facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2005-04-22
 

Torres del Brujo po słowacku

Słowacy rozsmakowali się w południowoamerykańskim klimacie i tamtejszym wspinaniu...


Juraj Podebradsky na kluczowym czwartym wyciągu Grand IllusionW GÓRACH z grudnia 2003 roku zamieściliśmy relację z wytyczenia przez słowacką ekipę wyjadaczy nowej drogi na Sfinksie (La Esfinge), wybitnym szczycie skalnym w Cordillera Blanca. Dušan Beránek, Vlado Linek i Rado Staruch zachęcali wtedy do odwiedzenia Doliny Paron, tworząc czternastowyciągową linię Welcome to the slabs of Koricancha o trudnościach IX/IX+.
Okazało się, że Słowacy rozsmakowali się w południowoamerykańskim klimacie i tamtejszym wspinaniu. Półtorej roku później, w lutym 2005 roku, ponownie zdecydowali się na podróż w podobnym składzie i zbliżonym kierunku. W zespole, w którym pierwsze skrzypce ponownie grali Beranek i Linek, udali się do Chile, w rejon Torres del Brujo. Grupę, w której zabrakło Radoslava Starucha, uzupełnili Jozef Krištín, Juraj Poděbradský i Rastislav Šimko.
Masyw, o którym mowa, znajduje się około 150 km na południe od stolicy, Santiago de Chile. Słowacy zjawili się tam z zamiarem poprowadzenia nowych wspinaczek, a także próby klasycznego przejścia drogi Clandestino (IX+A0, Meyer, Arbonés, Trihn Thieu) na skalnej iglicy Falso Brujo. Na miejscu przywitała ich świetna pogoda i wspaniałe granitowe turnie. Negatywną i niebezpieczną konsekwencją upałów okazały się jednak niestabilne lodowce, których stan i kształt zmieniał się niemal na oczach obserwatorów, z dnia na dzień. Na lodowcu, którym wiodła droga podejścia pod Brujo, panowały fatalne warunki i jego pokonanie stało się jedną w największych trudności w ciągu całej wyprawy. Z podobnymi kłopotami borykały się także biwakujące na miejscu ekipy włoska i hiszpańska. Zmieniający się szybko układ szczelin zmusił te zespoły do obrania innego, łatwiej osiągalnego celu – ścian znajdujących się naprzeciwko.
Słowakom udało się znaleźć skomplikowane przejście przez zdradliwy, ruchomy labirynt. Wykonując tytaniczną pracę, przetransportowali pod ścianę prowiant i wyposażenie. Dzięki temu otworzyła się możliwość rozpoczęcia prac nad wybraną drogą.
Clandestino to trzynastowyciągowa linia o trudnościach 7c+A0 (poszczególne wyciągi: 7b, 6c+, 6b, 7c+A0, 7a, A07a, 7b, 7a+, 7a+, 7c+, 7a+, 6a+, 7b), łącznie 400 m trudnego wspinania. Beránek i Poděbradský naparli z zamiarem uklasycznienia drogi. 13-14 lutego dokonali najprawdopodobniej trzeciego jej przejścia, choć w stylu nie takim, jakiego by sobie życzyli. Okazało się bowiem, że wspinaczka posiada wielką klasę i miejsca A0 oznaczają albo zupełną gładź, na której całkowicie brak koncepcji (jak w wypadku dziwnego A0 na szóstym wyciągu), albo ruchy w okolicach 8a+ (4 wyciąg), albo też niewyobrażalne dla autora najbardziej zaawansowanych prób, Dušana Beránka, ruchy na starcie w dziesiątą długość liny. Wszyscy członkowie zespołu, łącznie z filmującym przejście Rastislavem Šimko, uznali uklasycznienie Clandestino za wielkie wyzwanie na przyszłość.

W tym samym czasie zespół Jozef Krištín - Vlado Linek pracował nad nowością na litej pn.-wsch. ścianie Aprendiz del Brujo. Gdy po ukończonej wspinaczce Beránek i Šimko pojechali do domu, do zespołu przyłączył się Poděbradský. Wspólnie zdecydowali się na wybór linii w środkowej części ściany, która swym wyglądem (mocny, pionowy i przewieszony granit) nie ustępowała trudnym zerwom Yosemite. W ciągu pierwszych trzech dni (12–14.02) wspinaczom udało się przebyć zaledwie trzy wyciągi. Droga startuje kominem, później, wśród rosnących trudności, przebija się przez filar i płytę, następnie dołącza do systemu rys, które ciągną się aż do przełamania ściany, przechodząc w połowie przez wielkie przewieszenie. Kluczowa okazała się być właśnie ta (czwarta) długość liny – Poděbradský nie sprostał klasycznemu przejściu przewieszonej rysy w zacięciu, które zamykał wielki okap, pokonując je w stylu IX/IX+AF. Pozostałe wyciągi uzyskały 17–18.02 przejście RP lub PP (na Słowacji wyraźniej odróżnia się te dwa style). W efekcie powstała nieco ponad trzystumetrowa wspinaczka o trudnościach IX/IX+A0, przy czym pozostała część drogi nie wykracza poza ósmy stopień (kolejno: VI+, VII-, VIII-, IX/IX+AF, VIII, VIII-, V+, VII-).
Słowacy ochrzcili drogę Grand Illusion, z uwagi na narzucające się podobieństwo cruxu do swej słynnej odpowiedniczki na kalifornijskiej Sugar Loaf. Na drodze osadzono 30 spitów, z czego 17 na stanowiskach (wszystkie ręcznie). Spadające kamienie, które uszkodziły pozostawione na lodowcu raki, skutecznie ostudziły zapał zespołu do powrotu i dokończenia dzieła całkowicie free. Autorzy doradzają ewentualnym amatorom–ochotnikom zabranie 15 ekspresów oraz dwóch kompletów friendów i zestawu kości.

Oto stan eksploracji turni Aprendiz del Brujo and Falso Brujo:

Aprendiz del Brujo:

1. Reflexión Vertical, 5.11d (Farias, Heitmann)
2. Grand Illussion, IX/IX+AF, 8 wyciągów, 310 m, 2005 (Jozef Krištín, Vladimír Linek, Juraj Poděbradský)
3. Un poco Patagonia, 5.10d (Veit Uhlig)

Falso Brujo:

4. Arroz con Leche, wariant, 5.11 C2, 150 m (Mondragón, Nelson)
5. Los últimos días de inocencia, 5.11 A2 (Richter, Brewer) – pierwsza droga klasyczna na Brujo
6. Clandestino, 7c+ A0, 400 m (Meyer, Arbonés, Trihn Thieu)
7. Gandalf y Saurón, 5.11 A3+ (Martin, Globis, Zegers)

4 (131) 2005

(dg)

Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-24
GÓRY
 

Złote Czekany 2018 przyznane w Lądku-Zdroju!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com