Proszę czekać...
facebook
 
baner
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
baner
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2007-09-27
 

Syberia 2007 - Gwiżdżąc na niedźwiedzie

Ekspedycja „Syberia 2007”, współorganizowana przez Bogusława Ogrodnika z BERGSON Team przedarła się przez bezdroża Syberii i pokonała trasę wzdłuż BAM-u czyli Bajkalsko-Amurskiej Magistrali.

Ośmioosobowa polska ekspedycja pod nazwą „Syberia 2007”, współorganizowana przez Bogusława Ogrodnika z BERGSON Team przedarła się przez bezdroża Syberii i pokonała trasę wzdłuż słynnego BAM-u czyli Bajkalsko-Amurskiej Magistrali.

Większość ekspedycji w te trudno dostępne obszary Rosji wybiera trasę, która wiedzie poniżej największego na świecie zbiornika wody słodkiej - jeziora Bajkał - południowym skrajem Syberii. Droga ta jest pierwotną trasą Transsyberyjską powstałą jeszcze za czasów rosyjskiego caratu. Uczestnicy off roadowej eskapady „Syberia 2007” natomiast postawili sobie za cel przejazd bardziej na północ od tej drogi, nad jeziorem Bajkał, wzdłuż BAM-u. Cztery terenowe samochody miały do pokonania prawie 6 tysięcy kilometrów.
- Przed nami nie udało się to żadnej polskiej wyprawie - opowiada Bogusław Ogrodnik. - Kilka lat wcześniej inna polska ekipa przejechała trzecią część drogi. Zawrócili, kiedy dotarli do wąskiego, kruchego mostu z luźnych podkładów kolejowych, wiszącego 15 metrów nad ziemią. Uznali, że dalej nie warto ryzykować.

Bogusław Ogrodnik z przyjaciółmi jednak zaryzykowali, choć mieszkańcy ostrzegali ich, że daleko nie pojadą.
- Oni w ogóle nie podróżują tam samochodami. - opowiada podróżnik z Wrocławia. - Pewnie właśnie dlatego w każdej kolejnej wiosce słyszeliśmy, że nie dojedziemy dalej niż następna osada. Na wszelki wypadek uczyliśmy się gwizdać tak, żeby odstraszać syberyjskie niedźwiedzie. W tym roku były podobno bardzo agresywne i zabiły kilka osób.


To była wspaniała przygoda, inna niż wszystkie dotychczasowe - podkreśla Bogusław Ogrodnik, współorganizator pierwszej polskiej wyprawy wzdłuż Bajkalsko-Amurskiej Magistrali.


Wyprawa brnęła jednak uparcie do celu. Mijała wsie, zakładane za czasów Katarzyny Wielkiej przez wysiedleńców z Polski, przedzierała się przez rwące rzeki, zmagała się z awariami samochodów.
- Kilka razy mieliśmy duszę na ramieniu. Złapaliśmy gumę w samym środku przeprawy przez rzekę. Nurt był tak silny, że prawie porwał samochód - opowiada Bogusław Ogrodnik. - Przydały się też dodatkowe komplety zapasowych kół i dętek. Na całej trasie kilka razy musieliśmy wymieniać całkowicie zniszczone koła.

Po przejechaniu blisko 6 tysięcy kilometrów bezdroży i przeprawieniu się przez ponad 50 rzek i rwących górskich strumieni w okolicach gdzie most to nieosiągalny luksus, po zatoczeniu olbrzymiego koła wyprawa szczęśliwie dotarła do Irkucka, gdzie rozpoczęła i zakończyła się ich ponad dwudziestodniowa eskapada. Na koniec zanurkowali jeszcze w Bajkale i wrócili do Polski.

- To była wspaniała przygoda, inna niż wszystkie dotychczasowe - podkreśla Bogusław Ogrodnik.
Już teraz wrocławski podróżnik przygotowuje się do wyprawy na Mt. Vinson - najwyższy szczyt Antarktydy (4897 m n.p.m.). To ostatnia góra, której brakuje Bogusławowi Ogrodnikowi do zdobycia Korony Ziemi - wejścia na najwyższe szczyty wszystkich kontynentów Ziemi.

Bogusław Ogrodnik jest absolwentem AWF we Wrocławiu oraz Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, a także doktorantem Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Był instruktorem Kompanii Antyterrorystycznej i skoczkiem wojsk powietrzno-desantowych. Jest trenerem pływania, starszym ratownikiem Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i sternikiem motorowodnym. Jego wielką pasją jest nurkowanie. Uczestniczył m.in. w takich projektach jak: bicie rekordu świata w nurkowaniu technicznym Nuno Gomeza (Synaj 2004) oraz „Polish DPV projekt - Mexico 2005” (rekord świata w penetracji jaskiniowej 14000 m). Jego marzeniem jest zrealizowanie autorskiego przedsięwzięcia pod nazwą „Projekt 9000”. Ma ono polegać na osiągnięciu największej deniwelacji (czyli różnicy wysokości między najwyższym, a najniższym punktem) dokonanej kiedykolwiek przez człowieka, a wynoszącej 9000 metrów. Wzwyż osiągnął już granicę możliwości czyli zdobył w 2006 roku Górę Gór - Mount Everest (8848 m). W najbliższym czasie Bogusław chce także zdobyć Koronę Ziemi, czyli najwyższe szczyty wszystkich kontynentów. Od marca 2007 roku należy do BERGSON Team, elitarnej grupy podróżników i zawodników sportów ekstremalnych.

Więcej o Bogusławie Ogrodniku:
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
Piotr Michalski
 
 
Piotr Michalski
 
2017-11-13
GÓRY
 

Phungi – nowa droga rosyjska w Himalajach Nepalu

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-11-08
GÓRY
 

FJÄLLRÄVEN POLAR 2018 - Twoja podróż życia!

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
Maciek Szopa
 
2017-11-01
GÓRY
 

Akcja ratunkowa na Mt. Everest

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2017 Goryonline.com