tamowania jest zaciśnięcie płatków nosa na około 5–10 min.

Inne zagrożenia

Rzeczą często bagatelizowaną przy tego typu urazach, jest fakt, iż wszelki kontakt z płynami ustrojowymi (np. krew, limfa, ropa) poszkodowanej osoby stwarza sytuacje zakażenia chorobami takimi jak na przykład żółtaczka czy AIDS. Dlatego w kontakcie z poszkodowanym należy pamiętać o stosowaniu rękawiczek jednorazowych, które zawsze warto mieć w turystycznej apteczce, gdyż nawet małe zadrapanie może być potencjalnym zagrożeniem.

Skręcenie to nie to samo co zwichnięcie


Do lżejszych urazów można zaliczyć skręcenia stawów. Polegają one na przekroczeniu fizjologicznego zakresu ruchomości stawu. W górach w sezonie letnim najczęstszym urazem jest skręcenie stawu skokowego, z czym borykają się turyści, a w sezonie zimowym – kolanowego, czego najczęściej doświadczają narciarze.
W zależności od tego, jak mocno skręcimy staw, tak poważne w skutkach będą urazy. Generalnie dochodzi do naciągnięcia lub naderwania torebki stawowej i więzadeł. Objawia się to miejscowym bólem nasilającym się podczas ruchu, opuchlizną i zmniejszeniem zakresu ruchu w uszkodzonym stawie.
Postępowanie sprowadza się do usztywnienia skręconego stawu i unieruchomienia, co w warunkach górskich może stanowić problem. Można w tym celu wykorzystać np. elementy z kijów trekingowych, karimatę itp. Kolejne środki zaradcze to zastosowanie zimnego okładu. Najprostszy sposób to zanurzenie skręconego stawu w górskim potoku, przyłożenie śniegu lub lodu (uwaga lodu lub śniegu nie przykładamy bezpośrednio na skórę, ale stosujemy kompres). Zbawienne skutki doraźnej krioterapii powinny być odczuwalne już po kilku minutach. Czynność tę warto powtarzać co jakiś czas, by zmniejszać dolegliwości bólowe i stan zapalny. Jeśli istnieje taka możliwość, to uszkodzoną kończynę należy unieść do góry, co również zmniejsza opuchliznę.

Zwichnięcie stawu to poważna sprawa

Dochodzi do niego wówczas, gdy powierzchnie stawowe w wyniku urazu tracą ze sobą kontakt, a torebka stawowa zostaje mocno naciągnięta lub rozerwana. Uszkodzeniu ulegają także więzadła, chrząstka lub łękotki. Ten uraz jest znacznie groźniejszy i dużo dłużej się goi niż opisane powyżej skręcenie. Ból jest silnie odczuwany, a cały staw mocno puchnie. Kontynuowanie jakiegokolwiek ruchu z uszkodzonym stawem może być tragiczne w skutkach. Dlatego zazwyczaj nieodzowna jest pomoc służb ratowniczych w transporcie poszkodowanego. Postępowanie będzie analogiczne jak przy skręceniu, jednak z większym naciskiem na unieruchomienie uszkodzonego miejsca. Bardzo pomocnym zabiegiem jest stosowanie zimnych okładów, przynosi ulgę poszkodowanemu i zmniejsza stan zapalny.

W ramach profilaktyki

Podstawa to obowiązkowa rozgrzewka. Do profilaktyki można zaliczyć również dobór odpowiedniego ubrania. Im bardziej zarośnięty teren, ostre skały, tym bardziej powinniśmy osłaniać ciało. Wie o tym na pewno każdy, kto próbował w krótkich spodniach przedrzeć się przez gęste zarośla.
Skręcenia i zwichnięcia najczęściej dotyczą kończyn dolnych, dlatego też profilaktyka tych przypadków będzie obejmowała stosowanie obuwia usztywniającego staw skokowy.
Niezwykle przydatne jest stosowanie kijków trekingowych (lepiej mieć cztery punkty podparcia niż dwa). Jeśli miewamy problemy ze stawem kolanowym czy też skokowym, to warto zabrać ze sobą opaskę stabilizującą lub stabilizator. Ten rodzaj zabezpieczenia naszego stawu może być nieodzowny na długich zejściach (szczególnie z ciężkim plecakiem).
Do profilaktyki należy także „odchudzenie” zawartości naszego plecaka, aby podczas pieszych wędrówek jak najmniej obciążać stawy.

Tekst: Bartek Latasiewicz




Kilka rad:
• jeśli stosujesz zimny okład, pamiętaj, by nie nakładać go bezpośrednio na skórę, może to doprowadzić do miejscowych odmrożeń skóry;
• w aptekach można kupić wodę utlenioną w żelu lub waciki nasączone spirytusem, jest to poręczniejsze niż buteleczka płynnej wody utlenionej;
• nie wahaj się użyć rękawiczek jednorazowych, także przy opatrywaniu małych ran, gdyż nawet małe zadrapanie na twoich dłoniach może zetknąć się z krwią poszkodowanego.

Improwizowane opatrunki:

• Jeśli zranimy się na szlaku, a z jakiegoś powodu nie mamy przy sobie apteczki (co nie powinno się zdarzyć), trzeba poszukać innych alternatywnych środków zaradczych, by uchronić zranione miejsce. Pamiętajmy, by nasze zaimprowizowane działania nie szkodziły. Aby zmniejszyć krwawienie, najlepiej unieść zranione miejsce powyżej linii serca (co oczywiście nie zawsze jest możliwe). Warto pamiętać, że wysiłek fizyczny przyspiesza krążenie, a co za tym idzie zwiększa  przepływ krwi, dlatego jeśli poszkodowany musi kontynuować marsz, powinien robić to w umiarkowanym tempie.
• Zabezpieczenie rany w warunkach improwizowanych można wykonać z kawałka odzieży, folii, chusty czy też ręcznika. Właściwie da się w tym celu wykorzystać każdy skrawek materiału. Innym sposobem może być zastosowanie liści czy nawet trawy. Są to ekstremalne przykłady, ale mimo wszystko warto o nich pamiętać.
• Powinniśmy zwracać uwagę na czystość i szczelność zakładanego opatrunku. Jeśli mimo urazu musimy kontynuować marsz, to w jak największym stopniu powinniśmy chronić zranione miejsce przed zabrudzeniami, płynami oraz insektami.

Profilaktyka:
• stosuj kijki trekingowe;
• pakuj lżejszy plecak;
• używaj obuwia usztywniającego kostkę;
• zabieraj ze sobą apteczkę z plastrami, opaską uciskową, bandażem, środkami dezynfekującymi i jednorazowymi rękawiczkami.

Złamanie otwarte

Specyficznym przykładem przerwania ciągłości skóry jest przypadek powstały na wskutek
złamania otwartego, gdy złamana kość przecina skórę, doprowadzając do krwawienia. W takim przypadku wystające kości i odłamy kostne opatrujemy jałowym opatrunkiem – postępując w ten sam sposób, jak w przypadku ciała obcego w ranie. Wykonujemy także unieruchomienie złamanej kończyny. Z miejscem złamania obchodzimy się delikatnie, by nie powodować większego bólu. W takiej sytuacji powinniśmy zapewnić poszkodowanemu komfortową pozycję oraz komfort termiczny, by oczekiwanie na transport i pomoc nie pogarszało jego stanu.

Rozgrzewka:
Aby uniknąć skręceń stawów, warto stosować rozgrzewkę przed wędrówką, dzięki której podniesiemy temperaturę tkanki i uelastycznimy staw. Oto kilka przykładowych ćwiczeń rozgrzewających staw skokowy:
• stojąc na jednej nodze, unosimy drugą i wykonujemy kręcenie stopy w stawie skokowym;
• przenoszenie ciężaru ciała z pięt na palce w pozycji stojącej;
• opieramy stopy o nieznaczne podwyższenie (kamień, korzeń, schodek, deska itp.) tak by przednia część stopy była lekko uniesiona w stosunku do pięty i pochylając się w przód naciągamy ścięgno Achillesa;
• opieramy się o ziemię grzbietową częścią palców i lekko dociskamy, rozciągając w ten sposób stopę powierzchniowo;
• chodzenie na palcach i piętach.

Artykuł finansowany ze środków prewencyjnych PZU.

GÓRY, nr 6 (193) czerwiec 2010.
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Maciek Szopa
 
2018-05-18
GÓRY
 

Miłka Raulin dotarła do C2 na Mt Everest

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-18
GÓRY
 

Polish Everest Expedition 2018

Komentarze
0
 
Goryonline
 
Maciek Szopa
 
2018-05-18
GÓRY
 

Łukasz Łagożny i Tomasz Krypel zdobyli Mt Everest

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
2018-05-17
GÓRY
 

Sukces Polaków na Evereście i Lhotse

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com