facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2006-12-07
 

Sezon na Madagaskarze - nowe drogi i ekstremalne powtórzenia

W południowej części Madagaskaru działały aż 4 mocne ekipy wspinaczkowe, wytyczając nowe i powtarzając najpoważniejsze drogi rejonu.


Na przełomie września i października na wielkich ścianach Parku Narodowego Andringitra w południowej części Madagaskaru działały aż 4 mocne ekipy wspinaczkowe, wytyczając nowe i powtarzając najpoważniejsze drogi rejonu.


Od połowy września działała tam francusko-polska wyprawa: Pierre Muller, Denis Roy, Marie-Claire Hourcade i David Kaszlikowski. Zespół złożony z doświadczonych eksplorerów i przewodników alpejskich skoncentrował się na powtórzeniach najpoważniejszych linii rejonu.
Na szczególną uwagę zasługują przejścia Denisa Roya (lat 43), należące do najlepszych dokonań w historii wspinaczki na Madagaskarze.  Niezwykle skuteczny styl wspinania pozwolił mu na szybkie przejścia i onsity na horrorystycznych i  rzadko powtarzanych drogach. Razem z asekurującym Pierrem Mullerem przeszedł:

- Gondwanaland 7c, 7b obl, 800 m na najwyższej ścianie masywu Tsaranoro Be.
Jej pokonanie w stylu OS zajęło mu 8 h, przy czym poprowadził wszystkie wyciągi,
- Rain Boto 7b+, (7b obl.), 420 m, 6 h, OS na  Karambony – pierwsza droga w masywie, otworzona przez ekipę Kurta Alberta, odkrywcę całego masywu,
- Always In The Sun, 7c+, (7b obl.) 45 0m, 6 h OS (najtrudniejszy ostatni wyciąg, droga wybitnie psychiczna z możliwością lotów do 30 m na płytach powyżej 7b), ściana Karambony,
- Le Crabe Aux Pinces d’Or 7b+ (6c+ obl.), 320 m OS, 5 h (wybitnie ostre i maleńkie chwyty zyskały tej drodze ponurą sławę pożeracza skóry); ściana Mitsinjoarivo,
- Out of Africa, 7a, 6c obl. 600 m OS (klasyk rejonu), Tsaranoro Kely.

Wcześniejsze, rzadkie (zaledwie kilka od 1996 roku) powtórzenia linii Gondwanaland, wycenianej w skali opisowej na ABO+, zajmowały zwykle 2 dni z biwakiem i rzadko kończyły się przejściem w pełni klasycznym. Jest to wybitnie delikatna wspinaczka po czujnych płytach z możliwością niebezpiecznych lotów o współczynniku 2 (pierwszy spit ok. 15 m nad stanowiskiem, poprzedzony delikatnym terenem do 7b).
Przed tegorocznymi powtórzeniami asekuracja na Gondwanaland była bardzo niepewna, spity stanowiskowe były zardzewiałe do tego stopnia, że w razie lotu prowadzącego stanowiska mogły zostać wyrwane… Kluczową kwestią było więc odnowienie „śmiertelnej” asekuracji, co zostało wykonane (wymiana stanowisk) we współpracy z działającym w rejonie zespołem angielskim. Dopiero wówczas miał miejsce wspomniany on-sight na  tej drodze, a następnie przejście zespołu brytyjskiego w składzie John i Anne Arran, Gareth Parry i Jerry Gore (z biwakiem i AF).
Styl  przejść Denisa Roya – żadnego lotu przez 2800 metrów – i szybkość wprawiły w osłupienie wszystkich mieszkańców obozu, szczególnie, że niemal wszystkie wymienione drogi składają się z dużej ilości wyciągów powyżej 7a, a na wielu 50-metrowych odcinkach autorzy osadzili zaledwie po 3-4 spity bez możliwości osadzenia naturalnej asekuracji.
Jak relacjonuje David Kaszlikowski: „Denis biegł się po czujnych płytach za 7a z dwoma spitami na 30 m tak szybko, że w bazie ledwo nadążaliśmy z przesuwaniem lornetki na statywie. A to były wyciągi, gdzie większość z nas skrada się, zastanawiając się nad każdym wyważeniem”. Ze względu na specyfikę rejonu: wysokość ścian, nagromadzenie trudności technicznych i psychicznych wymienione przejścia Roya są niewątpliwie wyczynem na skalę światową.

Zespół Marie-Claire Hourcade i David Kaszlikowski powtórzył RP: Life in the Fairy Tale 7a max (7a obl.), 500 m;  Le Crabe aux pinces d’or 7b+, 320 m, Rain Boto, 420 m, 7b+ (bez ostatniego wyciągu – zjazd przed nocą) oraz OS-em: Out of Africa 7a, 600 m i kilka łatwiejszych dróg do 300 m długości.
David wyjechał na tę wyprawę po 3 miesiącach bez wspinania, przerywając rehabilitację poważnie kontuzjowanych palców i jak mówi: „ nie byłem pewny, czy będę w stanie podchodzić na małpach, nie mówiąc już o wspinaniu. Ostatecznie przejścia moje i Marie – choć daleko im do czołówki – były dla mnie miłym zaskoczeniem”.


W trakcie francusko-polsko-angielskiego „festiwalu powtórzeń” w dolinie Tsaranoro pojawiły się kolejne dwie wyprawy, których celem było wytyczenie nowych dróg.
Włoski zespól Alberto Zuchetti, Sandro Borini, Paolo Stoppini i Daniele Zinetti otworzył drogę Un altro giro di Giostra 330 m (7b+ max, 6c+ obl.) na  ścianie Mitsinjoarivo, znajdującej się na lewo od Tsaranoro.
Natomiast wyprawa austriacko-czeska – Harry Berger,  Ondra Benes, Tomas Sobotka i Florian Scheipflug – znalazła dziewiczy kawałek skały na największej ścianie rejonu Tsaranoro Be i wytyczyła nowość Shortcut  7c+ max.  Na nową linię, ubezpieczoną wg bardziej „sportowych” standardów, składa się 800 metrów sytego wspinania o trudnościach na ogół przekraczających 7a. Droga została przebyta RP 30 września. Kolejnym mocnym akcentem temu czesko-austriackiego było powtórzenie Bravo les Filles 8b max., 500 m, drogi z 1999 roku wytyczonej przez kobiecy zespół gwiazd: Lynn Hill,  Nancy Feagin, Beth Rodden i Kath Pyke. Dziewczyny pokonały całą linię klasycznie, z wyjątkiem kilku metrów, których trudności według Hill sięgały stopnia 8b. Wycenę tą potwierdzili w 2004 roku bracia Iker i Eneko Pou, kiedy to w ramach swojego projektu „7 ścian, 7 kontynentów” dokonali pierwszego klasycznego przejścia całej drogi. Sławna linia najwyraźniej zainteresowała Harrego Bergera i  Ondrę Benesa, którzy powtórzyli drogę po kilku dniach patentowania (obydwaj poprowadzili wszystkie wyciągi).

W dalszej części wyjazdu wszystkie 4 ekipy przeniosły się w skałkowe rejony na północy wyspy: do niedawno odkrytej Doliny Perroquet i na wyspy archipelagu Nosy Hara.
Po wspólnych wspinaczkach grupa anglo-francusko-polska doszła do wniosku, że przewodnikowa wycena większości sportowych dróg na północy wyspy – w przeciwieństwie do trudnego Tsaranoro – jest zawyżona, co najmniej o pół stopnia, tym niemniej są to drogi niezwykle piękne, a wspinaczkowy potencjał niedawno odkrytej doliny Perroquet jest ogromny. Obok wielu łatwiejszych powtórzeń, Denis Roy przeszedł: Ale Baba 8a+OS (raczej 8a) , Perfection 8a OS (raczej 7c+) , tę ostatnią David Kaszlikowski przeszedł flashem, otwierając także oesem ubiegłoroczny projekt Jacka Kudłatego Dandarilaipaka 7b+. John Arran  przeszedł rzadko powtarzaną Tafo Masina 8a flash (Roy i Kaszlikowski w drugiej próbie), a Gareth Parry dokonał pierwszego klasycznego przejścia drogi Route de Rhum 8b na wyspie Andantsara.

Zespół francusko-polski nakręcił film o wspinaczkach na Madagaskarze, produkowany obecnie przez studio Denisa Roya TOTEM POLE (więcej informacji  na www.totempole.fr). Wyjazd Davida Kaszlikowskiego był sponsorowany przez firmy: ALVIKA, TENDON, FIVE TEN, SE-MAR.

Fot. David Kaszlikowski/StudioWspin.com.pl

10 (149) 2006

(kg)

 

 

 


KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Maciek Szopa
 
2018-07-22
GÓRY
 

Andrzej Bargiel zjechał na nartach z K2!!!

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
2018-07-22
GÓRY
 

Andrzej Bargiel zdobył K2 - teraz rozpoczyna zjazd!

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
2018-07-21
GÓRY
 

Bardzo dobre warunki na K2 - 31 osób na szczycie

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com