facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-07-20
 

Ueli Steck na Gasherbrum II

Wejście na szczyt ośmiotysięczny jest niewątpliwie jednym z etapów przygotowań Stecka do jego kolejnej, zaplanowanej już na jesień wyprawy - na Makalu.
W 1998 roku Alex Huber jako pierwszy człowiek w historii w przeciągu paru miesięcy pokonał klasycznie drogę o trudnościach 5.13 na ścianie El Capitana, a także zdobył szczyt ośmiotysięczny. Mowa oczywiście o wytyczeniu w towarzystwie swojego brata, Thomasa, znajdującej się w prawej części ściany drogi El Nino VI 5.13c A0, 30 wyciągów, a także o wejściu drogą normalną na znajdujący się w Nepalu szczyt Cho Oyu (8201 m).
Jeśli by się zastanowić, kto dzisiaj mógłby powtórzyć podobny wyczyn, szybko okaże się, że odpowiedz jest bardzo prosta: tylko jedna osoba - stały gość naszego magazynu, czyli Ueli Steck.

Parę tygodni temu pisaliśmy o tym, jak Ueli w towarzystwie swojej żony Nicole praktycznie onsightem (jeden wyciąg RP) pokonał drogę Golden Gate VI 5.13b, 41 wyciągów (nius). Nikt dotąd nie pokonał tej sławnej ściany w tak dobrym stylu – Ueli poślizgnął się tylko na jednym, nominalnie nietrudnym już, ale niestety mokrym wyciągu. Warto dodać, że Szwajcar sam prowadził, a także holował wory ze sprzętem przez całą drogę.

Kilka dni po powrocie do domu małżeństwo Stecków wyjechało do Pakistanu – tam celem było wejście drogą normalną na Gasherbruma II (8035 m).


Ueli Steck, www.petzl.com

Po wstępnej aklimatyzacji 6 lipca Ueli i Nicole opuścili namioty obozu bazowego i spędzili noc w obozie I na wysokości 5900 m. Tam z powodu fatalnej pogody zostali „uwięzieni” na jeden dzień.
Dojście kolejnego dnia do obozu II zajęło im sześć godzin długiego torowania w świeżym śniegu (parę dni wcześniej ten sam odcinek Ueli pokonał w czasie dwóch godzin i trzydziestu minut).
Noc z ósmego na dziewiątego lipca znów była fatalna. Przy wietrze osiągającym w porywach 50 km/h i temperaturze spadającej do -25°C o godzinie 00.30 Ueli w pojedynkę rozpoczął atak szczytowy. Duża ilość śniegu wymagała mozolnego torowania, ale i tak stosunkowo szybko, bo o godzinie 12.00, Ueli stanął na wierzchołku swojego pierwszego ośmiotysięcznika.
Powrót do obozu II zajął mu już tylko dwie godziny i trzydzieści minut. Kolejnego dnia małżeństwo Stecków bezpiecznie osiągnęło namioty obozu bazowego.

Wejście na szczyt ośmiotysięczny jest niewątpliwie jednym z etapów przygotowań tego niesamowitego wspinacza do jego kolejnej, zaplanowanej już na jesień wyprawy. Jej celem ma być wytyczenie solo nowej drogi na Makalu.

 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Weronika Biernacka
 
Bartek Pasiowiec
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2019 Goryonline.com