facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2010-03-27
 

Rozmowa z Martinem Krejsą

Wykładowca na Uniwersytecie Technicznym w Ostrawie, taternik, alpinista, himalaista. Współpracownik wydawnictw górskich, archiwista czeskiej kultury górskiej, juror międzynarodowych festiwali filmów górskich.
Z Martinem Krejsą rozmawiał Jerzy Porębski dla activelifedvd.pl

JP:

Jaka jest pozycja kultury górskiej w Czechach?

MK:
Nie widzę specjalnej pozycji kultury górskiej w Czechach w kontekście całej, szerokiej kultury. Około 20% Czechów często odwiedza góry, jesteśmy narodem turystów, narciarzy i podróżników. Najprościej do kultury górskiej można wejść poprzez książki, czasopisma i festiwale filmowe, które w ostatnim czasie przeżywają prawdziwy boom.

JP:
Z jakich czeskich osiągnięć górskich jesteś dumny?

MK:

Początkiem było założenie w roku 1897 Czeskiego Związku Alpinistycznego. Rozwój wspinania w wielkim stopniu zależał od sytuacji społeczno-politycznej. Myślę zwłaszcza o Czechosłowacji, która niestety przed 20 laty przestała istnieć i wtedy straciliśmy Tatry. Wszystkie wyprawy w historii czeskiego wspinania w Alpach, Kaukazie, Hindukuszu czy Himalajach były wspólne czyli czechosłowackie. Myślę, że trzeba wspomnieć o roku 1965, kiedy to grupa Czechosłowaków wyjechała do Hindukuszu Afgańskiego, gdzie udało się wiele pierwszych wejść na sześciotysięczniki w rejonie Wachanu. Dwa lata później był już Tirich Mir połączony z pierwszym wejściem na wierzchołek zachodni. Obie wyprawy były przełomowe i stanowiły pomost do kolejnych. W roku 1969 himalaiści z Turnowa zdobyli Annapurnę IV, a w 1971 Michal Orolin i Ivan Fiala zdobyli Nangę Parbat drogą Hermana Buhla, co było pierwszym wejściem na ośmiotysięcznik przez himalaistów z Europy Wschodniej. Następne było Makalu w roku 1976 nie powtórzonym dotąd trudnym, południowo-zachodnim żebrem. Z doświadczeń pierwszych wypraw czerpała następna generacja himalaistów. Za największe sukcesy uważam pierwsze wejście południową ścianą Lhotse Shar w roku 1984, pierwsze wejście Zolo Demjana na Dhaulagiri południowym filarem w stylu alpejskim wraz z dwójką Kazachów, pierwsze wejście Josefa Nezerki i Jindricha Martisa północno-zachodnim filarem na Annapurnę w 1988, również dotąd nie powtórzonym do wierzchołka. Trzeba wspomnieć o Dinie Sterbovej, która z Ewą Komarkową jako pierwsze kobiety stanęły na Cho Oyu. Tyle o górach wysokich. Mieliśmy wielkie sukcesy w górach niższych i piaskach Adrspacho-teplickich, Czeskim Raju i Łabskich Piaskowcach. Muszę wspomnieć o Radanie Kucharu, którym był w rankingach wybrany najlepszym czeskim wspinaczem minionego wieku. Jego doświadczenia z piasków Czeskiego Raju pozwoliły mu osiągać sukcesy w Tatrach, Alpach, Kaukazie. Jego wejścia na północnych ścianach alpejskich jak północna ściana Eigeru drogą Heckmaiera w roku 1961, pierwsze wejście na kaukaski Donguz Orun, Nakratau i Dychtau czy Kohe Uparisina w roku 1965 uważane są w historii czeskiego wspinania za wyjątkowe. Swoje wspomnienia zapisał w książce "Dziesięć wielkich ścian", która wpłynęła na całe czeskie pokolenie.

JP:
Czeska aktywność w Pakistanie...

MK: Myślisz o akcjach humanitarnych prowadzonych przez wspomnianą już Dinę Sterbovą. Wspólnie z mężem Otokarem znanym czeskim podróżnikiem wybudowali w odległych pakistańskich wioskach wodociągi i szpital. Dina uczestniczyła w wielu wyprawach do Karakorum i w Himalajach, ma świetny kontakt miejscową ludnością, a jej akcje humanitarne są tego konsekwencją.

JP:
Festiwale Filmów Górskich w Czechach...

MK:

Kiedy o to pytasz, muszę zacząć od pierwszego Międzynarodowego Festiwalu Filmów Górskich w Teplicach nad Metuji. Festiwal zorganizował w roku 1981 legendarny czeski wspinacz i podróżnik Mirek Smid. Miał ksywkę "Landsmid", myślę, że po polsku będzie to "gulasz angielski". Był bardzo znany w świecie i zaczął swoich przyjaciół zapraszać do siebie, gdzie się wspinali i oglądali filmy. Teraz można to nazwać happeningi. W roku 1993 zginął podczas wspinaczki w Yosemitach, a jego przyjaciele kontynuują organizację tego wyjątkowego festiwalu. Większość czeskich wspinaczy ma do tego festiwalu szacunek, a każdy kto na nim był, miło wspomina wyjątkową atmosferę zawsze połączoną ze wspinaniem w niedalekich skalnych wieżach. Czesi chyba lubią festiwale, dużo jest filmowych, teatralnych, muzycznych. Powstał więc również Festiwal Filmów Outdoorowych, gdzie od jego początku w roku 2003 jestem w Jury. Można tam zobaczyć filmy np. o sportach wodnych czy reportaże z podróży. Każdego roku na jesień filmy konkursowe można zobaczyć w 25 miastach Czech. Następny to Smichovsky Festival Alpinizmu festivalalpinismu.cz , który w Pradze corocznie organizuje Lada Jirasko, szef czeskiego oddziału Alpenverein. Na tym festiwalu przedstawiły się już chyba wszystkie gwiazdy światowego alpinizmu - w zeszłym roku Reinhold Messner.

Dalsza część wywiadu na stronie: http://activelifedvd.pl/wywiady.php?interview=6
 Rozmowa z Martinem Krejsą
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-10-30
GÓRY
 

David Lama zdobywa samotnie Luang Ri w Himalajach!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com