facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Rock Serwis - podsumowanie

Wakacje, wakacje… a już niedługo będzie już po nich. Tymczasem w oczekiwaniu na wielkie, powakacyjne podsumowanie, spróbujmy prześledzić, komu i co wpadło do kajetu w trakcie pierwszego półrocza 2013.

Końcówka roku

Na początek powróćmy do ubiegłego roku, aby przyjrzeć się temu, co się działo przez okres ostatnich jego miesięcy. Niewątpliwie niskie temperatury preferuje Jędrzej Wilczyński, który pod koniec października, kiedy termometr wskazywał niewiele powyżej 0 st. C, poprowadził projekt Kant Krowiarek w Rudawach Janowickich. Dla linii zaproponował wycenę VI.6. W czerwcu z kolei wrocławianin podniósł poprzeczkę o stopień wyżej, przechodząc Prawy Skansen VI.7 w Sokolikach – linię będącą kombinacją Skansenu VI.6+ i Kukri VI.5. Wracając do końcówki ubiegłego roku… także Stefan Madej (UKA Warszawa, adidas Outdoor) czuje się dobrze w niskich temperaturach. Warszawianin poprowadził Pierwszy Krok Ku Doskonałości VI.7 na Wielkiej Cimie. Z kolei nowy rok rozpoczął od pokonania Missing Link 8b+ w Ospie. Koniec roku udany był także dla Tomka Zwolaka, który z Wysp przywiózł dwa klasyki angielskich Gritów, mianowicie The End of the Affair E8 6c, Curbar, w stylu headpoint oraz Gaia, Derbyshire, także ceniony na E8 6c, a pokonany w stylu ground up. Przy drugiej z tych linii warto nadmienić, że Tomek stał się jej drugim pogromcą spośród naszych „ziomali”, po Piotrku Wyciśliku. Nieco wcześniej dopisał na swoje konto drogę Thousand Setting Suns E9 7a, HP w Nesscliffe. Z kolei jego partner od liny, Daniel Cieszyński, pokonał w stylu HP klasyk rejonu My Piano E8 6c. Wielkie gratulacje! Niby był środek zimy, ale dla Łukasza Dudka (The North Face, Rock Pillars, Ocun, 8a.pl) sezon nadal trwał – na parę dni przed Bożonarodzeniowymi Świętami uporał się z linią Rafała Moucki Mental Terror na podlesickim Okręcie. Ta krótka bulderowa droga zajęła Łukaszowi trzy dni. Jeżeli zaś idzie o wycenę – przyrównuje ją do bulderu Zlaty Drag na Borze za 8A+. To tyle w temacie ubiegłorocznych uzupełnień.


 
Noworoczno-wiosennie

Dobra passa z końcówki roku powróciła do Łukasza na wiosnę. Wtedy to podczas rodzinnego wyjazdu do Siurany padły dwie linie z poziomu 9a: Estado Critico i Jungle Speed. Widać nie tylko niska temperatura jest sprzymierzeńcem Łukasza. Niektórym ojcostwo przekłada się na mięsień piwny, a innym na bicka :). Z kolei kilka tygodni temu, za sprawą Łukasza, Biblioteka zyskała kolejną linię będącą otwartym projektem Jacka Matuszka – Chuck VI.6/6+. Do pary dorzucił inny projekt, tym razem autorstwa Waldemara Podhajnego na Suchym Połciu - Soczysty Sprint, dla którego zaproponował VI.6+. Autorem kolejnej nowości jest Janek Sokołowski. Linia powstała na Goliacie to prostowanie drogi Na Przełaj VI.1, która z „nową” końcówką otrzymała nazwę La Dziura Dziura i wycenę VI.5+. Pora teraz na więcej niż pięć minut dla Piotrka Bunsha (Negra Sport, KS Korona Kraków), który jako prezent z okazji rozpoczęcia nowego roku wybrał sobie linię w Chulilla NinGal, którą wycenił na 8c+. NinGal to trzydzieści metrów zróżnicowanego wspinania. Po niej przyszła kolej na popularną Fish Eye 8c w Olianie autorstwa Daili Ojedy oraz drugą w dorobku „ósemkę ce plus” - Mind Controll, także w Olianie, tyle że autorstwa Chris’a Sharm’y, Primer asalto 8c i La montana mágica 8b OS, obie w Chulilla. W ten oto sposób Piotrek zbliżał się do swojego chyba największego sukcesu, jakim okazało się prowadzenie bez znajomości Falconetti 8b+ w Montsant. Oznacza to, że stał się najlepszym strzelcem onsightowym z rodzimego ogródka. Pozostałe zdobycze krakowianina to m.in.: Paper mullat 8b+, Oliana, Mal de isla 8b+ i El infierno 8b+, obie w Chulilla. Gratulacje za tak pokaźny wykaz przejść.
 

Noworocznych sukcesów ciąg dalszy… Tym razem w wykonaniu Piotrka Schaba (KS Korona Kraków), który rozprawił się ze wspomnianą już wyżej linią Fish Eye 8c, a niedługo po niej dorzucił kolejną o tej samej wycenie - T1 Full Equip, Oliana. Zgodnie z tradycją to nie koniec westowych zdobyczy krakowianina. Do listy dopisać trzeba „oes” za 8b – Marroncita oraz Mind Control za 8c+. Z kolejnej tegorocznej wizyty w Hiszpanii, a dokładnie z Margalefu, Piotrek przywiózł kolejną „ósemkę ce” Coma Sant Pere. Trzymamy zatem kciuki za kolejną „dziewiątkę a” na koncie juniora. Teraz będzie o innym młodym i gniewnym: całkiem niedawno Rafał Bąk (CW Transformator) wpisał do swojego kapownika tłustą cyferkę. Zaledwie kilka odwiedzin wystarczyło, by poddało się Skrzydełko VI.5+/6 na Popielarce. Wielkie gratulacje! O Fish Eye pisaliśmy już dwukrotnie, napiszemy więc i po raz trzeci. Tym razem przy nazwie linii Daili Ojedy widnieje nazwisko Marcina Wszołka (Fumar, wspinanie.pl), który w ślad za młodszym kolegą wpiął się także do łańcucha na T1 Full equip 8c. Półtora miesiąca później, w marcu, uzupełnił wykaz przejść o Mind Control 8c+ oraz Chocolate Caliente 8c+. Warto nadmienić, że przy pierwszej z nich Marcin odjął „plusik”.

 
Ósemki ce” oraz „dziewiątki” Mateusza Haładaja



Ostatni przechwyt na Ciudad de Dios 9a/a+. Fot .Ela Miśkiewicz

Zaczęło się w marcu, podczas pobytu w Santa Linya, kiedy to Mateusz Haładaj (MILLET, AKG Łódź, Polarsport) dopisał na swoje konto kolejną „dziewiątkę a” - Fuck the System. Na rozpracowanie linii wystarczyło zaledwie sześć prób i sześć dni. Przed drogą łodzianin rozgrzewał się na Digital system 8c oraz Blomu 8c+. Do powyższej listy dopisać należy jeszcze OS na Disbauxa 8a+, Siurana, którą Mateusz pokonał na „odjezdnym”. Niespełna miesiąc później dorzucił drugą 9a - Open your mind direct także w Santa Linya. Linia ta w przeciwieństwie do Fuck the System opierała się dość długo, bo blisko półtora roku. Jednak największa zdobycz poddała się w maju. Była nią Ciudad de Dios o wycenie 9a/a+! To trzydziestometrowy pasaż przecinający najbardziej przewieszoną część groty, na którym Mateusz po raz pierwszy spróbował swoich sił dwa lata temu. Tym oto sposobem stał się właścicielem najhonorniejszego RP na koncie wspinacza z kraju nad Wisłą. Kilka zdań komentarza: „Trzydziestometrowa linia oferuje najbardziej urozmaicone wspinanie, jakiego kiedykolwiek doświadczyłem. Bulderowe odcinki przeplatają się z wytrzymałościowymi sekcjami, a dobre resty jak zawsze dobijają koniecznością zresetowania przedramion przed kolejnym pasażem. Patenciarskie sekwencje dają możliwość „oszukania”, choć charakter drogi jest wyjątkowo atletyczny. Droga składa się z dwóch odcinków wycenionych osobno na 8c+, a wycena całości jest w moim odczuciu wyśrubowana”. Wykaz ten należy uzupełnić kilkunastoma przejściami bez znajomości z przedziału 8a-8a+. Gratulujemy i czekamy na kolejne, honorne przejścia :). Oto krótkie podsumowanie Mateusza: „Tegoroczną wiosnę spędziłem w znajomych zakątkach Hiszpanii. Trzy miesiące podzielone na dwa wyjazdy dały mi możliwość zrealizowania wszystkich planów wspinaczkowych w Santa Linya, pomimo wyjątkowo niesprzyjających warunków. Gdyby nie zmotywowani Hiszpanie, od których starałem się czerpać pozytywną energię oraz budząca się do życia przyroda, byłoby mi ciężko utrzymać stałą motywację przez tak długi okres czasu. Trzytygodniowy wyjazd do Santa w marcu zaowocował szybkim przejściem Fuck the system – zaskakująco przystępnej 9a, w porównaniu do tego, co oferuje prawa część groty. Kolejny, długi wyjazd upłynął głównie na oczekiwaniu. Po szybkim wyrównaniu porachunków na Directa Open your Mind 9a (w sumie ponad rok zmagań), byłem gotowy na realizację głównego celu – Ciudad de Dios 9a/a+. Niestety, droga do sukcesu okazała się długa i kręta. Przez półtora miesiąca zwiedzałem różne okoliczne rejony z nadzieją na jakiekolwiek wspinanie podczas długotrwałych opadów deszczu. Tymczasem Cova Gran przesiąkła niczym gąbka, nie dając szansy na konfrontację. Dopiero w połowie maja pojawiło się okno pogodowe stwarzające nadzieję na zakończenie „podchodów” do Ciudad. Szczęśliwy finał dał wiele satysfakcji, zwłaszcza, że do ostatniej chwili nie byłem pewny, czy droga jest w ogóle w moim zasięgu, a cały proces zmagań zaczął przeradzać się w nerwową walkę z czasem. Miasto Boga jest dla mnie przejściem wyjątkowym, ponieważ to najtrudniejsza droga w moim wykazie, a przy okazji także najtrudniejsza – jak dotąd - w Polsce”.


 
Mocne panie

Z pewnością do takich należy Kasia Ekwińska (KW Toruń, Gatowalls), która w maju odnotowała jeden z najlepszych kobiecych oes’ów w rodzimych skałach – Supernowa VI.4+, na Suchym Połciu. O tym, że w gronie najmocniejszych jest Kinga Ociepka-Grzegulska nikogo chyba nie trzeba przekonywać. Na dowód Kinga zaserwowała kilka prowadzeń. Oto one: na początek Pobicie Tytanów VI.5+/6, Bolechowice, potem Przybycie Pawianów VI.6 w Dolinie Kluczwody (u warto nadmienić, że Kinga pokonała drogę w trzeciej próbie, w tym jedna miała miejsce przed laty), następnie Chłosta VI.5 w Jaskini Mamutowej oraz na koniec dwa Flash’e: Brutalny Trucht VI.5 na Suchym Połciu i Komandor Tarkin VI.5/5+ w Słonecznych Skałach. Przy tej ostatniej Kinga postawiła VI.5. Wystarczy :)? A to komentarz bohaterki powyższych przejść: „Pobicie Tytanów to jedna z fajniejszych, trudnych dróg jakie zrobiłam w Polsce. Charakterem przypomina Próbę Turinga, czyli skradanie po małych chwytach z dalekimi ruchami. Jednak najbardziej zadowolona jestem ze zrobienia dwóch VI.5 Flashem, bo ten wyczyn udał mi się pierwszy raz”. Gwoli uzupełnienia powyższego wykazu dodać trzeba, że przed atakiem na rodzime skały Kinga odwiedziła Kalymnos, skąd przywiozła m.in. trzy „oesy”: Punto Caramelo 8a+ (8a?), Fun de Chichunne 8a, Daniboy 8a oraz Gaia 8b RP. Gratulujemy!



Kinga na Sirene 7c, Kalymnos. Fot. Tomasz Muchalski

 
Reszta świata

Powróćmy do początku roku. Wtedy to Rafał „Pazur” Porębski uporał się z bulderową linią Leche Caliente za 8c, w Siuranie. Oto jak autor przejścia komentuje je na swoim blogu na wspinanie.pl: „Projekcik to sąsiadka Gorącej Czekolady, równie ładna i bulderowa, Leche Caliente. Trasa charakterem bardziej zbliżona do typowego wspinu w Siuranie, biegnie na prawo od „czekolady” przez charakterystyczny okapik i jest znacznie łatwiejsza od sąsiadki. Całość to koło osiemnastu ruchów, mega fajny patent z piętą do przejścia okapiku, a potem małe chwyty, precyzyjne przestrzały, słabe stopnie itd., to co dla Siurany charakterystyczne. Cyferka 8c wydała się nie taka straszna i raczej z tych soft. Poszło gładko, obyło się bez większych epopei”. Im bliżej wiosny tym cieplej, w teorii przynajmniej… Majowe „okna pogodowe” wykorzystał Adam „Gaduła” Karpierz (5.10, MJ Sport, CW Reni Sport Kraków), który pośród serii prowadzeń z przedziału VI.5 utkał też i nieco tłustsze cyferki, mianowicie dwie „sześć szóstki”. Mowa tu o Snach na Baterie w Brzoskwince, którą pokonał już w drugiej próbie, oraz Turku w Łazience w Dolinie Kobylańskiej. Imperium Sokoła VI.6/6+, Dolina Będkowska, upodobali sobie dwaj panowie: Piotrek Czarnecki (Carvingsport, KS Korona Kraków) i Andrzej Mecherzyński-Wiktor (CW Reni Sport). Przypomnijmy, że to projekt Piotra Drobota „Miksera”, który rok temu doczekał się pierwszego przejścia w wykonaniu Mirka Wódki. Na koniec słowa uznania dla Przemka „Klenio” Klentaka za przejście na własnej nowej linii w Ciosowej - Melancholii . Przemek zaproponował wycenę VI.5. Gratulacje!
 

Na tym kończymy podsumowanie pierwszej połowy 2013 i życzymy, aby w drugiej się zginało :).
 

 

Opracowała: Aga Adamiecka
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Bartek Pasiowiec
 
2018-07-20
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Integrowanie przez Wspinanie zaprasza na jesienne warsztaty na Sycylii!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-07-17
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Jorge Díaz-Rullo z własną 9a+ w Patones! Powstaje "Panorama"

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-07-17
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Kolejne 8c+ na Frankenjurze dla 17-letniego Moritza Welta

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-07-14
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Anna Stöhr kończy reprezentacyjną karierę!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-07-14
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Jessica Pilz i Stefano Ghisolfi najlepsi w Chamonix!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com