Proszę czekać...
facebook
 
baner
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
baner
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2007-07-16
 

SMS-y Kingi Baranowskiej z Nangi Parbat...

Kinga Baranowska w nocy wychodzi na atak szczytowy!

2007-07-16
Noc na 7200 m n.p.m nie należy do najprzyjemniejszych głównie z powodu zimna. Wszystko zamarzło. Oby ta najbliższa noc była ciut cieplejsza. Wychodzimy z Gorrim na szczyt. Trzymajcie kciuki !!!!  

2007-07-15
Mamy z Gorrim obóz IV. Dwa dni zajęło nam dojście tu i te dwa dni będę wspominać jako najcięższe torowanie w moim życiu na ponad 7 tyś. Są tutaj tylko dwa namioty naszego teamu- Piotra z ekipą i mój z Gorrim. Reszta zespołów albo czeka na założenie poręczy, albo na przetorowanie śladu, co teraz właśnie zrobiliśmy po ostatnim załamaniu pogody. Chłopaki właśnie atakują szczyt, są już 13 godzin w drodze do góry. Trochę mnie to niepokoi, bo skoro im to zajmuje tyle czasu, to ile będę szła. Śnieg jest jak mąka, do czwórki powyżej ud, a czasem do pasa i stoi się w miejscu. Pod spodem lód, albo skała, więc jeśli tak jest w drodze na wierzchołek to musi być koszmar. My z Gorrim chcemy iść na szczyt (nasz obóz jest na 7100-7200 m n.p.m) dzisiaj lub jutro w nocy, w zależności od warunków i naszego zdrowia. Trzymajcie kciuki !

2007-07-14
Wyszliśmy dzisiaj z Gorim założyć obóz IV. Niestety nie udało się, ponieważ utknęliśmy w głębokim śniegu sięgającym mi powyżej pasa. Rozbiliśmy namiot w połowie drogi do obozu IV między skałami. Rano ruszamy dalej, by założyć obóż. Pogoda w miarę dobra, tylko ten głęboki śnieg i nie przetarta droga. Nie chcemy iść środkiem kuluar.  

2007-07-13
Jestesmy z Gorrim w obozie III. Kiepskie warunki , załanie pogody. Nie ma za bardzo jak się ruszyć, ani w górę, ani w dół- jest lawinowo.

2007-07-10
Dzisiaj wychodzimy wszyscy na conajmniej tydzień do góry. Naszym zamiarem jest przy tym ataku wejść na szczyt. Najszybciej jest to mozliwe pod koniec tygodnia. Bardzo chcielibyśmy, by było dobre okno pogodowe. Mój partner z Hiszpanii jest trochę chory, więc nie wiem jak nam pójdzie, ale jestem dobrej myśli.  Jak już pisałam 6 lipca założyliśmy obóz trzeci. Jest on na wysokości mniej więcej 6800 m n.p.m. Tak naprawdę nasze namioty- Piotra i mój stanęły jako pierwsze w obozie trzecim, mimo iż przyjechalismy tu jako ostatnia grupa. 7 lipca po południu zeszlismy do bazy i nie ukrywam, że ten odpoczynek man się przydał. Mamy bardzo dobrego kucharza w obozie i dobrą obsługę, więc mamy dobre warunki do zbierania sił do ataku.

2007-07-04
Założyliśmy dwójkę. Było ciężko. W zasadzie miałam bardzo dobry czas do dwójki, reszta przyszła długo po mnie, część zawróciła. Ciężko mi było na ścianie Kinshoffera, taki drytuling w skale monentami szóstkowej. Kilkanaście kilogramów na plecach, buty wysokościowe, raki- momentami myślałam że skonam. Mamy jeszcze do wyniesienia do dwójki trochę jedzenia. Chcemy spędzić tu conajmniej dwie noce. Ja co prawda mam aklimatyzację, ale Gorri źle znosi wysokość. To tyle z obozu drugiego pod Nanga Parbat.

2007-07-03
Jesteśmy z Gorim w obozie I. Wzięliśmy wszystkie niezbędne rzeczy, aby wyposażyć obóz drugi i trzeci. Dzisiaj w nocy wychodzimy do dwójki. Wszystko na dole wydaje się łatwe, ale na wysokości 6 tyś. metrów i z ciężkimi worami (są aż cztery obozy na Nandze) wygląda to zupełnie inaczej i nie jest nam do śmiechu. Moje prywatne rzeczy są wyśrubowane wagowo do minimum, by mieć siły na wnoszenie jedzenia, gazu, namiotu itd. Musicie wiedzieć, że na Nandze można wynająć tragarza tylko do obozu I-szego, powyżej Nanga jest zbyt trudna technicznie dla nich. Tak więc, żadna z pięciu wypraw nie posiada tragarzy wysokościowych, ale przez to jest też kameralnie.
Trzymajcie za nas kciuki !!

2007-07-02
Wczoraj okazało się, że lawina przygniotła mój namiot w obozie I. Został kompletnie zniszczony i musimy z Gorrim odbudować go ponownie. Samą platformę pod namiot wyrąbywaliśmy ostatnim razem trzy godziny czekanami, tak więc czeka nas dużo pracy. Jutro ponownie wychodzimy na parę dni do góry. Ostatnie kilka dni wykorzystaliśmy na odpoczynek i dobre jedzienie w bazie. Teraz czas do pracy. Pogoda w górze nie jest najlepsza. Wieje silny wiatr, ale musimy wykorzystać ten czas na aklimatyzację. Idziemy jutro do jedynki, a potem jak najwyżej sie da. To będą ciężkie dni, więc trzymajcie za nas kciuki !!

Pozdrawiam Kinga Baranowska





Więcej na temat wyprawy: www.alpinus.pl

 
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
Piotr Michalski
 
 
Piotr Michalski
 
2017-11-13
GÓRY
 

Phungi – nowa droga rosyjska w Himalajach Nepalu

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-11-08
GÓRY
 

FJÄLLRÄVEN POLAR 2018 - Twoja podróż życia!

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
Maciek Szopa
 
2017-11-01
GÓRY
 

Akcja ratunkowa na Mt. Everest

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2017 Goryonline.com