facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Re(?)bolting - czyli jak ubezpieczać drogi

Minęło już dużo czasu gdy rozpoczęto proces „odbudowywania asekuracji” na drogach przez wymianę starych punktów asekuracyjnych na nowe. Idea ta miała i  ma za zadanie odtworzenie stanu bezpieczeństwa. Warto jednak zastanowić się, czy tak naprawdę zawsze to się dzieje. Kanoniczne,  powinno to oznaczać wymianę starych (zniszczonych, skorodowanych lub w inny sposób uszkodzonych stałych punktów asekuracyjnych) na nowe, takie same jakie zostały usunięte. 

Można by dopuścić wymianę np. jaskiniowych spitów M8 na powierzchniowe M10 czyli zastąpić punkty asekuracyjne zainstalowane ale nie przeznaczone do działań stricte wspinaczkowych na podobne o odpowiednich parametrach wytrzymałościowych. Nie jest grzechem a koniecznością przesunięcie punktów (na małą odległość by nie zmienić charakteru asekuracji) tak by móc je bezpiecznie osadzić. Pozostaje też do rozwiązania dylemat czy np. haki zastąpić boltami lub ringami. O ile w skałkach może to być działanie normatywne uzasadniane częstym obciążaniem przelotów i tym samym niszczeniem skały przez konieczność dobijania haków i ich wymianą z czasem na grubsze to w górach taka wymiana może zmienić klasę drogi gdzie sprawdzenie haka, dobicie jego lub wymiana implikują określone trudności w czasie prowadzenia. 

 

ekiper w pracy

 

TRAD-y, wędki, żywce…

 

Sprawa komplikuje się w przypadku osadzania punktów asekuracyjnych na drogach, na których ich nie było. Można wtedy mieć do czynienia z drogami wędkowymi, przechodzonymi bez asekuracji lub typu TRAD, czyli z ruchomą asekuracją. Osadzanie punktów na drogach pokonanych z górną asekuracją nie powinno budzić kontrowersji ponieważ w ten sposób umożliwia się pokonanie ich prowadząc. Jednak warto przed ubezpieczeniem zwrócić uwagę, czy nie biegną one ewidentnymi formacjami umożliwiającymi rozsądne wspinanie z ruchomą asekuracją i  czy nie warto pozostawić je w takich przypadkach  jako drogi TRAD-owe. Zdecydowanie bardziej delikatna sytuacja jest z drogami mającymi pierwsze przejście bez asekuracji. Obijając taką drogę zdecydowanie zmieniamy jej charakter i jedynym usprawiedliwieniem jest udostępnienie jej dla ogółu wspinaczy którzy będą mogli pokonać ją w zdecydowanie gorszym stylu niż autor. Warto w takim przypadku jeżeli jest to możliwe skontaktować się z autorem by uzyskać od niego zgodę na zmianę charakteru drogi. Także w tym przypadku należy rozpoznać czy rzeźba na drodze nie umożliwia asekuracji ruchomej-jeżeli tak to droga nie powinna być ubezpieczona. W kwestii dróg  które miały prowadzenia z ruchomą asekuracją sytuacja jest z tych trudnych. Problematycznym jest, które powinny zostać ubezpieczone a które nie. Kryteria mogą być bardzo różne i jedynym rozwiązującym w 100% dylematy jest zgoda autora drogi na wprowadzenie zmian (umieszczenie stałych punktów). Kontrowersyjnym wydaje się być ocena jakości ruchomej asekuracji na drodze i przyjmowanie jako kryterium ryzyka ponoszonego w wyniku odpadnięcia (możliwości założenia asekuracji w czasie wspinania oraz jakości kostek, mechaników). Inną ważną sprawą  jest nieubezpieczanie TRAD-owych dróg o walorach szkoleniowych. Pokusą może być też stworzenie dróg o mieszanej asekuracji (może to być rozsądnym rozwiązaniem w przypadku dróg szkoleniowych) gdzie stałe punkty (stanowiskowe, przelotowe) mają za cel zmniejszenie ryzyka w przypadku odpadnięcia. O ile takie działania mają sens w terenie górskim to warto zastanowić się czy tworzyć takie drogi w skałkach. W przypadku występowania dróg o mieszanej asekuracji i nie będących szkoleniowymi warto zdecydować czy je ubezpieczyć w całości, czy też wyczyścić z istniejącej asekuracji tworząc TRAD-y o rozsądnej asekuracji ruchomej. Reasumując jedynym chyba bezdyskusyjnym działaniem wydaje się osadzenie stałych punktów stanowiskowych umożliwiających bezproblemowy zjazd, czy asekurację przy okazji minimalizując ryzyko niszczenia roślinności na szczytach skał.

 

 

ring

 

Rebolting…

 

Także nie do końca prostą sprawą jest rebolting dróg ubezpieczonych. Trzymając się kostycznie definicji trzeba wymienić istniejące punkty na nowe osadzając je jak najbliżej miejsc gdzie znajdowały się stare. W przypadku gdy stare nie spełniały norm bezpieczeństwa należy je zastąpić przez takie, które je spełniają. Sprawa komplikuje się gdy zamiast punktów w otworach wierconych mamy do czynienia z hakami. W terenie górskim warto rozważyć czy nie wymienić starych haków na nowe ponieważ inny typ asekuracji zmieni charakter i powagę drogi jednak w skałkach ze względu na zdecydowanie częstsze przechodzeni dróg i tym samym większe ryzyko obciążania takich punktów warto dokonać wymiany na inne, bardziej odporne na wielokrotne udary. Innym ważnym aspektem jest dokonywanie korekty w ilości i miejscach osadzania asekuracji co zmienia często klasę drogi. Dylematem do rozwiązania pozostaje kto ma prawo podjąć decyzję w tej materii (ekiper, konsultacja grupowa, itp.). Jednak najbardziej eleganckim wyjściem jest skontaktowanie się (o ile to możliwe) z autorem drogi i uzyskanie jego zgody ( w zdecydowanej większości przypadków nie ma ze strony autorów z tym problemu). Mając określony standard asekuracji jaka w danej skale może być osadzana pozostaje ustalić miejsca osadzenia nowych punktów tak by zapewnić bezpieczeństwo i na ile to możliwe zachować powagę wspinania. Rozplanowanie miejsc osadzenia nowej asekuracji ma kolosalne znaczenie dla przyszłości drogi. Nie zawsze taktyka „1 za 1” jest słuszną a dodatkowym utrudnieniem może być funkcjonowanie punktów „złośliwie umieszczonych” (czyli takich, które mogły być w miejscach dogodnych do wpinania a z nie znanych pobudek zostały umieszczone w sposób utrudniający ich wykorzystanie. Zadaniem ekipera jest rozszyfrowanie i rozwiązanie tego typu zagadek i stworzenie tym samym takiego systemu asekuracyjnego by dla wspinacza o przeciętnych warunkach fizycznych nowe punkty asekuracyjne znajdowały się w jego zasięgu.  W czasie działań reboltingowych ważnym elementem jest też umieszczenie we właściwym miejscu stanowisk tak by ograniczyć dostęp do szczytów skał w celu ochrony roślinności.

 

Rozpoznanie…

 

Jednak zanim przeprowadzi się prace w terenie koniecznym staje się dokładne zapoznanie się z przewodnikami (i innymi źródłami informacji) a następnie wizja lokalna w celu precyzyjnego określenia przebiegu interesującej  drogi. Jest to o tyle ważne, że w wyniku oceny przebiegu drogi bez rzetelnej weryfikacji wiele z nich zmieniło przebieg w sposób zdecydowany. W takim przypadku postają nowości uznawane za drogi istniejące przed reboltingiem gdy rzeczywisty przebieg istniejących dróg staje się niebytem. Można to spróbować ratować przez stworzenie topo z wrysowanymi przebiegami dróg w wersjach przed i po reboltingu ale taka sytuacja powoduje tylko niepotrzebne zagęszczenie możliwości wspinaczkowych i powstawanie licznych problemów orientacyjnych i etycznych (co jest a co nie jest w danej drodze).

 

 

Przewodniki po Jurze

 

Info o działaniu…

 

Sama czynność wymiany czy poprawy asekuracji powinna mieć też aspekt medialny. Warto poinformować o tym fakcie media, które przekażą tą informację w świat i fakt stanie się dobrem ogólnym. Jeszcze ważniejszym wydaje się być współpraca z mediami w przypadku tworzenia nowych dróg lub otwierania nowych rejonów. Powszechnie dostępne topo pozwala świadomie korzystać z nowości a przy okazji umożliwia zweryfikowanie trudności a niekiedy autora drogi. Można przecież nieświadomie ubezpieczyć i poprowadzić coś co było robione w dobie sportowej wędki, przechodzone na własnej asekuracji lub przeżywcowane i następnie z jakiś powodów odeszło w zapomnienie.


Porządki i ekologia…


Także ważnym z punktów estetycznych oraz bezpieczeństwa jest po dokonanym reboltingu usunięcie starych a tym samym niepotrzebnych punktów asekuracyjnych. Pozostawienie ich to niepotrzebne zagęszczenie asekuracji (o różnej wartości) na drogach a oprócz aspektu bezpieczeństwa (ktoś może przecież powpinać się akurat do punktów starych o niekreślonej wytrzymałości lub powpinać do wszystkich i mieć problemy z przesztywnioną liną) może to generować problemy orientacyjne (zbyt duża liczba punków w różnych miejscach). Innym problemem jest aspekt estetyczny (widok zerodowanych ringów czy spitów, zacieki pod nimi na skale). Likwidacja starych punktów to nie tylko ich fizyczne usunięcie ale także zamaskowanie miejsc w których były osadzone.

 

usunięta „stara” asekuracja

 

Czynnością związana z reboltingiem lub pierwszym ubezpieczeniem drogi jest czyszczenie skały z luźnych elementów, roślinności, gleby. Oczywiście, „co kraj to obyczaj” wynikający z tradycji oraz regulacji prawnych. Warto przed „sprzątaniem” zorientować się co wolno. O ile w terenie górski głównym problemem jest kruszyzna to w skałkach standardy muszą być wyższe w zakresie przygotowania dróg. Tutaj, dobrze przygotowana droga to usunięta kruszyzna oraz ziemia i rośliny wypełniające chwyty i stopnie. Niekiedy trzeba też wyszczotkować mchy , prosty lub glony. Jednak w tym wszystkim potrzebna jest rozsądna ocena sytuacji. Są drogi tak kruche mokre  lub zarośnięte, że bez względu na nakład pracy nie będą nadawały się do przejść klasycznych lub będą błyskawicznie zarastały. W takim przypadku warto zastanowić się czy nie przygotować dróg drytoolowych (oczywiście, jeżeli nie ma przeciwwskazań prawnych lub własnościowych). 

 

„drytoolowa” Skała V w Lutyni

 

Także szczyty skał powinny nie być czyszczone ze względu na często występujące tam rośliny chronione (tutaj sprawę można załatwić przez umieszczenie w odpowiednich miejscach stanowisk). W kwestii kruszyny też warto określić co koniecznie trzeba zrzucić a co da się uratować (np. przez estetyczne podklejenie). Usuwanie trawy i ziemi to ciężka „ogrodnicza” robota i tutaj czym solidniej zostanie wykonana tym w mniejszym stopniu droga będzie się zmieniała przez „powiększanie się” i „pojawianie się” chwytów i stopni.

 

 

„sprzątanie”

 

 Może też nastąpić sytuacja kiedy na skale występują rośliny chronione i równocześnie istnieje przyzwolenie do wspinania. W takim przypadku oczywistym jest pozostawienie roślin chronionych i równocześnie stworzenie takich linii punktów asekuracyjnych aby drogi wspinaczkowe przebiegały tak by nie następowała dewastacja cennej roślinności.

 

Wszystko to powoduje, że proces ubezpieczenia drogi wspinaczkowej jest wieloaspektowym działaniem i wykonanie tej czynności w sposób poprawny (abstrahując od technicznych elementów związanych z samym procesem osadzania punktów) wymaga podjęcia różnorodnych działań i podejmowaniem trafnych decyzji.

 

 

Tekst: Darek Kaptur

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Bartek Pasiowiec
 
2018-08-10
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Natalia Kałucka Mistrzynią Świata Juniorów, Ola z brązowym medalem!

Komentarze
0
 
Jacek Trzemżalski
 
2018-08-08
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Czarnorzeki skałoplan - Wielbłąd (Strzelnica)

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-08-07
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Alizée Dufraisse ze swoim pierwszym 8B - The Arch w Rocklands

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com