facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
 
 
2013-04-15
 

Relacja z I Dni Lawinowo Ski-tourowych

Pierwsze Dni Lawinowo Skitourowe już za nami. Warunki śniegowe sprzyjały. Przy 2. stopniu zagrożenia lawinowego podejście do Doliny Pięciu Stawów było bezpieczne, a manewry mogły odbyć się na doskonale przygotowanych polach. Nieco gorzej było z pogodą. Na szczęście planów nie udało się pokrzyżować nawet mgle, która gęsto wypełniła Dolinę.
Pierwszy dzień szkoleniowy przyciągnął ponad 500 osób. Każdy z uczestników mógł skorzystać ze stacji treningowych, panelu wiedzy z zakresu Tatrzańskiego Parku Narodowego, wycieczek ski-tourowych, testów sprzętu, wykładów tematycznych czy szarlotki i herbaty serwowanej w schronisku dla wszystkich uczestników.

Pola lawinowe na trzech poziomach zaawansowania oraz lawinowe koło dyskusyjne poprowadzone zostały przez ratowników instruktorów TOPR. Nie była zaskoczeniem olbrzymia frekwencja i popularność tych stacji. Pełen profesjonalizm, indywidualne podejście i doskonały przekaz, a do tego sprzyjające warunki śniegowe zapewniły sukces. Marcin Józefowicz - szef wyszkolenia TOPR oraz Kursów Lawinowych w Dolinie Pięciu Stawów zadbał o poprawny merytorycznie, dynamiczny i ciekawy program stacji treningowych. Jego zespól lawinowy składał się ze specjalistów w tej dziedzinie Andrzeja Maciaty, Łukasza Migla, oraz Witka Cikowskiego, który z charakterystyczną dla siebie umiejętnością doskonałej analizy w fachowy sposób poprowadził koło dyskusyjne oraz debatę na temat plecaków wypornościowych ABS v Mammut Snow Puls.

Fot. Marcin Kin

Dużym zainteresowaniem cieszyły się również szkolenia ski-tourowe. Kurs podstawowy prowadzony w sąsiedztwie schroniska przez Grześka Wierciocha okazał się tak ciekawy, że chętnym Paniom nie przeszkadzał nawet brak sprzętu. Szczęśliwie, stanowiska testowe Atomic, Majesty, Hagan oraz wypożyczalnia Tatra -Trade zagwarantowały narty każdemu. Wyższy stopień zaawansowania przeprowadzany był w formie wycieczki z elementami szkolenia. Półtora godzinne toury odbyły się cztery razy, a dzięki przemiłej postawie i humorowi instruktora, przewodnika - Marcina Witka nikomu nie przeszkadzały małe opóźnienia spowodowane osobistym zaangażowaniem w proces szkolenia.

Szefem stacji turystyki zimowej był Maciek Ciesielski.
Prowadzone przez niego zajęcia na poziomie zaawansowanym z autoratownictwa, budowania stanowisk przyciągnęły spore grono wielbicielek i wielbicieli turystyki zimowej. Pomimo mgły stacja ta była łatwa do znalezienia dzięki nieustannym salwom śmiechu. Podstawy turystyki zimowej prezentował również świetny wspinacz - Adam Pieprzycki. Zainteresowani zapoznali się z podstawowym sprzętem, jego zastosowaniem i użyciem. Wielu uczestników zadeklarowało chęć zgłębienia tej formy turystyki.      

Kurs nawigacji oparty został na wiedzy i doświadczeniu wspaniałego praktyka w tej dziedzinie Marcina Józefowicza. Cztery godziny ćwiczeń w terenie dopełnił ciekawy wieczorny wykład „Kompas czy GPS”.

 
Fot. Marcin Kin

Pewnym zaskoczeniem była natomiast olbrzymia popularność stanowiska dydaktycznego Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ciekawe, z dużą dawką humoru i odpowiednim ładunkiem merytorycznym prezentacje TPN-u cieszyły się tak dużą popularnością, że wychodząc na przeciw ogromnej frekwencji organizatorzy wprowadzili trzeci dodatkowy blok wykładowy. Nie ulega wątpliwości, że dydaktyczny talent prelegenta Jaśka Krzeptowskiego odegrał w tym niemałą rolę.

Drugiego dnia, podczas Wyścigu Kombinowanego pogoda też nie była idealna - na szczęście bez wiatru i opadu. Widoczność na około 5 m wymagała zmodyfikowania trasy. Część pierwsza, czyli bieg na ski-tourach został znacznie uproszczony i skrócony do pętli dnem doliny, na końcu której każdy dostawał kartę sprawnościową potrzebną do dalszej części wyścigu. Wszyscy uczestnicy wykazali się dobrą kondycją i dotarli do bramki drugiego etapu.

Część druga, czyli zaliczenia stacyjek tematycznych odbyła się bez większych zmian.

Pierwsza była turystyka zimowa. Sędzią głównym i organizatorem tego bloku był Maciek Ciesielski. Wytyczona przez niego trasa biegu w rakach była dość stroma i długa, za to wszelkie jej trudy rekompensował wspaniały uśmiech Kasi Okuszko, która jako drugi sędzia zaliczała ten etap.

Zmęczeni już startujący wpadali w ramiona bezlitosnych i wymagających rzetelnych odpowiedzi przedstawicieli TPN. Jasiek Krzeptowski i Bogusia Chlipała wraz z ekipą fantastycznych wolontariuszy mieli aż 3 stanowiska sprawdzające to, co Jasiek dzień wcześniej tak ciekawie wszystkim chętnym przekazywał.

Ostatnim wyzwaniem było zaliczenie pola lawinowego. Marcin Józefowicz, Witek Cikowski i Andrzej Maciata wraz z przemiłymi dziewczynami, które jako wolontariuszki zgłosiły się do pomocy testowali umiejętności lawinowe  uczestników. Zaliczenie polegało na odnalezieniu jednego zasypanego w czasie poniżej 5 minut - niestety nie wszystkim się to udało.

Rundę karną stanowiło powtórne zaliczenie stacyjki turystyki zimowej, choć w kontekście uśmiechu Kasi ciężko o karze tu mówić. Niewątpliwie o wiele gorsze niż bieg w rakach było cofanie się wzdłuż wszystkich stacyjek i innych zawodników ze spuszczoną głową, bo przecież umiejętności lawinowe w tym wyścigu były kluczowe! Potem już tylko bieg do mety.

Z 50 startujących najlepsza okazała się Klaudia Tasz, a tuż za nią jako najlepszy mężczyzna metę przekroczył Kuba Gąsior. Wszyscy zawodnicy ukończyli wyścig z uśmiechem na twarzy, bogatsi o nowe doświadczenie i weryfikację własnych możliwości.

Fot. Marcin Kin

Kluczowym elementem dydaktycznym drugiego dnia Dni Lawinowo Skitourowych było pokazanie wszystkim uczestnikom wyścigu oraz licznie przybyłym kibicom, iż poruszanie się zimą po górach wymaga od nas znacznej wiedzy i umiejętności sprawiających, że góry stają się dla nas bardziej dostępne i bezpieczne.

Rozdanie i losowanie cennych nagród
odbyło się niedługo po zakończeniu wyścigu, a było o co walczyć! Kurtki i bielizna Arc’terix, detektory Mammut, kamizelki i kurtki puchowe Yeti, bony Salewa/Dynafit, łopaty Camp, ubrania Majesty, plecaki, torby czapki Milo, termosy, kijki Fiord Nansen i wiele innych nagród od naszych sponsorów sprawiło, że prawie każdy zawodnik po wyścigu coś wylosował, natomiast na pewno każdy zyskał to co najcenniejsze - samo sprawdzenie się i wiedzę na temat własnych umiejętności.

Podsumowanie

I Dni Lawinowo Skitourowe udały się znakomicie. Dla organizatorów największym sukcesem, pomimo nie sprzyjającej aury pogodowej, była ogromna frekwencja, świetna atmosfera i bezpieczny przebieg całego wydarzenia.

Niemożliwa byłaby organizacja tego spotkania bez partnerów - TOPR, TPN, Lawinowego ABC oraz Województwa Małopolskiego. Organizatorzy bardzo dziękują Panu Senatorowi Ziem Górskich - profesorowi Stanisławowi Hodorowiczowi - za patronat honorowy, który dodał prestiżu i pomógł w propagowaniu idei.

Organizatorzy dziękują patronom medialnym: NG Traveller, Magazyn Góry,  drytooling.pl, offsport.pl, wspinanie.pl, 4outdoor.pl oraz sponsorom: Milo, Arc’teryx, Yeti, Mammut, Salewa, Dynafit, Majesty, Camp, Fiord Nannsen, Atomic, Hagan, sklepy Tuttu.

Słowa najwyższego uznania kierują do grupy wolontariuszy, która dzielnie przez cały czas pomagała w sprawnej organizacji podczas imprezy.

Wspólne wysiłki i współpraca zaowocowała rzeszą zadowolonych uczestników, pozytywnym odbiorem środowisk górskich i wielokrotnie zadawanym pytaniem o powtórzenie wydarzenia.

Mając nadzieję na dalszą owocną kooperacją w tworzeniu kolejnych edycji Dni Lawinowo Skitourowych, jeszcze raz organizatorzy wszystkim bardzo dziękują.

Tekst: Marychna i Marta Krzeptowskie


Więcej relacji i zdjęć na: https://www.facebook.com/DniLawinowoSkiTourowe?fref=ts

Goryonline
 
2018-11-07
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”. Góry, wolność i niepodległość

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-19
HYDEPARK
 

Film „No Trace Tatra” na jesiennych festiwalach

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-16
HYDEPARK
 

Wanda Rutkiewicz. Jeszcze tylko jeden szczyt

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com