facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2010-06-21
 

Stołeczne biuletyny klubowe czyli A/Zero nr 17 i Buka nr 12

Już po raz drugi tak się złożyło, że A/Zero i Buka (kolejność alfabetyczna) dotarły do mnie w tym samym czasie, więc postanowiłem opisać je w jednej „zajawce” - recenzja GÓR.
Trudno mi powiedzieć, co decyduje o konsekwencji godnej podziwu w wydawaniu akurat tych dwóch biuletynów na bardzo dobrym poziomie, podczas gdy inne pisma klubowe kończą żywot na paru numerach. Na pewno jednym z czynników jest zaangażowanie ich głównych twórców – Jakuba Radziejowskiego i Mariusza Wilanowskiego (kolejność alfabetyczna). Może swoją rolę gra też zdrowa konkurencja, walka o przyszłych i dopieszczanie obecnych członków Klubu Wysokogórskiego oraz Uniwersyteckiego Klubu Alpinistycznego (kolejność alfabetyczna)? Może to jest trochę tak, że wydawanie dobrego biuletynu przez jednych wymusza to samo u drugich, nawet jeśli nie ma woli i ochoty? Tak czy inaczej, co jakiś czas dostajemy do poczytania kilkadziesiąt stron tekstów o wspinaniu, a ja przyzwyczaiłem się już do tego i uznaję ten stan za normalny.



BUKA nr 12 zaczyna się od tekstów dotyczących tematu przewodniego numeru, a jest nim coś integralnie związanego ze wspinaniem, czyli strach. Możemy poczytać o oswajaniu strachu, odróżnianiu go od lęku, śmiertelnej konsekwencji nie znania go oraz o jego irracjonalności, i chyba jedynej pozytywnej, czyli mobilizującej roli. Wypowiadają się: Paweł Józefowicz, Jakub Radziejowski, Marcin Wernik, Maciek Skawiński, Jakub Ziółkowski (jedyny skałkowiec w tym gronie) i Krzysztof Sadlej. Prawdziwe perełki jednak moim zdaniem znajdują się „w głębi” numeru. Cykliczny „Kącik dinozaura” wypełnia swoim tekstem „W srebrnym pyle” Maciej Popko. Śródziemnomorska przygoda w czasie samotnej wspinaczki mogła skończyć się nieciekawie, na szczęście autor jest ciągle wśród nas i może jeszcze kiedyś napisze coś o wspinaniu. „Wyzwanie wyssane z betonu” Mateusza Mioduszewskiego to dowcipna, osobista próba objaśnienia, czym był i czym jest dla warszawiaków Janówek. Czyta się świetnie! Ozdobą numeru dla mnie są wspomnienia Jarosława Mazura z USA. Autor dzieli się z nami refleksjami o wspinaniu, ale bardziej o wspinaczach amerykańskich i ich podejściu do zagadnienia. Może nieco mitologizuje amerykańskie wspinanie jako beznapinkowe w porównaniu z naszym nastawionym na cyfrę i wynik, ale porównuje i uzasadnia to zajmująco. Ostatni wyróżniający się w BUKA nr 12 tekst to: „Co wydarzyło się na wyspie Pam?” Elizy Kubarskiej. Tym razem wyprawa służy jako pretekst do rozważań o tym, co jest w życiu najważniejsze i jak się ma życie wspinaczkowe do tzw. normalnego żywota?



O ile w kategorii literackiej najnowsze A/Zero zdecydowanie przegrało, to wyraźnie  zrekompensowano nam to częścią praktyczną. Gdyby topo zachodniej ściany Łomnicy ukazało się wcześniej, to ustrzegło by mnie przed dylematem, którą drogę robię po tym, jak od równolegle wspinającego się w tejże ścianie zespołu usłyszałem, że również robią Stanisławskiego. W dodatku przewodnik, którym się posługiwałem zalecał zabranie wyłącznie ekspresów na drogę, na której ilość przelotów wahała się między jednym a dwoma na wyciąg. Topo tej ściany uzupełniają schematy i szczegółowe opisy wybranych dróg. Część przewodnikową dopełniają schematy dróg z północnej ściany Małego Kieżmarskiego Szczytu. To nie koniec „praktycznostek” w A/Zero nr 17, bo znaleźć tu można jeszcze tekst o nieco produkt-placementowym tytule: „Jeśli nie miury, to co?” W nim, po krótkim wstępie, o wyborze butów wypowiadają się czterej wspinacze, a wypowiadają się tak, że można to czytać, nawet gdy nie planujemy zakupów obuwia wspinaczkowego.
Co za urozmaicenie po znormalizowanych testach i „testach”, z których tak najczęściej nic nie wynikało dla przyszłego użytkownika tytułowych Miur.
A/Zero również ma swoje cykle i w tym numerze w ramach takiego właśnie cyklu o tytule „Lato w Szamoniksie” przeczytać można trzy teksty. „The Land of Oz”, którego autorem jest Adam Latusek, „Blondynka w Alpach – okołowspinaczkowe impresje alpejskie” Magdaleny Nowak i Pawła Strzeleckiego oraz „Lato pełne śniegu” Piotra Wolskiego. Kto przeczyta przed wyjazdem, ten uniknie paru błędów, lepiej wybierze drogę i miejsce noclegu. Tematykę alpejską dopełniają „Gawędy Sołtysa, czyli jak zostałem alpinistą” Łukasza Supergana. Przebojem w ostatnim numerze A/Zero jest tekst Artura Paszczaka o bieganiu. Świetnie koresponduje on z wywiadem z Tomkiem Ślusarczykiem, zamieszczonym w tych GÓRACH. Znajomy maratończyk czytał i zarykiwał się ze śmiechu.

W obu biuletynach nie zabrakło integratorów wewnątrzśrodowiskowych, jakimi są różnego rodzaju podsumowania sezonu tatrzańskiego, sportowego, sekcyjnego oraz sprawozdania z obozów i innych imprez klubowych. Właśnie tam można podratować własne ego i znaleźć swoje nazwisko w stosownym wykazie, oczywiście pod warunkiem, że jest się członkiem KW Warszawa lub  Uniwersyteckiego Klubu Alpinistycznego oraz ma się opłacone składki klubowe.
Tym razem nie znalazłem w numerach żadnych „przysrywanek” wewnątrzstołecznych, co
może oznaczać chwilowe zawieszenie broni lub podział terytorium. Analizując ostatnie numery biuletynów klubowych, które realizują nieco odmienne założenia, stawiałbym na to drugie. Poziom edytorski, fotograficzny i merytoryczny obu biuletynów jest taki, że przymiotnik „amatorski” wydaje się wysoce niestosowny.

Analitycy rynku czasopism wieszczą zanikanie papierowych książek i czasopism na rzecz  wirtualnych. Dla mnie stronka klubowa w sieci to pójście na łatwiznę w porównaniu z wydaniem papierowego biuletynu, który ma te zalety, że można go zabrać do plecaczka, a nawet w ścianę, poczytać w czasie zlewy lub dnia restowego w kolebie. Póki co, do tego celu notebook ani nawet e-book niespecjalnie się nadają.

Andrzej Mirek

GÓRY, nr 5 (192) maj 2010.
Goryonline
 
2018-11-07
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”. Góry, wolność i niepodległość

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-19
HYDEPARK
 

Film „No Trace Tatra” na jesiennych festiwalach

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-16
HYDEPARK
 

Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com