facebook
 
znajdź partnera
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2018-01-17
 

SUPERŚCIEK – klasycznie i zimowo

To prezent na 40-lecie wspinania – mówi Andrzej Marcisz – 6 godzin do końca trudności i 3 godziny z duszą na ramieniu przez Sanktuarium do wierzchołka Kazalnicy. Tak to wyglądało – zimowa droga marzeń! Spektakularna i niebezpieczna. Dziękuje moim partnerom: Krzysztofowi Rychlikowi i Tomowi Ballardowi. 

Andrzej Marcisz; fot. Piotr Kaleta

 

12 stycznia 2018 roku zespół w składzie Andrzej Marcisz, Krzysztof Rychlik i Tom Ballard przeszedł klasycznie Superściek na Kotle Kazalnicy. Wyzwanie czekało na realizację kilkadziesiąt lat. Więcej o przejściu dowiecie się z następnego wydania GÓR, poniżej spisane na gorąco wrażenia Andrzeja.


Prowizoryczny schemat narysowałem celowo. Ostatnio pojawiły się opinie, że każde przejście powinno zostać szczegółowo opisane, wręcz trzeba napisać doktorat – jakby opis przejścia był ważniejszy od samej wspinaczki. Zakładam, że każdy kto się wybiera na Superściek wie, jak się trzyma dziaby w rękach. Portal i Dzwon są w 100% wyposażone w haki, za których jakoś nie biorę jednak odpowiedzialności. Pod Portalem na stanie jest łańcuch na dwóch kotwach. Pod Dzwonem jest „f ogródek” składający się z wielu rożnych sprzętów. Nad Dzwonem stan obecnie jest z jednej kotwy, kawałek pętli wystaje z lodu, ale do czego jest przyczepiony nie pamiętam. Na krawędzi Sanktuarki jest na stanie jeden nowy zielony hak Salewy. Do przejścia potrzebne są śruby (liczba według uznania i potrzeb), poza tym mieliśmy camy (0.3 – 3), na Sanktuarium wystarczyły nam same dziabki, pętle i camy.


 

Cały trud, który włożyłem w to przejście dedykuje pamięci mojego przyjaciela i mentora wspinaczkowego, Krzyśka Pankiewicza, który był współautorem pierwszego przejścia Superścieku. Niestety, nie ma go już wśród nas i o tym przejściu porozmawiam z nim kiedyś w przyszłości...

 

Dziękuje też bardzo osobom, które od marca 2013 roku pomagały nam założyć asekurację i wyczyścić z kruszyzny drogę, by móc ją przejść zimowo-klasycznie: Marcinowi Polarowi i Maćkowi Krzywdzie. Dziękuję też Izie Włosek, Annie Zimny, Władkowi Vermessy, Tomkowi Opozdzie, Piotrkowi Kalecie, Michałowi Kasperczykowi, Michałowi Leśniewskiemu, Marcinowi Koszałce, Bartkowi Bogackiemi.

 

Andrzej Marcisz


Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
 
Piotr Michalski
 
Goryonline
 
2018-11-21
GÓRY
 

O tych 4 zasadach pamiętaj wychodząc w góry!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com